Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
54 534 zł 
z 60 000 zł
90%
124 dni do końca
348 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności8

  • Dzień dobry,

    Zbliżają się imieniny taty, tak to już za 3 dni obchodzimy to święto, zachęcam Was do akcji wypij z Jarasem imieninowa kawę, herbatę, winko czy kto co lubi i wpłać 5 lub 10 zł na jego rehabilitacje i dalsze leczenie.

    Lekarze nie dają tacie szans ale Wy możecie…

    W ośrodku w którym przebywał tata są osoby które wyszły z gorszych urazów niż on. Cuda się zdarzają potrzebna jest rehabilitacja a na nią finansowanie. Obecnie rehabilitujemy tatę w domu ale jest to minimum które potrzebuje na więcej nas nie stać. Chcielibyśmy żeby mógł raz na jakiś czas pojechać na 2 tygodniowy turnus rehabilitacyjny a marzeniem byłoby gdyby mógł przebywać w ośrodku 2 może 4 miesiące w roku na to potrzebne są ogromne środki.

    Pomóż jeśli możesz.

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,

    Zachęcamy do wsparcia rehabilitacji taty po przez rozliczenie 1% na rzecz fundacji Avalon której tata jest podopiecznym.

    Rozliczając swój roczny PIT

    W rubryce

    WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)

    należy wpisać numer

    KRS: 0000270809

    W rubryce

    INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!) należ wpisać:

    Ratajczak, 15939


    Z góry dziękujemy za pomoc i wsparcie dla naszego Taty

    Agnieszka, Dorota i Miłosz

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry,

    Dziękuję za pamięć, za życzenia, za wsparcie i pozytywną energię która daje nadzieję. Dziękuję za wszystkie wypite kawy czy wina oraz zjedzone ciasta z okazji urodzin taty

    Dziękuję i ściskam serdecznie 😘

    Czytaj więcej
  • ga056c4873de85e3.jpeg

    Tato na podnośniku.

    Czytaj więcej
  • Dzień dobry… dawno Nas tu nie było ale w sumie wciąż jesteśmy bo tata wciąż potrzebuje pomocy. Co się wydarzyło przez ostatnie miesiące… z tatą nadal nie ma kontaktu ale wiemy że nas słyszy, są postępy, wykonuje drobne polecenia np otwiera buzię i próbuje jeść już nie tylko różne papki tylko rarytasy w postaci domowego rosołu z makaronem :) Dzięki Waszemu wsparciu udało się nam kupić podnośnik i tata może codziennie usiąść na wózku i być przewożony po mieszkaniu, co także jest formą rehabilitacji. Teraz przed nami kolejne wyzwanie organizacja transportu z pierwszego piętra na zewnątrz niestety żaden schodołaz nie wchodzi w grę z uwagi na rodzaj schodów oraz na fakt że mama która na codzień opiekuje się tata nie będzie wstanie sama obsłużyć schodołazu konieczna będzie najprawdopodobniej budowa podnośnika - widy. Byłoby cudownie gdyby tata mógł wychodzić / wyjeżdżać na zewnątrz…

    bądźcie z nami


    Czytaj więcej
  • ..... Dobry wieczór, dziękujemy za wsparcie i za to, że nie zapominacie o nas i o naszym tacie. Od 10 stycznia tato jest na kolejnym turnusie rehabilitacyjnym i dzielnie pracuje nad poprawą kondycji i swojego zdrowia. Wciąż nie mamy z nim kontaktu. Udało nam się natomiast pozbyć jednej rurki, którą maił w swoim ciele - pożegnaliśmy rurkę od tracheotomii. Po wyjęciu rurki okazało się, że tata ma problemy z zatrzymywaniem oddechu co nie było zauważalne jak oddychał przez rurkę i wymaga dodatkowej rehabilitacji ale działamy już w tej sprawie. Koszty rosną - 30 minut specjalistycznego masażu, który usprawnia przepływ tlenu do mózgu to kosz rzędu 150zł - to rehabilitacja nie mieszcząca się w pakiecie turnusu rehabilitacyjnego podobnie jak ćwiczenia z neurologopedą, które tata może już wykonywać a które być może przybliżą go do pozbycia się kolejnej rurki. Dzięki tym ćwiczeniom tato nauczy się przełykać i będzie mógł samodzielnie jeść. To raczej odległa przyszłość wymagająca wielu godzin ćwiczeń i rehabilitacji ale mamy nadzieję że każda minuta działania przybliża tatę do powrotu do zdrowia.

    Bądźcie z nami ściskamy Was wszystkich serdecznie i dziękujemy za już okazaną pomoc......

    Czytaj więcej
  • … Jesteśmy, jest Nowy Rok i Wy też jesteście tu z nami za co serdecznie Wam dziękujemy…

    Rodzice 18 grudnia mieli wracać z sześciotygodniowego turnusu rehabilitacyjnego. Jednak nie udało się być w ośrodku tak długo jak planowaliśmy,  coś mikroskopijnie małego co rozsiewa się po całym świecie i krzyżuje wielu osobom plany także tacie je pokrzyżowało i musiał przerwać rehabilitację. Na szczęście ani tata ani mama nie złapali tego paskudnego wirusa jednak z jego powodu zamknięto oddział i rodzice już przeszło cztery tygodnie temu wrócili do domu. Mimo trudnych czasów udało nam się zorganizować rehabilitacje w domu jednak nie zastąpi ona intensywności działań w ośrodku więc jak tylko będzie to możliwe chcemy żeby rodzice tam wrócili. Zarezerwowany maja termin od 10.01. 2021 czy się uda nie wiadomo, nie wiadomo czy ta mała paskuda kolejny raz nie pokrzyżuje tego planu.

     Co zyskał tato po pobycie w ośrodku: większą sprawność całego ciała - jest ono wolne od wielu napięć i przykurczy, które tacie wcześniej towarzyszyły, więcej przebywa w pozycji siedzącej co ułatwia  mu oddychanie i ogólnie poprawia pracę  narządów wewnętrznych. Tato coraz częściej i na coraz dłużej otwiera jedno oko, wierzymy że nas rozumie i słyszy. 

     Zbieramy siły i organizujemy środki by tato mógł wrócić do ośrodka rehabilitacyjnego na jak najdłużej bo tam wraca do zdrowia. Wiemy, że łatwo nie będzie ale nie poddajemy się, tata też się nie poddaje.

    Wciąż dużo się dzieje tuż przed samymi świętami tata prawie trafił by do szpitala z powodu infekcji pęcherza moczowego, jednak udało się infekcje opanować w warunkach domowych i tato mógł zobaczyć jak mała zgraja wnuków rozpakowuje wymarzone prezenty. 

     Bądźcie z nami…

    Czytaj więcej
  • ....Intensywny czas za całą Nasza rodziną, ale udało się....

    Tata od niedzieli (8.11.2020) dzięki Waszej pomocy jest ośrodku rehabilitacyjnym i od poniedziałku oswaja się z nową rzeczywistością z nowymi ludźmi i z nowymi zajęciami, sprzętami itd. międzyinnymi z wózkiem. Dziś nawet był na pierwszym spacerze od dawna. Grafik jest dość napięty i codziennie inny. Zajecia zaczynaja się koło 8 i trwają zwykle do 15.  Tata przebywa w ośrodku z mama, która dzielnie go wspiera i jednocześnie zdobywa wiedzę jak najlepiej pomagać tacie. Rodzice zostaną w ośrodku najprawdopodobniej do połowy grudnia, żeby święta spędzić z rodzina i przede wszystkim z ukochanymi wnukami w domu.

    Trzymajcie kciuki żeby ta intensywna praca daleko od domu przyniosła efekty i pomogła tacie się obudzić. 

    Napisać dziękuje to za mało by wyrazić wdzięczność jaka przepełnia nasze serca. Ze łzami wzruszenia przyjmowaliśmy każda wpłatę.  Cudownie wiedzieć że ma się tylu dobrych ludzi wokół siebie. Wszystkie serdeczności i wsparcia jakie otrzymujemy dodaje Nam i Tacie siły by działać dalej. Ściskamy Was wszystkich razem i każdego z osobna. Dziękujemy…

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Jarek, Jarosław, Jaras, Karaś, Ojciec, Mąż, Tatuś, Dziadek, Wujek, Przyjaciel, Leszczyniak, fan blusa, wielbiciel Joanny Pilarskiej  i zespołu The Rolling Stones, miłośnik wędrówek po górach, stały bywalec festiwali i koncertów, kibic czarnego sportu, biegacz amator, domowy fachowiec, zwykły człowiek pełen życia i energii , a teraz śpi....

Tata pojechał na wakacje w swoje ukochane Bieszczady, 8 sierpnia tego roku położył się spać i do dnia dzisiejszego się nie obudził. 9 sierpnia z rozległym urazem mózgu nie wiadomego pochodzenia trafił do szpitala w Sanoku gdzie przeszedł operacje mózgu. Po półtoramiesięcznym pobycie w tamtejszym szpitalu tata trafił na kolejny miesiąc do szpitala w swoim rodzinnym mieście Lesznie. Dziś jest już z nami w domu. Konieczne jest by rozpoczął intensywną rehabilitację w domu lub ośrodku rehabilitacyjnym, która da szanse na wybudzenie się i powrót do zdrowia. Tu pojawia się Nasza prośba...

potrzebne są pieniądze za równo na rehabilitacje w domu, jak i na pobyt w specjalistycznym ośrodku. Tata wymaga całodobowej opieki pielęgnacyjnej i rehabilitacyjnej. Oferowana przez NFZ rehabilitacja jest niewielka, a kolejki do Państwowych klinik obowiązują nawet w tak trudnych przypadkach. Nadzieją dla Taty są kliniki niepubliczne, w których miesięczny koszt pobytu to ok. 20.000 zł. Długości procesu rehabilitacji nie sposób dziś przewidzieć, ale z pewnością będą to długie miesiące, może nawet lata. Na chwilę obecną chcemy zebrać fundusze na transport oraz dwa miesiąc pobytu w klinice wybudzeniowej.

Pomóż nam obudzić tatę.

Z góry dziękujemy za każda pomoc i wsparcie.

Agnieszka, Dorota i Miłosz

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 348

BP
Beata P.
100 zł
 
Dane ukryte
70 zł
MT
teams dla J.
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
70 zł
MS
Monika
5 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
ukryta
GO
Grzegorz
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze 9

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

851 105 zrzutek

i zebrali

735 308 128 zł

A ty na co dziś zbierasz?