id: krwzgp

Wsparcie w adaptacji rodziny Bassama z Syrii

Wsparcie w adaptacji rodziny Bassama z Syrii

 
Michalina Golik

Opis zrzutki

Aktualizacja:

*30 III 26

Rodzina dotarła do Krakowa! :)

*19 III 26

Wylot do Polski kolejny raz został przełożony.

Tym razem na 30 III

Żona Bassama z dziecmi przebywa w Bejrucie.


Bassama poznałam w czerwcu 2023 roku, w nieistniejącym już Ośrodku Challenging Hope w Tyńcu. Wraz z Agatą zmieniałyśmy mu opatrunek na stopie z zamartwicą do kostki.


To było nasze pierwsze spotkanie.


Kilka dni wcześniej przyjechał do nas z Podlasia po "wstępnej" amputacji palców stopy odmrożonej na granicy z Białorusią....


Niespełna miesiąc później w jednym z krakowskich szpitali amputowano mu już nogę poniżej kolana.


Zajmowałam się jego dokumentacją medyczną, częściowo azylową i wszelkimi możliwymi potrzebami przez kolejne miesiące... 


W grudniu przejęła te działania ode mnie Beata, moja koleżanka z Fundacji Wolno Nam. 


W historię i sieć pomocy dla Bassama zaangażowanych było i jest nadal mnóstwo osób nie tylko z Krakowa, ale i całej Polski.



W międzyczasie Bassam przeszedł intensywną rehabilitację, nauczył się chodzić w protezie, dostał azyl w Polsce i orzeczenie o niepełnosprawności. Coraz lepiej porozumiewa się w języku polskim :)


Dziś chodzi, jakby pod nogawką spodni nie było protezy tylko jego własna noga. :) Ma pracę, wynajmował pokój. W moim odbiorze, a spędziłam z nim sporo czasu, jest bardzo dzielnym, poukładanym, pracowitym i honorowym człowiekiem.


Kilka dni temu, z racji zaogniającej się wciąż sytuacji na Bliskim Wschodzie napisałam do Bassama z pytaniem, czy jego żona z dziećmi jest w bezpiecznym miejscu w Libanie, tam gdzie przebywała wcześniej... 


Ostatni raz, kiedy widzieliśmy się z końcem grudnia, wszystkie sprawy wokół tzw. Procedury Łączenia Rodzin Cudzoziemców były nadal w procesie i bez zmian.


Okazało się, że w międzyczasie udało się zorganizować wizy! :) 

Tu ukłony dla Pana Prawnika, Beaty i Magdy, które wspierały Bassama w procedurze i dokumentacji. :)


Wizy są dla żony Bassama Fatimy i dwóch młodszych synów siedemnastoletniego Omara i dziesięcioletniego Mounira! <3

Mieli przylecieć (właśnie wczoraj) 11 marca!


Niestety lot, jak większość lotów w ostatnich dniach w tamtym regjonie, przełożono o kolejne 9 dni tj. na 20 marca.


Po ponad 3 latach rozłąki i po tym, co przeszli, o czym wiedzą tylko oni.. Żona i dwóch z czterech synów Bassama znów mają szansę na bycie razem oraz wspólne i - miejmy nadzieję - już tylko bezpieczne życie.


Reasumując, Bassam zdążył wynająć dwupokojowe mieszkanie, ale trzeba je doposażyć, brak jeszcze mnóstwa rzeczy.


 Z wstępnej listy, jaką udało mi się uzyskać, potrzebne będą:


Podwójne łóżko

Poduszki 

Kołdry

Komplety pościeli

Ręczniki

Biurko dla najmłodszego z chłopców, który niebawem, mam nadzieję, pójdzie do szkoły :) 

4 składane krzesła

Przybory kuchenne

Ubrania oraz buty dla całej trójki (znając Bassama pewnie przydałyby się dla całej czwórki;)

oraz mnóstwo innych rzeczy, o których pewnie się dowiem w najbliższych dniach :) 


Koszty wynajmu mieszkania to miesięcznie około 3200 zł (2200 wynajem + 700 zł czynsz + media). Kolejne wydatki pojawią się zapewne po przyjeździe rodziny - z uwagi na to, co rodzina Basaama przeszła w Libanie, być może potrzebna będzie pomoc psychologiczna czy pilne wizyty u lekarzy. 


Część rzeczy organizujemy z byłą ekipą Wolno Nam. Biurko dla najmłodszego syna już jest, udało się też zebrać część przyborów kuchennych i pewnie uda się jeszcze więcej :)  


Bardzo zależy mi na tym, żeby przyjąć tę rodzinę najgodniej, jak to tylko możliwe i żeby ułatwić jej adaptację w nowym środowisku. Bassam przeszedł w Polsce długą i bolesną drogę, chciałabym, żeby droga jego rodziny była już poprostu łatwiejsza. Dzięki Waszej pomocy może taka być, za co już teraz jestem ogromnie wdzięczna. 


Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez