id: krzses

Powrót do normalności.

Powrót do normalności.

 
Andżelika Płoszaj

Opis zrzutki

Już nie chodzi nawet o powrót do sportu, a normalne funkcjonowanie. Spacer bez bólu, powrót do pracy, możliwość zrobienia zakupów i doniesienia ich do mieszkania bez dolegliwości bólowych, o spokój podczas leżenia, o spokój głowy i większą samodzielność. Dokładnie dwa lata temu podczas meczu doznałam urazu kolana, diagnoza? Potrzaskane kości, jedne pęknięte, drugie zmiażdżone, pęknięta łąkotka. Jedna wizyta u ortopedy zakończona skierowaniem na zabieg, niestety nie odbył się ze względu na to, że lekarz nie pracował w szpitalu do którego wystawił mi skierowanie. Dramat. Wizyta u kolejnego ortopedy, następnego, wykonanie rezonansu, raz, drugi, trzeci, terminy na zabieg? 2-3 lata, a później? Pandemia… i wszystko tak się przeciągnęło w czasie.. listopad 2020 usłyszałam, że są w stanie zrobić mi zabieg w kwietniu, szczęśliwa podekscytowana i pełna nadziei wstawiłam się na operację. Wszystko szło dobrze, minął miesiąc kolano wyglądało pozytywnie. Minął drugi miesiąc, dostałam zgodę na obciążenie nogi, lekarz utwierdzał mnie w przekonaniu, że wszystko jest w najlepszym porządku. I tak od połowy czerwca zaczęłam odczuwać silne bóle w kolanie, rwące, szczypiące, piekące i tępe. Przestałam wierzyć w zapewnienia lekarza i udałam się do OrtoMedSport. Po rozmowie z lekarzem dowiedziałam się na wstępie, że mam zanik masy mięśniowej, a następnie zostałam skierowana na zrobienie rezonansu. Na moje nieszczęście okazało się, że łąkotka ponownie jest uszkodzona i doszło do zmian zwyrodnieniowych w stawie kolanowym. Potrzebny zabieg! Szybko! Niestety „szybko” ma swoją cenę.

Wykonanie zabiegu kosztuje 7 tysięcy złoty.

Zastrzyki orthokine i kwas hialuronowy to koszt około 5200 zł.

Rehabilitacja po zabiegu 4800 tysięcy złoty.


W tym momencie nie liczę na cuda, chciałabym po prostu prosić o drobne wsparcie. To już nie tylko sprawa fizyczna, ale również sprawa psychiczna. Od lutego tego roku borykałam się z dolegliwościami bólowymi spowodowanymi urazem stawu kolanowego. Jestem około 6miesięcy na zwolnieniu lekarskim i w momencie w którym myślałam, że to koniec nieprzyjemności z kolanem… zostałam zmuszona do zrobienia po raz kolejny trzech kroków w tył.


Dziękuję jeżeli wytrwałeś(aś) do końca mojej historii,

Dziękuje, jeżeli zostawisz symboliczną złotówkę.

Dziękuję za to, że pozwolisz mi szybciej wrócić do normalności.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez