Zmiana płci ( mastektomia, falloplastyka)
Zmiana płci ( mastektomia, falloplastyka)
Opis zrzutki
Cześć, mam na imię Danka, mam 32 lata i mieszkam pod Poznaniem.
Chciałabym opowiedzieć Wam moją historię i poprosić o wsparcie w bardzo ważnej dla mnie sprawie.
Podjęłam w końcu długo odkładaną decyzję, z którą zmagam się od około 12. roku życia.
Nigdy nie czułam się dobrze w kobiecej roli – nie nosiłam sukienek, nie interesował mnie makijaż ani paznokcie. Od zawsze czułam, że jestem mężczyzną w ciele kobiety.
To uczucie towarzyszy mi od lat i bardzo utrudnia codzienne życie – zarówno emocjonalnie, jak i w relacjach z innymi.
Moje związki były długie, ale trudne. Pierwszy poważny trwał 5 lat, kolejny półtora roku. Po drodze przeżyłam ciężki wypadek samochodowy – siedziałam za kierowcą, straciłam pamięć i długo dochodziłam do siebie.
W 2014 roku poznałam kolejną kobietę – byliśmy razem 7 lat. Niestety, rozstaliśmy się, bo nie byłam w stanie dać jej tego, czego potrzebowała – męskości, która dla mnie jest wewnętrzna, ale której nie widać na zewnątrz.
Po roku ponownie spotkałam dawną przyjaciółkę ze szkoły zawodowej. Miała dwójkę dzieci i trudne doświadczenia z przeszłości. Zrodziło się między nami uczucie – z mojej strony bardzo silne. Była dla mnie kimś wyjątkowym, dawała mi zaufanie, szczerość i ciepło, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam.
Niestety, po dwóch latach uznała, że nie czuje tego samego – że traktuje mnie bardziej jak przyjaciela. Nadal mnie wspiera, ale już inaczej. Widzi we mnie Dankę, a ja czuję się Wojtkiem – mężczyzną, którym naprawdę jestem.
To właśnie ona pomogła mi zrobić pierwszy krok i wspierała mnie podczas wizyt u specjalistów – ginekologa, endokrynologa i seksuologa – w 2024 roku.
Mam już wstępną opinię od psychoseksuologa, ale potrzebuję jeszcze opinii od specjalisty, którą można przedłożyć w sądzie, aby złożyć wniosek o zmianę tożsamości i płci.
Niestety, cała procedura jest bardzo kosztowna – wizyty prywatne, badania, terapia hormonalna, a w przyszłości również zabieg mastektomii i falloplastyki.
Każdy z tych kroków to dla mnie ogromny wydatek, a mam już kredyt zaciągnięty na remont mieszkania po dziadkach. Utrzymuję siebie, dwa zwierzaki (psa Raję i kotkę Franię), oraz samochód. Uczęszczam też na terapię u psychologa, która pomaga mi zrozumieć i zaakceptować siebie.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie finansowe lub choćby dobre słowo.
Chcę w końcu być sobą – nie tylko w sercu, ale i w dokumentach, w ciele, w życiu.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża mnie do odzyskania poczucia spokoju, męskości i wolności.
Z góry dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie mojej zbiórki.
Wasze wsparcie może sprawić, że w końcu będę mógł żyć w zgodzie z samym sobą. ❤️