id: m2cmcx

Oczko - rak płaskonabłonkowy nie musi być wyrokiem

Oczko - rak płaskonabłonkowy nie musi być wyrokiem

 
Wiktoria Groblewska

Aktualności7

  • Cześć!

    Po 7.5 godzinach jazdy dotarliśmy do Czernic na pierwszą kontrolę po radioterapii.

    Chcieliśmy podziękować Wam z całego serca za każdą wpłatę. Dzięki Wam lusterko nosowe Mruczynki/Oczka (po adopcji zmieniliśmy imię) jest w pełnej remisji 🩷jksckiZT8EV04Idt.jpg


    Teraz czekają nas jedynie wizyty kontrolne u dr Miazgi, który współpracuje z przychodnią z Czernicy - na szczęście jeździć będzie trzeba jedynie do Rumii.

    Wyniki krwi są świetne, jedyne co trzeba przy naszej dzidzi zrobić, to ogarnąć bakterie, które pojawiły się w uchu.

    Resztę pieniędzy przeznaczymy na kontrole, leki i wszelkie badania naszej kochanej kiciulki.

    Dodaję na dole jeszcze wypis i badania kontrolne, zrobione przed chwilą 🥰

    Jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękujemy!



    4mTjQsLG5pOnOWHi.jpg

    6nKMYWG2LVsiYCrJ.jpgkuVxCBpF1r9aX9e3.jpgHALPoxq5eETE6fdd.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Oczko - niekochana kotka, która od zawsze żyła w bólu i strachu.


Z poszarpanym nosem, dokarmiana na działkach, żyła samotnie 10 lat, będąc nieakceptowana przez inne koty.

Pani Maria, osoba o nieprawdopodobnie wielkim sercu, próbowała jej pomóc przeszło 1.5 roku, lecz Oczko nigdy nie pozwoliła się nikomu zbliżyć.


Dzięki pomocy Pomorskiej Fundacji Braci Mniejszych udało się ją odłowić i zabrać do Szpitala Dziennego Dla Zwierząt w Gdańsku. Otrzymała tam od nas natychmiastową pomoc i opiekę, o jakiej w życiu nie marzyła.

Wykonano badania, dołączone na samym dole:

  • Badanie histopatologiczne - rak płaskonabłonkowy rogowaciejący
  • Morfologia, profil geriatryczny - anemia
  • FeLV + FIV (ELISA) - wynik ujemny
  • Choroby dróg oddechowych kotów (PCR): dodatnia Mycoplasma i Herpesvirus


Została w naszej przychodni, panicznie bojąc się ludzi.

Udało mi się zdobyć jej zaufanie, najprawdopodobniej jako pierwszemu człowiekowi.

Zapałałam do niej miłością od pierwszego wejrzenia i postanowiłam, że zrobię wszystko, by jej pomóc. Gdy trochę się oswoiła i przebyła kwarantannę, zabrałam ją do swojego domu.


Dzięki lekom sterydowym, przeciwzapalnym i przeciwbólowym udało nam się doprowadzić jej nosek do naprawdę zadowalającego stanu.

FQhgJYKb0kEigLRn.jpgZ każdym dniem jest coraz silniejsza, śmielsza i wreszcie szczęśliwa. Zyskała dwójkę kocich przyjaciół, a przede wszystkim opiekunów, którzy zrobią dla niej naprawdę wszystko. Dopilnujemy, by już nigdy nie wróciła na ulicę - zyskała u nas stały dom.

4QY7fls1xp80klv8.jpg

Udało nam się wyprowadzić ją z anemii i zrobić sanację jamy ustnej z ekstrakcjami 3 zębów, które powodowały koszmarne cierpienie.


Naszą nadzieją jest radioterapia ortowoltowa, która trwa 5 dni w przychodni w Groblicach.

Jest bardzo duża szansa na całkowitą remisję.

Niestety koszty leczenia przerastają nas i sami nie jesteśmy w stanie dać jej tego, na co zasługuje.


Z Waszą pomocą możemy dać jej wreszcie dobre, spokojne i przede wszystkim ciepłe życie, po długich latach wiecznego piekła.


Nie pozwólcie Oczku cierpieć.

Prosimy, uwierzcie w nią, bo ma chęć życia i walczy.

Walczy jak lwica, by dalej tu być.

Uratujmy ją wspólnie.

Jest warta każdego grosza.

3MMFQ2VrvzT3evvC.jpg

NxuY7cMNbJoYlycD.jpgW6B0nLOjiwPHoNPJ.jpgDQ3ru0FkgcEF55AO.jpg

Lokalizacja

Komentarze 4

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez