Rehabilitacja Neurologiczna Anita Zarębska ID: m4d94v

Rehabilitacja Neurologiczna Anita Zarębska ID: m4d94v

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

23 586 zł z 31 400 zł

75%

23 586 zł

23 586 zł

z 31 400 zł

97 dni

97 dni

do końca

263

263

wspierających
75%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 4

  • Witajcie.


    Mamy już termin przyjęcia. Mama będzie przewieziona specjalnym transportem medycznym 24 maja. 

    Dalej proszę o udostępnianie. 

    Czytaj więcej
  • Witajcie.


    Właśnie skończyłem rozmowę telefoniczną z ustroniem. Możliwe, że mama już w tym tygodniu będzie mogła wyjechać.

    Dzisiaj jest posiedzenie zarządu na którym zostaną podjęte decyzje jakie zabiegi mogą się odbywać i czy cena za pobyt pozostanie bez zmian.

    Narazie wiadomo, że niektóre zabiegi nie mogą się odbywać. Każdy pacjent musi być sam w pokoju co właśnie może mieć niekorzystny wpływ na cenę. 

    Dzisiaj wieczorem lub jutro rano powinienem mieć szczegółową informację. 


    Dalej proszę o udostępnianie zrzutki :)

    Czytaj więcej
  • Witajcie.

    Udało się już zebrać pieniądze na ~52 dni rehabilitacji. Niestety według opinii lekarza to za krótko. Wszyscy przyjaciele i znajomi już pomogli dla tego pozostaje nam ciągłe udostępnianie i liczenie na dalszych znajomych. Z góry dziękuje za każdą pomoc.

    Od poniedziałku ruszyła rehabilitacja w domu opieki w którym mama przebywa aktualnie. Niestety jest to tylko 30min 2-3x w tygodniu. Ale ważne, że może trochę się przygotować do wyjazdu.

    Czytaj więcej
  • Witajcie. W pierwsze dwa dni udało się zebrać kwotę potrzebną na jeden miesiąc rehabilitacji. Jestem wszystkim bardzo wdzięczny za wpłaty i udostępnianie zrzutki. 

    Informuję mamę o wszystkim co się dzieje. Jest bardzo szczęśliwa i już nie może doczekać się kiedy zostaną zniesione zakazy dotyczące transportu. 

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Moja mama przez procedury lekarskie, została odcięta od refundowanej przez NFZ rehabilitacji. 

Z tego powodu, jedyną dla niej możliwością powrotu do zdrowia, jest płatna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku, specjalizującym się w rehabilitacji neurologicznej.


Mama to z natury bardzo energiczna osoba. 

Pomimo swoich 64 lat, była aktywną zawodowo, bardzo lubianą nauczycielką. 

Od kilku lat prowadziła też swoją ukochaną, hodowlę kotków brytyjskich. 

Nieustannie poszerzała swoją wiedzę w tym zakresie, jest to jej wielka pasja. 


Niestety w drugiej połowie listopada 2019 roku, mama dostała udaru niedokrwiennego mózgu. Doszło do niego, ponieważ, jak wykazało badanie echokardiografii, mama miała tętniaka przegrody międzyprzedsionkowej serca.

Na szczęście udar ten nie był bardzo rozległy, pomoc nadeszła szybko i równie szybko mama wróciła do domu, do swoich ukochanych kotków, czekając na termin zabiegu, polegającego na zamknięciu przetrwałego otworu owalnego w przegrodzie między przedsionkami.


Sielanka nie trwała długo. 

18 grudnia 2019 roku, otrzymałem wstrząsającą wiadomość, że mama miała kolejny udar. 

Niestety tym razem nie była w stanie wezwać pomocy i trafiła do szpitala po 10 godzinach, kiedy zmiany niedokrwienne były już bardzo rozległe. 


Mama doznała afazji. 

Nie mówiła i miała całkowicie niewładną prawą stronę ciała. 

Po paru dniach, gdy jej stan ustabilizował się, została przewieziona na oddział rehabilitacji.

Na oddziale rehabilitacyjnym miała bardzo okrojone zabiegi, ze względu na obawy lekarzy o kolejny udar. Prócz mowy nie było żadnej poprawy. 

Po trzech tygodniach, mama została z tego oddziału wypisana. 


Z końcem stycznia, u mamy pomyślnie przeprowadzono zabieg zamknięcia PFO, tym samym była ona gotowa do rozpoczęcia intensywnej rehabilitacji i bardzo pozytywnie do niej nastawiona- niestety okazało się, że ponieważ rehabilitacja- formalnie- odbyła się przed zabiegiem, kolejna, w ramach NFZ, już nie przysługuje.

W REPTACH dostała termin na 2025(I tak raczej nie możliwy). Pozostała nam tylko prywatna rehabilitacja. 


Koszty takiej kompleksowej rehabilitacji są ogromne, jestem jedynakiem i nie mam możliwości zapewnić mamie takiej pomocy, jakiej wymaga... Na jaką zasługuje. 

Mama bardzo się stara, ma w sobie wolę walki i wkłada bardzo dużo wysiłku w rehabilitację, jednak ma jej zdecydowanie za mało w jej stanie.


Oprócz tego, że moją mamę spotkała taka tragedia i ciężko mi było skupić się na czymkolwiek innym. Trzeba było też myśleć o tych wszystkich biednych kotkach, które zostały same w domu, bez mojej mamy. 

Było ich 20 (razem z nowonarodzonymi ). Jak wiadomo- nieszczęścia chodzą parami i niektóre koty, ze stresu zaczęły chorować, trzeba było je leczyć, a koszty były naprawdę duże. 

Na szczęście na mojej drodze pojawili się bardzo dobrzy ludzie, którym będę wdzięczny już zawsze, którzy zdecydowali się pomimo problemów z tym związanych, przygarnąć kotki. 

Część z nich na zawsze, a część (ze względu na wielką miłość mamy) na zasadzie domu tymczasowego (Parys i Tola)


Całą sprawę tragicznie pogarsza panująca pandemia SARS-CoV-2, mama musi ze względów bezpieczeństwa pozostawać w prywatnym ośrodku, w którym znajdowała się miesiąc po opuszczeniu szpitala. 

Ośrodek był jedynym bezpiecznym miejscem dla niej, ze względu na potrzebę opieki 24h na dobę.

Koszty takiego ośrodka mnie przerastają- 3500zł miesięcznie, dodatkowo dochodzą leki, pampersy i inne potrzebne produkty. 

Liczyłem na to, że mama będzie w prywatnym ośrodku miesiąc- góra dwa, a następnie z zewnętrzną pomocą finansową, będę w stanie zorganizować przewiezienie jej do szpitala rehabilitacyjnego w Ustroniu. 

Z informacji które zdobyłem, zwykle pacjenci w jej stanie potrzebują około trzech miesięcy, aby stanąć na nogi, było wiele takich przypadków.


Koszt Szpitala rehabilitacyjnego w ustroniu to :

dzień 1-7 / 395zł

dzień 8+ / 345zł


*Pierwszy miesiąc: 10.700zł

*Drugi miesiąc: 10.350zł

*Trzeci miesiąc: 10.350zł

SUMA: 31.400zł


Bardzo proszę o pomoc, nie chcę pozbawić mamy możliwości powrotu do sprawności i do jej ukochanych kotków(Parysa i Toli), a tym bardziej skazywać na pobyt w domu opieki do końca życia, nie mam też takich możliwości finansowych.


Obecnie czekam na wejście kolejnych etapów odmrażania gospodarki aby móc przewieźć mamę do ustronia.

Wszelkie wydatki będą dokumentowane tutaj lub na Facebook-u.




Wpłacający263

B
Bartłomiej
2 000 zł
J
Jan Kowalski
1 000 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
1 000 zł
P
Pokaźne Uda
1 000 zł
KD
Karolina Dujczyńska
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
GC
Grzegorz Chomik
500 zł
 
Dane ukryte
400 zł
MK
Magdalena Krawczyk
300 zł
GP
Grażyna Pawłowska
300 zł
Zobacz więcej

Komentarze20

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

493 506 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?