Opis zrzutki

Jeszcze na początku tego roku nie przypuszczałam, że moje życie tak bardzo się zmieni.

Wszystko zaczęło się niewinnie – od przeziębienia, gorączki i ostrego kłucia w klatce piersiowej. Do lekarza trafiłam, kiedy czułam się już prawie zdrowa. Usłyszałam wtedy, że kłucie może być spowodowane zgagą, mimo że nigdy wcześniej nie miałam z nią problemów.

Niestety z każdym kolejnym dniem zamiast poprawy czułam się coraz słabsza i bardziej zmęczona. Pojawiły się codzienne dreszcze, nocne poty, a bóle w klatce piersiowej stawały się coraz silniejsze – momentami były wręcz nie do wytrzymania.

Wiosną wyczułam w okolicy obojczyków guzki. To był moment, w którym rozpoczęła się moja droga do diagnozy.

Pierwszym badaniem było USG węzłów chłonnych. Już wtedy lekarz powiedział mi, że nie można wykluczyć chłoniaka. Następnie wykonano RTG klatki piersiowej, którego wynik również wskazywał na rozwijającą się chorobę.

Po kolejnej wizycie lekarskiej założono mi kartę DiLO i otrzymałam skierowanie do szpitala na biopsję oraz wycięcie węzła chłonnego. Wynik badania wskazywał na chłoniaka Hodgkina oraz chłoniaka nieziarniczego rozlanego.

Po następnych badaniach i konsultacjach w szpitalu otrzymałam ostateczną diagnozę:

agresywny chłoniak szarej strefy śródpiersia.

Usłyszałam, że jest to niezwykle rzadki nowotwór i że w Polsce takich przypadków jest zaledwie kilkanaście.

Lekarze zdecydowali o wdrożeniu intensywnej, agresywnej chemioterapii. Musiałam natychmiast przerwać pracę, a moje dotychczasowe życie przeniosło się na oddział hematologii.

Obecnie jestem w trakcie chemioterapii. Ze względu na charakter mojej choroby lekarze zdecydowali również o zakwalifikowaniu mnie do przeszczepu, na który obecnie czekam.

Przede mną dalsze leczenie i długa droga do odzyskania zdrowia. Choroba sprawiła, że moje dotychczasowe życie całkowicie się zmieniło. Teraz najważniejszym celem jest dla mnie skuteczne przejście leczenia i powrót do normalnego życia.

Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc.

Środki ze zbiórki chciałabym przeznaczyć na wydatki związane z leczeniem i okresem dochodzenia do zdrowia. Potrzebuję m.in. specjalistycznej, wysokobiałkowej diety dostosowanej do mojego stanu, suplementów zaleconych w trakcie leczenia, leków osłonowych i przeciwbólowych, a także środków higienicznych i dezynfekujących, które są szczególnie ważne w okresach znacznie obniżonej odporności po chemioterapii.

Do tego dochodzą koszty dojazdów do szpitala i na badania, rehabilitacji oraz codzienne koszty życia w czasie, kiedy choroba i leczenie ograniczają moje możliwości normalnego funkcjonowania.

Każda, nawet najmniejsza wpłata, będzie dla mnie ogromnym wsparciem. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, bardzo dużo znaczy dla mnie również udostępnienie tej zbiórki dalej.

Chcę zrobić wszystko, co mogę, żeby wygrać tę walkę i wrócić do zdrowia.

Dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się być ze mną w tym trudnym czasie. ❤️

Lokalizacja

Komentarze 13

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez