id: m8b8rt

POMOC DLA BEZDOMNYCH Warszawa

POMOC DLA BEZDOMNYCH Warszawa

id: m8b8rt

POMOC DLA BEZDOMNYCH Warszawa

POMOC DLA BEZDOMNYCH Warszawa

1 750 zł 
z 3 000 zł
58%
zakończona 30.09.2020r
26 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności7

  • Cześć Wszystkim, jeżeli ktoś jeszcze to czyta;) Należą wam się wyjaśnienia.


    tutaj wklejam rozliczenie LINK TO TABELKI i zdjęcie tabelki.

    Jak wiecie napisałam, że zbiórka dla Pana Marka dotyczy kwoty 1400zł powyżej tej kwoty zadecyduję jak wesprzeć osoby w bezdomności.


    Było to spowodowane dość roszczeniową postawą Pana M, który żądał wypłacenia pieniędzy. Sprawy się skomplikowały. Pan M odmówił zakwaterowania a ja szczerze bałam się przekazać tak po prostu te pieniędzy bo czułam się zobowiązana wobec darczyńców, że udokumentuję ich wydanie.



    Moje prywatne wydatki znacznie przekroczyły kwotę 100 zł którą tu wpisałam ale na początku nie dbałam o paragony. Reszta wydatków jest udokumentowana w "aktualnościach" zdjęcia zakupów i paragonów. W tabelce są podane konkretne linki na które wpłaciłam donacje:


    200 zł zakup specjalistycznego śpiwora dla bezdomnych

    400 zł wigilia dla bezdomnych serce miasta

    400 zł nie pozwolę ci zamarznąć - serce miasta


    wszędzie tam znajdziecie w historii wpłat moje datki które przekazałam w waszym imieniu opisane jak darczyńca: Natalia Buczkowska.


    Dlaczego postanowiłam wydać te pieniądze na inny cel niż "Pan M"?


    Pan M zniknął na wiele miesięcy, trwały jego poszukiwania i byłam w stałym kontakcie z Panią Justyną która osobiście prowadziła nadzór w tym rejonie a Pan M był jej jednym z podopiecznych. Pani Justyna nawet doprowadził do sytuacji w której dowód osobisty był już gotowy do odebrania..


    Mijał czas robiło się coraz zimniej... Przekazałam Pani Justynie najpierw zakupiony śpiwór i markowe nowe zimowe buty .... Czas mijał dalej... Czułam się zwyczajnie źle z tym że kisze tę pieniądze a ludzie są na ulicy...


    Jednocześnie nie czułam się też dobrze z tym że obiecane pieniądze na zakwaterowanie Pana M zostaną wydane na inny cel...


    Nie mają jakiejkolwiek gwarancji czy Pan M się znajdzie podjęłam decyzję o przekazaniu części tych pieniędzy do Serce Miasta (podlinkowane 2 akcje)


    Oficjalnie na Pana M zostało 102 zł (z kwoty 1400zł), które przekaże Pani Justynie dziś próbowałam nawiązać z nią kontakt telefoniczny lub zakupię niezbędne rzeczy dla Pana M, gdyż dziś dostałam informację, że był na Metrze.


    Pozostała kwota 350 zł jest do zagospodarowania. Może być to na Pana M zwłaszcza że wrócił.


    Zapytam się Pani Justyny ( jak uda mi się z nią połączyć co było by najlepsze w tej sytuacji)

    j6119b31157fbbd8.jpeg

    i8c33a03fcdf99f5.jpeg

    if5a10b3d1a43d59.jpeg


    x7de13767cbf2c11.jpeg

    Czytaj więcej
  • rozmawiałam dziś z

    https://www.opsbielany.waw.pl/kontakt.php


    zostałam przekierowana do

    http://www.spb.org.pl/


    cieszę się bo są osoby, które trochę się tym Panem opiekują (streetworker) czekam na kontakt od takiej osoby

    Czytaj więcej
  • 2.09.2020

    ŚRODA RANO


    g. 9.00

    Zaniosłam słoik ciepłej herbaty, ryż smażony z warzywami.



    Pan M poprosił o:


    • 2 zeszyty
    • 2 konwers
    • musztardę
    • chleb


    g.12.00

    przekazał listę zakupów



    tu wrzucam pare zdjęć z dokumentacji co kupuję.

    Pan M nie dokońca ogarnia ile to wszystko kosztuje, nie chcę żeby mi zarzucił że zabrałam te pieniądze.



    zakupy na pare dni wszystko dla Pan M plus mata do spania bo bardzo mówi że go "druty w nogach bolą od zimnej podłogi" ma nogę po operacji.


    j3af437e76d37490.jpeg

    folia aluminiowa do pakowania ciepłego jedzenia, pojemnik na jedzenie i mata do spania 2 zeszyty do pisania o które prosił i teczki na dzieła

    s1341ae229a018cf.jpeg


    a tu już dostarczone na miejsce (część)

    jeszcze doszedł chleb i drożdżówka


    xa0b481f95e7d0a1.jpeg



    Czytaj więcej
  • 1.09


    RANO

    Pana Marek dostał rano jajecznicę;) i ciepłą zupę z kubka.

    W czasie moich odwiedzin była straż miejska bardzo miła.



    WIECZÓR

    Pan Marek otrzymał ciepłą zupę z kubka

    przyniosłem też trochę kartonów żeby mniej ciągnęło od ziemi.

    Pan Marek chce jechać do siedl i chce otrzymać 300zł .

    Odmówiłam w obawie że te pieniądze wyparują,



    Nie był zadowolony;(


    Pan Marek poprosił o paczkę herbaty - poszliśmy szybko kupić do żabki;)


    Czytaj więcej
  • 1.09.2020

    Pan Marek się znalazł....



    nie był w dobrej formie mówiąc wprost...


    dostał śniadanie ciepłe...


    Mam ciężar na klatce piersiowej... ta pomoc nie będzie taka łatwa...


    Pan Marek chce jechać do Siedlc,

    Prosi mnie by kupić mu bilet...

    Chciałby kupić długopisu i żyletki, którymi handlował...


    Chciałby dostać 300 zł żeby zainwestować w te długopisy.

    ja czuję że to zły pomysł.... bo nie wiem czy je przywiezie...


    Może jakoś z nim pojedziemy tam.. i sami kupimy mu te długopisy.


    Pan Marek ma talent do rozmów.. Był przez lata odchodnym sprzedawcą... orientuje się biegle w tym. Może to jest jakiś pomysł...



    Jestem w kontakcie z https://ciepleserce.fundacjaskarbowosci.pl/pani-maria-spod-warszawy-dziekuje-darczyncom-za-piekny-dar/#kontakt


    dziś ma do mnie zadzwonić Pani dyrektor, chciałabym kupić mu ten kurtko spiwór...



    dopóki zimno się nie zrobi mam wrażenie że marne szanse żeby gdzieś zamieszkał....








    Czytaj więcej
  • PONIEDZIAŁEK

    31.08.2020 godz 20.00


    Poszłam na spotkanie z Panem Markiem,

    Niosłam mu ciepłą jajecznicę i puree...


    Zachodzę...

    Pana Marka nie ma wszystko zniknęło...


    Dokładnie tak samo jak parę dni temu...


    Dzwoniłam pod wszystkie możliwe numery, byłam na lokalnej komendzie na Żeromskiego, ale było ileś osób i nie podejmowano spraw.


    Podobno była zgłoszona interwencja...


    Szukam go...


    pisząc to po 20 telefonach dodzwoniłam się na komisariat na Żeromskiego ale oni nie interweniowali...







    Czytaj więcej
  • PONIEDZIAŁEK

    31.08.2020


    Część tu Nati, robię małe podsumowanie ;) dziękuję za was i za wasze wsparcie... Jestem po rozmowie z SERCE MIASTA, padła propozycja żebyśmy zakwaterowali Pana Marka w Radzyminie w hostelu, niestety Pan Marek odmówił. To było do przewidzenia. On lubi ludzi tam byłby zadala od interakcji. Jestem umówiona na kolejną rozmowę co możemy zrobić. Tym czasem dostarczam jedzonko, donieśliśmy koc i materacyk ale musimy coś lepszego skombinować. zrobię dokument doks otwarty dla wszystkich gdzie będę dokumentować wydatki.


    Dziś ucięliśmy też miłą pogawędkę z Panem, który odwiedza czasem Pana Marka. Też potwierdza że Pan Marek przemiły człowiek i że nikomu tu nie przeszkadza.. Czasem nawet ucinają sobie pogawędkę po Angielsku, Pan Marek kocha angielski i aktywnie się uczy.



    Mam pewne obawy czy uda się Pana Marka zaprosić by skorzystał z dachu nad głową... Ale to pokaże czas.. Z naszej dzisiejszej rozmowy nie wynika by się do tego palił;)


    Pan Marek wie o zbiórce, informuje ile ma pieniędzy.

    Dziś "wyjątkowo" dostał kieszonkowe 50 zł + śniadnianie

    4 kajzerki, kanpki w trójkącie, kabanosy, szynkę w puszce x2 , prince polo;) i mandarynki.


    Natomiast nie chcę mu dawać kasy żebyśmy tych pieniędzy nie puścili z dymem. Czeka nas zakup lub zdobycie jakiegoś materaca na ten czas wodoodpornego.


    Przydałby się jakieś spodnie, bluza z kapturem.


    Pan Marek jutro chce jechać do Siedlec, mam mu kupić bilet na kolej mazowiecką ma się udać do brata i kupić długopisy. Czy to się uda nie wiem... Ale trzymajcie kciuki.


    Pan Marek handlował kiedyś żyletkami i długopisami.

    Opowiada mi o tym często i naprawdę ma gadane;) sądzę że z powodzeniem tym handlował.


    Jeżeli nie uda się Panu Marka wyciągnąć to rozważam zakup takiego śpiwora https://sheltersuit.com/en/


    a teraz znalazłąm jeszcze w polsce https://ciepleserce.fundacjaskarbowosci.pl/


    chcę dokupić też mu torby zamykan na zamek

    vfadbc4da1dcfe60.jpeg


    symboliczne kieszonkowe 50 zł w lewej ręce

    natomiast nie chę tak robić też to powiedziałam Panu Markowi.

    Żebyśmy to mądrze wydali.


    n61a9878628da25b.jpeg

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki


EDYCJA:

2.09.2020


Witaj, pierwotnie zbiórka była założona dla Pan M (osoba bezdomna mieszkająca na tyłach Metra z Stare Bielany.


Za pełną widzą Pana M na dzień dzisiejszy zostało zebrane 1400zł.

Cała ta kwota zostanie wydana na Pana Marka:

(jedzenie na tak długo jak starczy pieniędzy, specjalny śpiwór dla bezdomnych, karimata, zeszyty do pisania i rzeczy o które poprosi Pan M) Wszystkie wydatki będę dokumentować w tym pliku.



DOKUMENT ROZLICZENIA

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1Op6yP-RF20W60PsI29StSenbfOTM1DmnpCzSrqzy3Bg/edit?usp=sharing


Na bieżącą piszę też o tym co się dzieje w zakładce AKTUALNOŚCI.


Cała kwota zebrana powyżej uzbieranej sumy 1400zł będzie również rozliczona i wydana na inne osoby bezdomne w potrzebie.


Pan M, niestety odmówił zakwaterowania w hostelu współpracującym z Fundacją Serce Miasta z którą jestem w kontakcie.


Zostanie podjęta próba wyrobienia dowodu osobistego i objęcia go opieką prawniczą lub ośrodka pomocy.


Natomiast im dłużej z Panem M przebywam ty trudniejsza okazuje się realna pomoc.


Tak bywa. Zrobię co mogę szanując wolność Pan M.





ORYGINALNA TREŚĆ ZRZUTKI W DNI ZAŁOŻENIA ZBIÓRKI


To My;) Pan M- pseudonim Pan Tadeusz Warszawski Bis i Ja Nati Buczkowska.

Ja mieszkam w domu Pan Marek śpi na ulicy.



Poznaliśmy się dwa lata temu w wyjątkowo mroźny dzień na metro politechnika. Zaproponowałam ciepłą kawę i kanapkę. Przegadaliśmy arcy ciekawą godzinę, podarowałam kieszonkowe i swoje okulary;)


Minęło trochę czasu, jadę metrem... Do metra wchodzi mężczyzna obładowany tobołkami, moje oczy łagodnie spoczywają na jego plecach. Gdy się odwrócił krzyknęłam na pół wagonu - TO TY! i znów podarowaliśmy sobie godzinną uwagą, dałam kieszonkowe, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie...



Minęło parę miesięcy, wracam ze sklepu niespiesznym krokiem...

Na demną wielką mistyczna chmura...

Przeciąga mnie na wewnętrzny pas zieleni pomiędzy ulicami, którym nigdy,nigdy nie chodzę... robię to zdjęcie:



m34808af09d1550f.jpeg


przechodzę może 100 metrów i na tyłach metra bielańskiego patrzę i krzyczę;) To TY! ŚCISKAMY SIĘ!


i tak od jakiegoś czasu raz na 2-3 dni przychodzę z jedzeniem...

Pogadamy i pośmiejemy się.... Muszę przyznać, że obsługa Metra była bardzo życzliwa dla Pana Marka.


Niestety niektórzy okoliczni mieszkańcy z bloku z widokiem na Pana Marka nie czuli się chyba szczęśliwi mając Pana Marka i jego dobytek za sąsiada...


Dziś wracając ze sklepu przeżywam szok, nie ma Pana Marka, wszystkie jego rzeczy zostały ewidentnie zabrane a co gorsze nie ma Pana Marka. Trzymam kanapkę dla niego i boję się, że go zabrali na dołek... Chodzimy z Maćkiem i go szukamy... Nagle w mroku dostrzegam jego sylwetkę...


Straż zabrał 99 procent jego dobytku, ubrania, materac do spania, koc i co najważniejsze jego poezję ponad 300 stron.

Prosił by mu choć poezję zostawili.... ale nie....


Mówię do Pana Marka, dzwonię, odzyskam to...


On mówi "nie" ....


Uszanuję to...


Ale zakładam tą zrzutkę...


Siedzimy razem na ławce.... Pan Marek spokojny a mi lecą łzy....

Coś we mnie boleśnie pękło.... Nie wiem czy płaczę nad sobą czy nad nim czy ogólnie nad naszą ludzką kondycją...


Wiem tylko jedno chcę żeby Pan Marek miał gdzie mieszkać...

Nie wiem jak to zrobić... Noclegownie są koszmarem i to nie jest żadne rozwiązanie...


Pan Marek jest ARTYSTĄ, który codziennie zapisuje wiel stron.

Jest przekochany, lecz żyje trochę w innym mentalnym świecie...


Nie wiem jak to wszystko ogarnąć, ale otwieram się na ludzką pomoc finansową, materialną, prawniczą.


Panu Markowi chcę wyrobić dokument, odszukać rodzinę a być może nawet wynająć prawnika by sprawdził jego status majątkowy.


Pan Marek często wspomina historię o domu rodzinnym i ziemi w Siedlcach... nie wiem czy jest to prawda, może jest to jedna z jego wizji ale trzeba to sprawdzić....


Chciałabym żeby miał ciepły pokoik, prysznic i stypendium artystyczne;) od ludzi dobrej woli...


Ktokolwiek to przeczyta i ma jakiś pomysł proszę piszcie na [email protected]


Wszystkie pieniądze co do grosza będą wydane na Pana Marka.


Nie wiem jak to ogarnąć... trochę mnie to przerasta ale wierzę, że coś dobrego z tego wyniknie...



P.s mówiłam Panu Markowi o tej akcji, powiedziałam, że na pewno ktoś nam pomoże że znajdą się ludzie którzy będą chcieli wpłacić na stypendium artystyczna.


p.s Nagramy jutro jakiś filmik razem z Panem Markiem...


Wiedziałam, że muszę od razu to napisać.. Inaczej mój umysł by to wszystko zracjonalizował...




Kocham

Nat











Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 26

preloader

Komentarze 1

 
2500 znaków
  • Natalia Buczkowska

    Część tu Nati, robię małe podsumowanie ;) dziękuję za was i za wasze wsparcie... Jestem po rozmowie z SERCE MIASTA, padła propozycja żebyśmy zakwaterowali Pana Marka w Radzyminie w hostelu, niestety Pan Marek odmówił. To było do przewidzenia. On lubi ludzi tam byłby zadala od interakcji. Jestem umówiona na kolejną rozmowę co możemy zrobić. Tym czasem dostarczam jedzonko, donieśliśmy koc i materacyk ale musimy coś lepszego skombinować. zrobię dokument doks otwarty dla wszystkich gdzie będę dokumentować wydatki.

Nasi użytkownicy założyli

879 207 zrzutek

i zebrali

808 891 087 zł

A ty na co dziś zbierasz?