Opis zrzutki
Charlie to niezwykle odważny, życzliwy i inteligentny 18-latek, który mimo młodego wieku przeszedł już więcej, niż wielu dorosłych przez całe życie. Jest inspiracją i wspaniałym wzorem do naśladowania dla społeczności autystycznej — żywym dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych.
6 listopada, w obecności swojej mamy Cerys, siostry Janie, ukochanej dziewczyny Judytki oraz najbliższej rodziny, Charlie usłyszał druzgocącą diagnozę: złośliwy guz mózgu — glejak astrocytarny. Guz spowodował krwotok mózgowy oraz silny obrzęk i objął obie półkule mózgu. W jednej chwili ich świat zatrzymał się i rozsypał na kawałki.
Charlie jest chłopakiem i wielką miłością mojej siostrzenicy, Judytki. Jeszcze niedawno mieli przed sobą całe życie — marzenia, plany i zwykłe, piękne dni. To Charlie był powodem jej codziennego uśmiechu, jej radości i poczucia bezpieczeństwa. Przy nim świat był jaśniejszy. Dziś ten świat nagle się zawalił, a beztroskę zastąpił strach, ból i bezsilność, z jakimi żaden młody człowiek nie powinien się mierzyć.
Po dniach pełnych niepewności i ogromnych emocji lekarze przedstawili tymczasowy plan leczenia. Jest już po operacji mózgu, której celem było usunięcie jak największej części guza. Następnie Charliego czeka długa i wyczerpująca droga leczenia — chemioterapia i/lub radioterapia. Do tej pory ogromne wsparcie okazali mu neurochirurdzy, onkolodzy oraz zespoły medyczne ze szpitali w Cheltenham, Cardiff i Bristolu. Niestety, długoterminowe rokowania wciąż pozostają nieznane.
Choroba zmusiła Charliego do ogromnych wyrzeczeń. Musiał zrezygnować z ukochanych studiów uniwersyteckich oraz prestiżowego stypendium, które otrzymał po uzyskaniu bardzo wysokich wyników i przejściu wymagającego procesu rekrutacyjnego. Nie może już prowadzić samochodu. Stracił także swoje charakterystyczne, kręcone włosy — symbol młodości, normalności i życia sprzed diagnozy.
Charlie doświadcza bólu, trudnych objawów i lęków, z którymi żaden 18-latek nie powinien się mierzyć. Każdy dzień to walka — fizyczna i emocjonalna. A mimo to walczy z całych sił, bo ma dla kogo. Bo obok niego jest Judytka, która każdego dnia daje mu miłość, wsparcie i nadzieję, nawet wtedy, gdy sama ledwo ją w sobie znajduje.
Zwracamy się z prośbą do przyjaciół, rodziny i całej społeczności o pomoc i wsparcie dla Charliego oraz jego mamy, Cerys. Charlie wymaga obecnie całodobowej opieki, co sprawia, że Cerys nie może pracować. Zebrane środki pomogą pokryć kosztowną operacje i koszty leczenia .
Rozmawiałam z Charliem o tej zbiórce. Mimo że sam przechodzi przez prawdziwy koszmar, powiedział tylko jedno:
„Nie chcę, żeby moja mama martwiła się o pieniądze.”
Wszelkie niewykorzystane środki zostaną przekazane na rzecz organizacji charytatywnej The Brain Tumor Charity.
Cała rodzina z całego serca prosi o pomoc. Każda wpłata, każde dobre słowo i każdy gest wsparcia mają ogromne znaczenie. Są promieniem światła w tym bardzo ciemnym czasie.
Charlie — walczysz dzielnie.
Judytko — nie jesteś sama.
Cerys — jesteśmy z Tobą.
Jesteśmy z Wami wszystkimi.
Dziękujemy za każde okazane serce. 🤍