Mateusz obudził się ze śpiączki. Teraz walczy o zdrowie!
Mateusz obudził się ze śpiączki. Teraz walczy o zdrowie!
Aktualności2
-
Wszyscy ludzie dobrej woli - dziękujemy! ❤️
To dzięki Wam udało się stworzyć Mateuszowi szansę na rehabilitację i powrót do pełni zdrowia. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każde wsparcie, dobre słowo i okazane serce - również w imieniu samego Mateusza.
Wszystkie zebrane środki zostaną przeznaczone na rehabilitację oraz niezbędne pomoce lecznicze.
Pokazaliśmy razem, że nikt nie jest sam, a siła wspólnoty naprawdę potrafi czynić cuda. Dziękujemy, że jesteście!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Są w życiu takie momenty, kiedy świat zatrzymuje się bez ostrzeżenia.
Kiedy zwykły dzień zamienia się w koszmar, a to, co było oczywiste, nagle staje się luksusem.
Tak właśnie stało się 7 marca 2026 roku w życiu Mateusza Rybczyka, który uległ poważnemu wypadkowi i przez ponad dwa tygodnie pozostawał w śpiączce, z ciężkimi uszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego.
Mati- człowiek, który nigdy nie przechodził obojętnie obok cudzej potrzeby.
Zawsze chętny do pomocy, zawsze z sercem na dłoni, zawsze można było na niego liczyć.
Sumienny, skrupulatny.
Taki, który nie tylko mówił, że pomoże-on to robił.
A dziś to on potrzebuje nas wszystkich.
W wyniku wypadku ciężki uraz głowy odebrał mu to, co dla większości z nas jest codziennością: możliwość samodzielnego życia, ruchu, kontaktu, zwykłej obecności. Lekarze byli bardzo ostrożni w rokowaniach. Mówili wprost -potrzeba czasu, ale trzeba też liczyć się z tym, że Mateusz może się nie obudzić.
Ale Mateusz zawsze miał w sobie więcej, niż ktokolwiek zakładał -siłę, upór i ogromne serce.
I właśnie dlatego wydarzyło się to, na co wszyscy czekali.
Mateusz się obudził. Jednak jego walka dopiero się zaczyna. Każdy dzień to ogromny wysiłek - ból, rehabilitacja, niepewność, i kolejne kroki, które wymagają ciężkiej pracy oraz jeszcze większej nadziei.
Przed Mateuszem miesiące specjalistycznej opieki, terapii, leków i intensywnej rehabilitacji neurologicznej, bez której nie ma szans na odzyskanie sprawności.
A na niego czekają dzieci.
Czeka rodzina.
Czekamy my -koledzy i koleżanki z pracy. Chcemy, żeby wrócił. Żeby znów było „jak kiedyś”.
Dlatego prosimy o pomoc. Pierwsze miesiące są kluczowe. Koszty rehabilitacji i powrotu do sprawności są ogromne.
A pieniądze nie powinny być przeszkodą w walce o życie i sprawność...
Nie powinny być ciężarem dla rodziny, która i tak dźwiga więcej, niż ktokolwiek powinien.
Każda złotówka to realna szansa na kolejne kroki. Kolejne postępy. Kolejne dni, w których Mateusz będzie wracał do siebie.
Mateusz walczy.
My walczymy razem z nim - dla niego i jego rodziny.
Rehabilitacja musi być intensywna, codzienna, wymagająca. To nie jest sprint. To maraton, którego nie można przerwać- droga do mety będzie długa i bardzo kosztowna.
Jeśli możesz — pomóż.
Jeśli nie możesz wpłacić — udostępnij.
Każdy gest ma znaczenie. Nawet najmniejsza złotówka to krok ku odzyskaniu sprawności Mateusza.
Dla Mateusza na rehabilitację ze zbiórki na życzenie Pawła i Ani Opiela.
Mateusz, najgorsze za Tobą! Wspieram serdecznie ❤️
Drodzy Darczyńcy, Kochani! Z całego serca chciałabym Wam podziękować za każde udostępnienie, każdą wpłaconą złotówkę i każde dobre słowo, które od Was otrzymaliśmy. Wasza hojność i zaangażowanie przeszły nasze najśmielsze oczekiwania.Gdy założono zbiórkę, towarzyszył nam ogromny stres i niepewność, ale to, co zrobiliście, jest po prostu niesamowite! Dziękuję za każdą wpłatę, za to, że udostępniacie posty i że pytacie o zdrowie Mateusza. Wasza empatia to dla nas najjaśniejszy punkt w tym trudnym czasie. Dzięki Wam walka mojego brata, o powrót do zdrowia stała się łatwiejsza. Świadomość, że nie jesteśmy w tym sami i że mamy armię wspaniałych ludzi za plecami, dodaje nam ogromnie dużo siły w tych trudnych chwilach. Zebrane środki pozwolą nam na pokrycie kosztów rehabilitacji i ułatwiają Mateuszowi powrót do pełnej sprawności. Zwracam się zatem do Was z gorącą prośbą – nie zatrzymujmy się! Nawet najmniejsza wpłata, równowartość porannej kawy, czy po prostu udostępnienie tego posta dalej, to dla Mateusza szansa na powrót do zdrowia. Zostańcie z nami w tej walce. Z góry dziękuję za każdą udostępnioną i wpłaconą złotówkę! 🙏 Dziękuję, że wierzycie w Mateusza, równie mocno jak my. Dobro wraca – i życzę Wam, aby wróciło do Was ze zdwojoną siłą! Magdalena Boruchalska - siostra Mateusza.
WALCZ I ZDROWIEJ CHŁOPIE
Wracaj do zdrowia!