Leczenie i spokojna najbliższa przyszłość
Leczenie i spokojna najbliższa przyszłość
Aktualności4
-
Jesteśmy po przeszczepie moczowodów! Podczas operacji doszło do komplikacji i konieczne było usunięcie fragmentu pęcherza, ale to już za nami. Teraz czeka nas dłuugi czas dochodzenia do siebie, wzmożonych wizyt, kontroli i rehabilitacji. Mocno wierzymy że teraz (przynajmniej "nerkowo"), będzie już lepiej.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Cześć, przedstawiamy Wam nasze cudowne dziecko. Mimo że ciąża nie była łatwa, Klara urodziła się jako zdrowe dziecko i jak dla każdego rodzica tak i dla nas była (i jest) najwspanialsza na świecie. Ale bardzo szybko zauważyliśmy że coś jest nie tak, ciągle płakała, podkurczała nóżki i była niespokojna. Jako świeżo upieczeni rodzice bez żadnego doświadczenia poszliśmy do lekarza który zapewnił że są to zupełnie normalne kolki, jednak my mieliśmy przeczucie że coś jest nie tak i umówiliśmy córkę na prywatną wizytę na której okazało się że ma ogromną wadę układu moczowego w którym rozwinęła się poważna infekcja. Była to urospesa, dzięki zbiegowi cudów zdążyliśmy na czas ale następne tygodnie były walką o życie kilkutygodniowego maleństwa, które tak naprawdę dopiero poznaliśmy. Ze względu na Covid przez 3 tygodnie mąż nie mógł zobaczyć swojego dziecka, a ja nie jadłam i nie spałam bo Klara chciała spać i odpoczywać tylko leżąc na mnie, a jak to często w szpitalach bywa, tak i ja do dyspozycji miałam krzesło badz podłogę. Byłam wtedy jeszcze w połogu. Po tym mocno traumatycznym czasie zaczęła się seria zapaleń nerek, zakażeń układu moczowego i infekcji "łapanych" w szpitalach. Z czasem zaczęły się też problemy z jelitami i dopiero na etapie kiedy dziecko krzyczało z bólu zostaliśmy skierowani na badania, na których okazało się że Klara ma też znacznie wydłużoną esicę. Później doszły też problemy skórne, a także podejrzenie boreliozy. Na ten moment córka przyjmuje leki 15 razy dziennie, wymaga specjalnych kosmetyków, szczególnej pielęgnacji, prywatnych wizyt u lekarzy i badań. Ta zbiórka była dla nas ostatecznością, jednak ze względu na piętrzące się problemy nie jesteśmy już w stanie poradzić sobie psychicznie i fizycznie. Ja zajmuję się córką na pełen etat (albo kilka etatów), a mąż pracuje codziennie po kilkanaście godzin. Umysłowo i ruchowo Klara jest cudownie rozwiniętym dzieckiem, jest też niezwykłe silna i pogodna, wymaga tylko nieco więcej opieki i sporo więcej nakładów finansowych.
Pozdrawiamy, Klara z rodzicami :)
Dużo zdrowia dla małej!
❤️
Dużo zdrowia dla Klary
❤️
Jesteśmy z wami i życzymy zdrówka i żeby Klarci nie schodził usmiech który ma cały czas na buźce ❤️
❤️
Zdrówka!
❤️
❤️
❤️