Czynsz i jedzenie dla Bartka
Czynsz i jedzenie dla Bartka
Aktualności2
-
Dzień po operacji usunięcia 20% żołądka oraz po transfobicznych odlotach pracowników szpitali Bartek został nieoczekiwanie wypisany do domu. Jego stan jest stabilny, ale czeka go długa rekonwalescencja. Zapewniliśmy Bartkowi leki, jedzenie i stałą opiekę, zapłaciliśmy czynsz. Nie wiadomo, kiedy będzie mógł rozpocząć potrzebne mu leczenie u psychiatry oraz podjąć stałą pracę, lecz do tego czasu nie zostawimy go bez wsparcia.
Bardzo dziękujemy za Wasze wpłaty i nagłośnienie zrzutki, dzięki Wam zarówno Bartek jak i my możemy spać spokojnie wiedząc, że nie zabraknie mu pieniędzy na podstawowe potrzeby podczas dochodzenia do zdrowia.
Za Waszymi namowami zwiększamy kwotę zrzutki do 6000 zł
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
"Cześć, mam na imię Bartek. Jestem trans chłopakiem z marzeniami. Mam 29 lat i bardzo potrzebuję Waszego wsparcia.
W wieku 13 lat oddano mnie pod opiekę obcych ludzi z pogotowia interwencyjnego, po kolejnej awanturze mojego pijanego ojca. Jako dziecko regularnie uciekałem z domu, nie chcąc doświadczać przemocy z jego strony. Do osiemnastki przebywałem kolejno w przeróżnych placówkach wychowawczych.
Rok temu, po 3 latach bezdomności, trafiłem do fundacji prowadzonej w Warszawie przez jeden z tak zwanych nowych ruchów religijnych. Byłem tam wykorzystywany do niewolniczej pracy na rzecz restauracji, na której zapleczu mieszkałem. Teraz już wiem, że to trafiłem do książkowego przykładu sekty. Zagubiony, wykluczony i w kryzysie bezdomności byłem dla nich łatwym celem. Dzięki pomocy wspaniałych osób z Grupy Nieustającej Pomocy udało mi się stamtąd uciec, zostawiając niestety połowę moich rzeczy osobistych za sobą.
Obecnie wynajmuję mały pokoik na warszawskim Mokotowie i staram się usamodzielnić, ale bardzo trudno znaleźć mi pracę. Doświadczenie mam wyłącznie w gastro.
Choruję na cPTSD i depresję, która ma coraz większe oczy. Na dniach czeka mnie pobyt w szpitalu psychiatrycznym, dzięki któremu mam nadzieję stanąć wreszcie na nogi.
Poprosiłem o założenie zrzutki, bo nie mam innych osób, do których mogę się zwrócić o pomoc. Chcę uzbierać 2000 zł, z czego 1400 zł przeznaczę na najbliższy czynsz i opłaty za wynajęcie pokoju, resztę zaś na jedzenie. Chciałbym skupić się teraz na zdrowieniu w spokoju, a następnie na znalezieniu pracy. Z góry bardzo dziękuję za każdą wpłatę i udostępnienie!"
Jesteśmy Grupa Nieustającej Pomocy, oddolny kłirowy kolektyw samopomocowy.
Więcej o nas i kontakt z nami: https://linktr.ee/nieustajacapomoc
Trzymaj się, Bartek!