id: mnm6eu

Półroczna Pistacja potrzebuje Twojej pomocy! Walczymy z FIP!

Półroczna Pistacja potrzebuje Twojej pomocy! Walczymy z FIP!

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
9 170 zł 
z 12 000 zł
76%
zakończona 28.02.2022r
260 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności15

  • Wstawiamy wyniki badań krwi, opis usg z 20dnia obserwacji (dziś mamy 22 dzień) są naprawdę dobre! Dodajemy też zdjecia paragonów za ten dzień. Bardzo się cieszymy że tyle "zielonego" jest w wynikach badan. Czekamy jeszcze na wynik wymazu z nosogardla który był robiony ze względu na dalsze, przewlekłe problemy z płucami oraz fakt że Pistacja czasem zarzuca "trzepie" głową na boki lub intensywnie drapie się w uchu co też występuje różnie, bo czasem parę- paręnaście razy dziennie a czasem 2dni spokoj. pani dokt mówi że to może być alergia na jakieś pylki, że objawy się zgadzaja. Sprawdziła też dokładnie uszy, ale z nimi wsyztsko w porzadku.image
    image
    image
    image


    Czytaj więcej
  • Dziś świętujemy kolejny dzień obserwacji, to już 16! Niestety również "dopiero 16" ponieważ leczneie grało 97dni, a nie 84 ze względu na to zapalenie płuc na które podawaliśmy antybiotyk i probiotyk. W poniedziałek 24.05 wybieramy się na kontrolę do Zdrowia czterolapa ponownie, by zrobić badania krwi oraz dokaldnie USG.p

     Narazie Pistacja ma się dobrze, dużo się bawi i rozrabia,ma apetyt i dużo chęci na czułości-na szczęście sie do nas nie zraziła przez zastrzyki co było dla nas bardzo ważne i się obawialiśmy. Czasem miewa gorsze dni że ma mniej werwy na szaleństwa, lub rozrabia popołudnie a wieczór i rano jest leniwa i śpi lub się włóczy, albo na odwrót , generalnie to oczywiście skutkuje że się od razu zastanawiam "nawrót czy nie nawrót?"

    Rzeczywiście wiele osób które leczyły swoje pociechy miały rację, mówiąc że czas obserwacji jest dużo bardziej stresujący niż leczenie. Jeszcze bardziej wsyztsko się obserwuje, aż obsesyjnie, bo trzeba mieć z tyłu głowy że może się pojawić jakis objaw co gorsza neurologiczny i trzeba dosłownie w ciągu maksymalnie kilku godzin podać lek a dopiero zaczynamy stawać na nogi po poprzednim leczeniu (i jednak oby jedynym.)

    To aktualne zdjęcia naszej rozrabiaki Pistacji, dzielnej pogromczyni  śmiertelnej choroby 😻
    image
    image
    image
    image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • Wstawiamy zdjęcia wyników badania kału, na szczęście ani w organizmie, ani stricte w płucach żadne nie występują. (zaznaczone na czerwono) :)image
    image

    Czytaj więcej
  • Chcemy też pokazać jakie suplementy stosujemy dodatkowo od początku kuracji.
    Hepatiale forte Advanced w tabletkach na wsparcie wątroby. Omega 3, 6 i 9 (Gammolen wczensiej, a teraz Omega Pet) w kapsułkach ktorych płyn wlewamy do pyszczka, na odporność oraz nerki. Oraz Hepatiale forte zwykłe w paście wyciskane z kapsułek które jest też nagrodą po zastrzyku,bardzo jej smakuje, nie to co inne suplementy a kot po bolesnym zastrzyku powinien dostawać coś dobrego do jedzenia w zamian by nie kojarzyć godizny podania leku tylko z bólem ale i z przysmakiem.  Niżej zdjęcie podajnika do leków zakupionego u weterynarza. Wcześniej pół kuracji męczyliśmy się z podawaniem leków ręcznie, zwykle było to paręnaście prób i nie zawsze kończyły się sukcesem. Teraz dzięki temu urządzonku jest to o wiele łatwiejsze! I Pistacja też mniej się stresuje ;)image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • Karta informacyjna z wizyty wczorajszej, którą dostaliśmy na mejla, pokazująca opis kontrolnego usg. Kontynuujemy antybiotyk jeszcze przed tydzien. Już nie 3/4tabletki 2x dziennie tak jak od soboty do czwartku, tylko już całą tabletkę 2x dziennie. Mamy nadzieję że pomoże i Pistacja na stałe pozbędzie się zapalenia płuc. Pozwoliliśmy sobie dać poprawkę dot. wagi bo Pani Doktor zapomniała zmienić w komputerze. Dodatkowo paragon za wizytę, antybiotyk i probiotyk. Kontynuujemy też podawanie leku na Fip. Wstawiam też zdjęcie antybiotyku i probiotykuimage 
    image
    image

    Czytaj więcej
  • Dokumentacja medyczna z 80 dnia leczenia- badanie moczu metodą punkcji pęcherza, echo serca oraz badanie płuc (usg) oddalismy jeszcze kał do badania pod kątem pasożytów w organizmie oraz pod kątem pasożytów w płucach (ze wzgledu na to że przy niedużym wysiłku Pistacja dyszy, otwiera pyszczek i wystawia język jak piesek czego przyczyną jest szybkie męczenie się). Ph moczu na szczeście wynosi już 6, czyli jest idealnie w normie! Na wynik kału jeszcze czekamy. Niestety okazało się że mała ma zapalenie płuc :( nie wiemy skąd ta infekcja, ale na szczęście dostała na 5 dni antybiotyk i dziś popołudniu (85 dzień leczenia) idziemy na kontrolę płuc- usg i badanie krwi. Podjęliśmy decyzję- przedłużamy kurację GS ze względu na ryzyko wystąpienia nawrotu oraz ze względu na zaistniałą infekcję.yb626f43fdc1154d.jpegb773967df8cd53af.jpegef6d6aa48d961003.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dokumentacja medyczna z 79 dnia leczenia- wyniki badań krwi i usg. Elektroforeza jest ok, bardzo ważny- stosunek albumin do globulin idealny. Morfologia jeszcze do poprawy z biegiem czasu. r1d330b285b184ab.jpegje21fe66eacb8972.jpegkdc86f8d0ba82307.jpegdf07e3d284eddbd0.jpegpd971b0dae2e4dfc.jpeg

    Czytaj więcej
  • c1f2a0ae357877f9.jpeg jeszcze kilka najświeższych fotek pięknej Pistacji :)gb9e8861b51bf825.jpegr6db2d9da34780c7.jpegf3a54a412c3f04f7.jpegxf15b8dc1982a021.jpegIr3b4d13963bb26fc.jpegh2ee95754491ef1a.jpegq5d50f7cfb1a0997.jpeg

    Czytaj więcej
  • I troszkę zdjęć naszego małego, dzielnego tygrysa z ostatnich tygodni :)u2eea7d610dcf40e.jpegpe8e59da4ff0bb25.jpeg :)d2bf0816ef777e99.jpegs0670deb02dc6f79.jpegad3a6bf7290b4bf9.jpegb55cd40c0d1f2ca9.jpega396160c11f1d496.jpegtdca840b25ac33c4.jpegr9202f167bb52866.jpegwa55fd547ddf42cc.jpegwcefdd3bb4b6c6a1.jpego90614ee348a160c.jpegca829f624d6333a9.jpeg

    Czytaj więcej
  • Zamieszczamy do wglądu dokumentację medyczną dotyczącą wyników z 57 dnia leczenia. Wtedy została też wykonana sterylizacja, po której na szczęście wszystko ładnie i sprawnie się goiło, Pistacja miała 10 dni antybiotyk i doszła szybko do siebie, nie cierpiała bardzo, miała dużo energii i nadal chętnie się bawiła :) Wyniki ogólnie były nienajgorsze, elektroforeza ok, w normie. Ale niestety Ph moczu wyszło aż 7! (a norma to 6, max 6.5) oraz SDMA wyszło wysokie :( co wskazywało na to że jest infekcja i nerki są jak powiedziała wetka- "mocno uszkodzone, ale zdarza się to często w leczeniu tej choroby i jest to potencjalnie odwracalne" - jednak kazała nam obserwować i czekać do kolejnych badań czy nic się nie poprawi i dopiero wtedy wdrożyć ich leczenie.image


    image


    image


    image


    image


    image

    image



    Czytaj więcej
  • Przedstawiamy Państwu rachunki płatności gotówką i kartą za wizyty weterynaryjne oraz zakupy suplementów. Niestety nie udało nam się zachować wszytskich rachunków ale jest to większość. Uznaliśmy także, iż nie ma sensu zamieszczać rachunków z apteki za igły i strzykawki, więc ich nie zbieraliśmy od początku.

    (1 dzień = 1 zastrzyk przy użyciu strzykawki 2ml oraz 2 igieł 0.8mm. Ponieważ pierwszą igłą przebija się gumowe wieczko fiolki leku by go pobrać, a dopiero po zmianie, drugą przebija się skórę kotka i wstrzykuje lek, niestety zdarzy się że kotka ciężko jest utrzymać, wyrywa się i np część leku wycieknie na skórę/w powietrze i trzeba dostrzyknąć brakującą dawkę, wtedy trzeba wziąć kolejną nową igłę, ponieważ poprzednie mogą być stępione i nie da się przebić skóry)image
    image
    image

    image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • Niestety w międzyczasie zaskoczyły nas... PCHŁY.!! :( 2-3 tygodnie temu okazało się że Pistacja drapie się nie bez powodu coraz częsciej, a nic po niej nie było widać, na sierści itd...

    Przypadkiem się dowiedzieliśmy, na jednej z grup ma fb podczas rozmowy wyszedł temat pcheł i zainteresowalam się nim, by ma przyszłość być przygotowana w razie czego. Ale niestety po sprawdzeniu dokładnie legowiska i paru innych miejsc według rad osób już doświadczonych w temacie, okazało się że czarne mini kropeczki to odchody pcheł (namoczone wodą puszczały kolor na czerwono-pomaranczowy co oznacza że to nie "paprochy" ani żaden pieprz...) I znalazłam też białe mini jajeczka.

    Oczywiście nastała panika, słuchając rad, pojechaliśmy do weta by zakropil kotu kark specjalnymi kroplami (należy to powtórzyc po 3-4tygodniach a więc za tydzień to zrobimy) odkurzylismy dokładnie całe mieszkanie, zmylismy podłogę, parownicą odkazilismy całe łóżko z zewnątrz i wewnątrz (schowek na pościel), legowiska kota, dywany, krzesła, meble.

    Spryskalismy łóżko i pościel oraz część mebli wodą wymieszaną z amolem, olejkiem cytrynowym i octem jabłkowym gdyż tych produktów pchły nie znoszą, wypralismy zasłony cały zapas pościeli ze schowka i wiele rzeczy z którymi kot miał styczność, zmylismy podłogę też octem jabłkowym (pchły chowają się przede wszystkim w listwach przypodłogowych i na panelach oraz w zacienionych miejscach) oraz przede wszystkim popsikalismy listwy przypodłogowe oraz dół mebli soecjaknym preparatem FLEE który do najtańszych nie należy, ale przynajmniej jest najlepszy jakościowo.

    Na szczęście dostaliśmy pierwsze opakowanie od znajomej w ramach pożyczki żeby szybko zadziałać, pożyczyła nam także parownicę więc chociaż o tyle mniejszy wydatek gdyż sami takiego sprzętu nie posiadamy :( na całe mieszkanie potrzebne były dwa opakowania po 400ml, ponieważ co parę dni się psika, by zniwelować szanse na to, by kolejne jajeczka się wykluły. image

    Czytaj więcej
  • Dziś jest już 44 dzień kuracji! Nadal raz w tygodniu stawiamy się u weta na mierzenie temperatury, ważenie (od wagi zależy ilość podawanych mililitrów w dziennej dawce leku) oraz zastrzyk Catosal (B12). Codziennie od początku leczenia podajemy także suplementy- tabletki Hepatiale Forte Advanced by chronić wątrobę która przy Fip najbardziej jest obciążona, oraz kapsułki oleju Gammolen (omega 3, 6 i 9). Pistacja chętnie się bawi, pije dużo wody, je sucha i mokrą karme oraz co parę dni surowe mięsko by dbać o odporność i różnorodność diety. 

    Niestety w 60 dniu leczenia czekaja nas znów pełny pakiet badań (rozszerzona morfologia, elektroforeza białek, biochemia, USG, pomiar węzłów krezkowych i chłonnych, a także badanie moczu i kału, prawdopodobnie też trzeba będzie wykonać EKG, badanie płuc i echo serca) oraz niestety także sterylizacja.
    Gdyż koniecznie należy wykonać ją między 60-80 dniem leczenia podczas gdy jest kotu podawana substancja Gs. Jeśliby się wykonało zabieg po skończonym leczeniu, np podczas okresu obserwacji to jest duża szansa na nawrót choroby, przez bardzo wysoki poziom stresu u kota i słabą odporność.

    Wtedy efekt byłby taki że całe leczenie należałoby przeprowadzić od nowa przez 84dni, dodatkowo najczęściej jest to już wtedy postać fipu mokrego (jak teraz) ale i dodatkowo neurologicznego, co oznacza że objawy są dużo poważniejsze i trudniejsze do wyleczenia, oraz fakt iż dzienna dawka leku jest dwa razy większa niż przy zwykłym mokrym fipie.

    Wtedy taka fiolka 5ml leku nie starcza na 4-5dni tylko np na 1-2 (to jeszcze zależy wciąż od wagi kota) a co za tym idzie koszty leczenia są też dwa razy większe, często kwota waha się ok. 20tys złotych dodatkowo koszty pakietów badań (600-1000zl za 1 na miesiąc) również co miesiąc w kuracji i na obserwacji tak jak aktualnie...

    Dlatego dla dobra naszej Malizny, musimy teraz zdecydować się na zabieg, gdyż w razie objawów neuro, "tylko" zwiększa się dawkę i wydłuża leczenie a nie trzeba go prowadzić w całości od nowa.
    image
    image
    image
    image
    image
    image
    image
    image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • Wczoraj tj. 16.02 (w 20 dniu leczenia) zostały wykonane biochemia, rozszerzona morfologia oraz usg. Załączam zdjęcia. Kuracja idzie dobrze, nastepnym razem zrobimy jeszcze elektroforezę białek, gdyż jest też bardzo ważna. Płynu w jamie brzusznej można powiedzieć że już nie ma, jakieś mega minimalne ilości zostały znalezione miedzy jelitami. Ważną informacją jest, że bilirubina jest w normie! Jej wysoki wynik z 1.02 (74 jednostki) wskazywał na zaawansowaną żółtaczkę i zapalenie wątroby, norma to 0-15. Wczoraj wynik wskazał 6! :)

    Jeszcze kilka wyników jest do poprawy, ale dowiemy się za kolejne tygodnie jak ma się organizm w połowie leczenia. Przed nami jeszcze długa droga, dziś minął 21/84 dni. Cieszymy się jednak bardzo, że leki przynoszą skutek i pomagają naszej Pistacji zwalczać wirusa! Prosimy o dalsze wsparcie, bez Was nie damy rady sami zakupić kolejnych dawek leków!

    k00e06002e725b36.jpeg d54a3880c0c0d5b4.jpegce1135066ceb98e5.jpegd11bfd0b602a97c2.jpeg

    Czytaj więcej
  • Zdjęcia są już zaktualizowane, można zobaczyć długo wyczekiwany wynik z krwi potwierdzajacy FIP u Pistacji, teraz mamy już komplet badań. Jest też dodane ręcznie napisane przez naszego weterynarza oświadczenie, że Pistacja zachorowała na FIP, co dowodzi wiarygodności zbiórki.

    Następny pakiet diagnostyki czeka Pistację w 30 i 60 dniu leczenia (niestety to każdorazowo ok. 500 zł). Należy go jeszcze wykonać w 80 dniu leczenia, by ustalić czy kuracja ma trwać 84dni, czy należy ją przedłużyć bo organizm potrzebuje jeszcze kilku/-nastu dawek leku.

    Niestety FIP atakuje najczęściej małe koty, do 2 roku życia, ponieważ ich odporność jest dużo słabsza niż u osobników dorosłych (jednak i u tych przypadki zachorowań się zdarzają!) i nasza Mała miała poprostu pecha... Żyje tak krótko, a tyle już doświadczyła, najpierw Panie ze stowarzyszenia zabrały ją i jej dwóch braci z ciężkich warunków na wsi, z jakiejś ciemnej piwnicy czy stodoły, kotki były zarobaczone i wychudzone.

    Później adoptowaliśmy ją już zdrową, aczkolwiek wciąż wystawało jej większość kosteczek, była taka drobniutka, karmiliśmy ją mokrą karmą i przysmakami kiedy tylko miała ochotę, zawsze też miała pełną miskę wody i suchej karmy. (Z resztą nadal tak jest!)

    Niestety po niepełnych 2 miesiącach u Pistacji pojawiły się zapalenie nerek i kamienie, była leczona antybiotykami, dwukrotnie badaliśmy mocz i na szczęście, ostatni wynik pokazywał że kamienie się rozpuściły. Cieszyła się zdrowiem przez miesiąc i końcem stycznia zauważyliśmy spuchnięty brzuszek.

    Jest to postać wysiękowa tej choroby (inaczej FIP mokry) który charakteryzuje się wodobrzuszem. To ta poważniejsza odmiana i postępuje bardzo szybko, dlatego należy zrobić badania i podać leki jak najszybciej. Mimo że nie słyszeliśmy nigdy o FIPie, zaniepokojeni zawieźliśmy Pistację do weta, który podejrzewał właśnie to. Na drugi dzień jeszcze 2 wetów potwierdziło ten objaw, dlatego wykonaliśmy wszytskie potrzebne badania, by zobaczyć w jakim Pistacja jest stanie.

    Oprócz leków na FIP, podajemy codziennie także Hepatiale Forte Advance na osłonę i wzmocnienie wątroby oraz Gammolen (czyli omega 3, 6 i 9). W drugim dniu kuracji dostała zastrzyk Catosal (wit.B12) dla dobra układu immunologicznego, zmniejszenia osłabienia i wyniszczenia organizmu. Będziemy powtarzać to co tydzień! 

    Na szczęście dziś, 4.02 po podaniu 8 dawki, możemy potwierdzić, że Pistacja dobrze reaguje na preparat z GS. Pierwsze dni była senna, organizm musiał się przyzwyczaić, ale od 3/4 dni ma dużo więcej siły, chętnie się bawi, biega, ma siłę wskakiwać na meble i dużo się przytula. Bardzo nas to cieszy i mamy nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej :) 

    Niestety nawet jak kot po miesiącu/dwóch będzie zachowywać się jak zdrowy, kurację trzeba kontynuować aż do 84 dnia. Ponieważ w razie jej przerwania, nie dość że wirus może nawrócić (wtedy juz nie ma nadziei), to jeszcze kot będzie odporny na działanie leków w razie innych chorób.
    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Szukamy wsparcia dla naszej półrocznej Pistacji, którą zaadoptowaliśmy ze stowarzyszenia ratującego zaniedbane, porzucone zwierzątka. Opiekujemy się nią od 4 miesięcy i jest naszym oczkiem w głowie! W ciągu ostatnich kilku dni stan Małej znacznie się pogorszył, spuchł jej brzuszek ponieważ gromadzi się w nim płyn, powodujący m.in. problemy z oddychaniem i z nerkami, ma też wahania apetytu i nawracającą wysoką gorączkę. Jest mocno osłabiona, a wyniki pokazują anemię i poważne problemy z wątrobą.

Badanie PCR płynu z brzuszka potwierdziło FIP, na zdjęciach USG widoczny jest też płyn między jelitami i nerkami, który udokumentowano przed pobraniem go do diagnostyki. W książeczce są daty wizyt i w niektórych dniach wpisana temperatura oraz podawane leki.

Aktualnie czekamy już tylko na potwierdzenie FIP z krwi.

Pistacja zachorowała na FIP, jest to koci koronawirus który po mutacji wywołuje zakaźne zapalenie otrzewnej. Jeszcze dwa lata temu choroba ta, uznawana była za nieuleczalną. Aktualnie istnieją leki, które są poza naszym zasięgiem, ze względu na bardzo wysoką cenę i brak dostępności na polskim rynku.

Pełna kuracja to koszt ok.12 tysięcy zł, ponieważ jedna fiolka preparatu kosztuje kilkaset złotych i starcza na niepełny tydzień. Leczenie trwa minimum 84 dni, codziennie po 1 bolesnym zastrzyku... Nie można skrócić tego czasu, ani pozwolić sobie na ani jeden dzień przerwy, ponieważ leczenie nie przyniesie efektów.

Wasze wsparcie jest dla Małej jedyną szansą na powrót do zdrowia!

Rozpoczęliśmy 28.01 proces leczenia i BARDZO potrzebujemy WASZEGO wsparcia, sami nie damy rady...

Pistacja bardzo cierpi, jednak jej wola walki nie pozwala nam się poddać! Chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, by mogła stanąć na cztery łapy!

P.S. Jeśli masz kogoś znajomego, który leczył kotka i jakaś dawka któregoś z preparatów, nawet najmniejsza, mu została i mógłby się z nami podzielić/ odsprzedać, to prosimy o kontakt na Facebooku-- ALEKSANDRA GAWRYSIAK https://www.facebook.com/gawrr ORAZ BARTOSZ KWIECIEŃ https://www.facebook.com/barrrt.barrrtD DZIĘKUJEMY!!


Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłacający 260

AK
Rafaela
ukryta
J
Joanna
20 zł
GW
Gabriel Wiktorowicz
500 zł
MK
Marcin Kmita
100 zł
AK
Rafaela
20 zł
 
Dane ukryte
28 zł
AK
Rafaela
20 zł
 
Dane ukryte
20 zł
A
Agnieszka
70 zł
AJ
Alicja Jackiewicz
15 zł
Zobacz więcej

Komentarze 16

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

851 612 zrzutek

i zebrali

736 245 614 zł

A ty na co dziś zbierasz?