Opis zrzutki
Jeszcze kilka miesięcy temu wierzyłem, że najgorsze mam za sobą. Dziś wiem, że moja walka dopiero się rozpoczęła.
W Wigilię 2025 roku uległem tragicznemu wypadkowi na autostradzie A4. Zostałem potrącony przez samochód i cudem przeżyłem. Lekarz na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nazwał to zdarzenie „Cudem Wigilijnym”.
Od tamtej chwili moje życie zmieniło się całkowicie.
Doznałem bardzo ciężkich obrażeń: licznych złamań obu kończyn dolnych, urazu głowy, twarzoczaszki, kręgosłupa oraz rozległych uszkodzeń tkanek miękkich. Doszło również do stłuczenia splotu barkowego lewego z niedowładem wiotkim lewej ręki.
Od czasu wypadku przeszedłem już trzy przeszczepy, wiele skomplikowanych operacji oraz ponad cztery miesiące spędziłem w szpitalu. Leczenie nadal trwa.
Przede mną są kolejne wyzwania – co najmniej dwie następne operacje jeszcze w tym roku, liczne konsultacje chirurgiczne i ortopedyczne oraz długotrwała rehabilitacja.
Obecnie poruszam się na wózku inwalidzkim. Następnym celem jest nauka chodzenia o kulach, a później samodzielne stawianie pierwszych kroków. To marzenie jest możliwe do osiągnięcia, ale wymaga ogromnej pracy, czasu i bardzo kosztownej rehabilitacji.
Każdy tydzień mojego życia to:
- intensywna fizjoterapia,
- rehabilitacja w specjalistycznej klinice,
- ćwiczenia wykonywane każdego dnia również w domu,
- wizyty u lekarzy specjalistów,
- konsultacje chirurgiczne i ortopedyczne,
- dojazdy na leczenie i badania.
Aby rehabilitacja była skuteczna, potrzebuję również specjalistycznego sprzętu do ćwiczeń w domu. Same zajęcia w klinice nie wystarczą – każdego dnia muszę kontynuować terapię samodzielnie.
Niestety koszty leczenia znacznie przekraczają moje możliwości finansowe. Nadal nie mogę wrócić do pracy, a wszystkie siły poświęcam walce o odzyskanie sprawności.
Na co zostaną przeznaczone zebrane środki?Środki ze zbiórki pomogą sfinansować:
- długoterminową rehabilitację i fizjoterapię,
- turnusy rehabilitacyjne,
- zakup sprzętu do rehabilitacji domowej,
- konsultacje chirurgiczne, ortopedyczne, neurologiczne i specjalistyczne,
- kolejne operacje oraz leczenie pooperacyjne,
- leki i środki medyczne,
- sprzęt ortopedyczny,
- transport i dojazdy do szpitali, poradni oraz ośrodków rehabilitacyjnych.
Każda wpłata daje mi szansę zrobić kolejny krok.
Dziś walczę o to, aby ponownie stanąć na własnych nogach, odzyskać samodzielność i wrócić do normalnego życia. Wiem, że ta droga będzie trwała jeszcze wiele miesięcy, a prawdopodobnie nawet kilka najbliższych lat.
Dlatego z całego serca proszę o wsparcie.
Jeżeli nie możesz pomóc finansowo, będę ogromnie wdzięczny za udostępnienie mojej zbiórki. To również realna pomoc.
Dziękuję za każdą wpłatę, każde dobre słowo i każdą osobę, która zdecyduje się być częścią mojej walki o powrót do zdrowia.
Darek
Prz 3, 5-6
Powodzenia życzę, Hamster
Prz 3, 5-6
Prz 3, 5-6
Pani Darku życzymy siły w dalszej walce o powrót do zdrowia. Martyna z Lena i Blazejem.