Opis zrzutki
Aktualizacja, październik:
Ewelina kilka dni temu wróciła do domu ze szpitala rehabilitacyjnego. Obecnie potrafi już sprawnie poruszać się na wózku inwalidzkim oraz samodzielnie wstać i np. umyć ręce, próbuje trochę chodzić ze specjalną laską i asystą, ale pilnie potrzebuje dalszej rehabilitacji (termin refundowanej ma dopiero za miesiąc). I zdecydowanie nie jest osobą samodzielną, choć mamy nadzieję, że coraz więcej tej samodzielności będzie zyskiwać.
Rodzice intensywnie remontują dom, aby dostosować go do potrzeb i możliwości osoby z niepełnosprawnością. Ponieważ łazienka znajduje się na piętrze, powiększona została mała toaleta na parterze, w związku z czym generalnej przebudowy wymagała też kuchnia. Trwa budowa łazienki na parterze: prace związane z instalacjami są zakończone, czas na kafelkowanie i armaturę. Większość prac tata wykonuje samodzielnie. W planach również przeniesienie pokoju Eweliny z piętra na parter.
Środki ze zrzutki są wykorzystywane na remont oraz potrzeby mojej siostry. Te są niestety ogromne; leki, pieluchy, rehabilitacja, ale też ubrania, w których niesprawne ciało będzie czuło komfort, buty, które da radę sama założyć na opuchniętą się stopę i nie będą ślizgać się przy wstawaniu z wózka.
Jeśli możecie, to proszę, wesprzyjcie - wpłatą czy dobrym słowem. Trzymajcie się ciepło! Ja wierzę, że zawsze jest nadzieja.
---
Moja starsza siostra przeżyła niedawno udar mózgu. Paraliż po jednej stronie ciała, obwisły kącik ust, niewyraźna mowa. W ciągu chwili ze zdrowej trzydziestosześciolatki zupełnie niespodziewanie stała się osobą leżącą, całkowicie zależną od innych. Mimo wielu badań przyczyna udaru pozostaje wciąż nieznana. Ewelina od kilku miesięcy przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym w Kiekrzu, gdzie pilnie ćwiczy, aby stanąć znów na nogi. W tej chwili potrafi już poruszać się na wózku inwalidzkim, choć kosztowało ją to ogromnie dużo pracy. Uczy się już poruszać bez wózka, z podparciem i asystą.
Za kilka tygodni Ewelina wróci do domu (mieszka z naszymi rodzicami). W związku z tym, pomimo własnych trudności finansowych, rodzice są już w trakcie remontu. Chcą dostosować dom do możliwości mojej siostry, by mogła być w jak największym stopniu niezależna. Dotychczas jej pokój znajdował się na piętrze, teraz ma zostać przeniesiony na parter. Na piętrze znajduje się też łazienka. Dlatego rodzice zdecydowali się powiększyć małą ubikację na parterze, tworząc funkcjonalną łazienkę dostosowaną do potrzeb osoby o ograniczonych możliwościach poruszania się. W związku z tym przebudowy wymaga również przylegająca do niej kuchnia. Większość remontu wykonuje tata, znajomi pomagają, ile mogą. Rodzice dostali dobrej jakości meble i sprzęty kuchenne, które wymieniał ktoś ze znajomych. Trzeba dokupić kilka brakujących szafek kuchennych oraz wszystkie materiały budowlane, a także całe wyposażenie łazienki.
Istotnym kosztem w najbliższym będzie na pewno dalsza rehabilitacja i terapia – zakładam przytomnie, że nie wszystko uda się zrealizować w ramach świadczeń NFZ, choć będziemy próbować. Podczas pobytu w ośrodku, w którym obecnie jest Ewelina, to rodzina zapewnia niezbędne środki higieniczne oraz początkowe leki. Przy obecnych absurdalnych cenach paliwa dochodzą jeszcze koszty dojazdu rodziców z Murowanej Gośliny do Kiekrza. Naturalnie, rodzice uruchomili możliwe ścieżki uzyskania wsparcia. Natomiast zorganizowanie wszystkich niezbędnych papierów wymaga niezwykłych wręcz pokładów cierpliwości, a cały proces trwa.
Szacowane koszty:
Remont kuchni i łazienki – ok. 20 000 zł (wliczając poszerzenie drzwi, niezbędne przeróbki instalacji hydraulicznych i kanalizacyjnych)
Bieżące środki higieniczne – ok. 400 zł miesięcznie (podkłady higieniczne, specjalistyczne myjki, pieluchy)
Dotychczasowy koszt lekarstw – ok. 1 000 zł (zaleconych podczas pierwszego pobytu w szpitalu)
Łucjo, ściskam! Życzę dużo siły dla Twojej rodziny w tym szczególnym czasie. Trzymam kciuki za postępy Eweliny❤️
Morze buziaków i wsparcia od Kasi i Matiego z ZG ❤️❤️