id: n37yr9

Zwierzęta Hani, które straciły wszystko, Ją...w jeden dzień.

Zwierzęta Hani, które straciły wszystko, Ją...w jeden dzień.

 
Magdalena Kuc

Aktualności5

  • nQIdoCWyq5c2ON3Z.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Szaman, Kasia, Kaja, Kira, Chabbi i Oli - goldenka.

Zwierzęta Hani, które straciły wszystko w jeden dzień.


Wczoraj odeszła Hania… osoba, która całym sercem ratowała każde stworzenie, jakie stanęło jej na drodze. Przez lata uratowała i pożegnała wiele zwierząt, walcząc o nie do samego końca.

Niedawno odeszedł również jej ukochany 15-letni golden Bodzio (ich zdjęcie pożegnalne jest jako główne w zrzutce) — miłość Hani, wierny przyjaciel na dobre i złe.


Dziś jej własne zwierzaki zostały nagle same — bez swojej opiekunki, bez swojego domu, bez miejsca, które było ich światem.


Te zwierzęta straciły nie tylko człowieka.

Straciły całe swoje życie.

Mieszkanie Hani było urządzone pod ich potrzeby. Było ich azylem, spokojem, bezpieczeństwem.

A teraz z dnia na dzień zostały wyrwane z jedynego miejsca, które znały i kochały.


Szaman, Kasia, Kaja, Kira i Chabbi (kociaki) trafiły pod opiekę Fundacji Azyl Mikrusa (Pani Marta zbiera na cudowne miejsce)

Dziewczyny z fundacji — mimo własnych problemów finansowych — zrobiły absolutnie wszystko, by je błyskawicznie zabezpieczyć.


Dostały osobny pokój. Ciepły, bezpieczny, z ich własnymi rzeczami: posłankami, drapakami, zapachami z domu.

To nie był idealny pokój — wcześniej był składzikiem...

Można przekazać materiały budowlane w tym gładkie płytki (łatwe w utrzymaniu)

aby wyremontować im ten tymczasowy pokój.

Ale liczy się jedno: koty są bezpieczne i zadbane, a ich świat nie rozpadł się jeszcze bardziej. DZIEKUJĘ


Fundację znajdziecie tutaj:

https://pomagam.pl/rnacwn


Oli (goldenka) jest teraz pod troskliwą opieką przyjaciółki Hani — Beaty, z którą razem przez lata ratowały psie życia.

Te kobiety stworzyły niejednemu psu drugą szansę.


Ale Oli ma swoje potrzeby:

specjalistyczną karmę, suplementy i leki,

opiekę weterynaryjną,

których Beata, z własnych środków, nie udźwignie sama.

Oli choruje na nerki.


Dlatego proszę Was o pomoc.

Chcemy zapewnić i kotom, i Oli wszystko, czego potrzebują.

Czuję, że za tą pomoc jaką Hania niosła (nawet wsparła zrzutkę na pomoc naszemu Antosiowi),

jestem jej to winna.


Ja jestem w kontakcie z Fundacją i Beatą, więc każda złotówka pójdzie dokładnie tam, gdzie trzeba.

Również tu na zrzutce, będę pokazywać na co te pieniądze poszły.


❤️ I jeszcze jedno… o cud.


Błagamy Was o to najtrudniejsze:

o wspólny dom dla kotów.


One całe życie były razem.

Były rodziną.

Dziś są zagubione, smutne, szukają zapachów Hani, szukają swojego domu…

A my bardzo chcemy, żeby ponownie mogły znaleźć spokój — razem.


Jeśli gdzieś jest człowiek, który otworzy drzwi dla całej piątki…

to byłby największy cud.


Dziękuję za każdą wpłatę, udostępnienie, dobre słowo.


Hania oddawała serce zwierzętom.

Dziś my możemy oddać serce jej ukochanym.

Komentarze 6

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez