Opis zrzutki

22 stycznia 2026 roku nasze życie zatrzymało się w jednej chwili.


Mama była osobą, której energia zdawała się nie mieć końca — zawsze w ruchu, zawsze zajęta, zawsze gotowa działać.


Pełna siły, sprawna fizycznie, samodzielna. Dla niej doba była za krótka, bo nie potrafiła usiedzieć w miejscu — ciągle coś robiła, pomagała, była aktywna.


Dziś, u niej pojawiają się momenty zwątpienia, które przychodzą wraz z bólem i trudnościami ale marzy o tym, żeby wrócić do poprzedniego życia.


To był zwykły dzień. Do tragedii doszło podczas rozpalania w piecu- czynności, która wcześniej była czymś zupełnie normalnym.


W pewnym momencie z wnętrza pieca nastąpił nagły wyrzut płonącej rozpałki — ogień w ułamku sekundy zajął ubranie mojej mamy.


Mimo ogromnego strachu i paniki była w stanie sama wydostać się z piwnicy i się ugasić.


To były sekundy, które zmieniły wszystko.znZcVQVzKS5yj1Up.jpg


Mama doznała bardzo rozległych oparzeń: klatki piersiowej, szyi, twarzy, rąk, ramienia oraz lewego uda.


Przez dwa i pół miesiąca przebywała w szpitalu w Poznaniu, gdzie każdego dnia lekarze walczyli nie tylko o powrót do zdrowia, ale przede wszystkim o jej życie!


Na chwilę obecną mama przebywa w prywatnym ośrodku neurorehabilitacyjnym w Bydgoszczy.


Trafiła tam, ponieważ jej stan wymagał koniecznie natychmiastowej, intensywnej rehabilitacji. ( Prosto z Poznania została przewieziona transportem medycznym ).


Każdego dnia uczy się od nowa podstawowych rzeczy — jak chodzić, jak się poruszać, jak funkcjonować mimo bólu.


Każdy krok to wysiłek.


Każdy ruch to walka.


W trakcie leczenia już w Bydgoszczy pojawiły się dodatkowe komplikacje -zakrzepica w nodze, oraz uszkodzenia nerwu obwodowego w obrębie stopy. To sprawia, że powrót do sprawności jest trudniejszy i wymaga dłuższej, rehabilitacji, ale wciąż jest możliwy.

bMtvqV5sNOwanqCU.jpgNajtrudniejsze jednak wciąż przed nią.


Pomimo codziennej, bardzo ciężkiej rehabilitacji, przykurcze — szczególnie w obrębie szyi — nie pozwalają jej normalnie funkcjonować.

dVsXAD31Izqw0abM.jpgPrzeszczepy skóry są napięte, bolesne i ograniczają każdy ruch.


Dlatego niezbędne jest specjalistyczne leczenie laserowe.


To jedyna realna szansa, by rozluźnić blizny, zmniejszyć ból i umożliwić mamie powrót do normalnego życia.


Niestety leczenie jest bardzo kosztowne, a zabiegi muszą być wykonywane etapami i regularnej rehabilitacji.


Cały czas finansujemy leczenie, rehabilitację oraz pobyt w ośrodku z własnych środków.


Niestety nasze możliwości finansowe się kończą, a przed mamą wciąż kolejne etapy leczenia.


Mimo bólu, zmęczenia i ogromnego wysiłku nie poddaje się.


Chce wrócić do życia, które zostało jej tak nagle odebrane — do sprawności, którą miała jeszcze tak niedawno.


Dlatego prosimy o pomoc.


Każda wpłata to realna szansa na powrót nie tylko do zdrowia, ale do życia.


Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i wsparcie ❤️

Komentarze 16

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez