id: n4crv6

Leczenie i Rehabilitacje Od podstaw-Ostatnia Szansa dla syna,odzyskać utracone dzieciństwo !

Leczenie i Rehabilitacje Od podstaw-Ostatnia Szansa dla syna,odzyskać utracone dzieciństwo !

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
373 zł 
z 80 000 zł
0%
zakończona 11.11.2021r
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Opis zrzutki

Zdięcia pokazują cudowne dziecko a zaraz potem....etap końcowy...przerywnik i czas stanął....


Ta ''Historia''wydawała się cudownym początkiem cudownego przyjścia na swiat cudownego chłopca,który choć był wesoły,pogodny ,kochał życie, a jednak...miał w sobie wiele rozwijających się chorób i zaburzeń...niestety wiele z nich ujawniło,póżno o wiele za pózno.

Najpierw został wykryty'' niedosłuch średniego'' stopnia,też nie prędko,choć dziecko przejawiało nietypowe zachowania,nic nie wskazywało że'' zalążki ''dramatu dopiero nadejdą.

Od ''rozpoczęcia ''Przedszkola,zerówki pojawiły się symptomy''izolowania,unikania kontaktów,dziwne reakcje i zachowania,jedna osoba której syn ufał i jej się trzymał,problemy z otoczeniem,częste choroby i infekcje,częste mycie rąk-od rozpoczęcia szkoły,silne fobie,natręctwa,lęki,co ''narastało'' mimo zmian Szkół,były Poradnie,Badania Specjalistyczne,Pisma do Fundacji,Stowarzyszeń,Terapeutów-niestety nie znalazło się rozwiązanie''-wszystko się ''zablokowało razem z ''funkcjonowaniem''syna na codzień,nie mógł się ''uczyć''bo ciągle ''żle się czuł,wykończony,wyczerpany,bez sił'',wyjścia do ''lekarzy''często przekładane.odwoływane z powodu ''zachowań syna''lub odmowy wyjscia z domu .Badania na początku Szkoły Podstawowej wskazały już ''zaburzenia rozwoju'',lecz nikt nie wpadł na to,że są to cechy ''Spectrum autyzmu i Aspergera ''plus do tego ,rozwijająca się prawdopodobnie z autyzmem ''padaczka-dwa rodzaje,jedna ''polekowa''czyli każdy lek zle dobrany Psychiatryczny lub każdy inny może wzmagać ''drgawki''druga ''miokloniczna''która uzależniona jest od innych czynników jak.np,bezsenność na która syn długo cierpiał,wtedy nie mógł zamykać oczu.Wielu lekarzy Specjalistów w Szpitalach -określało syna przypadek ,jako ''bardzo trudny''.

Mimo iż byłam sceptyczna do ''leków''było już tak żle ,że zaczęliśmy Terapię farmakologiczną,syn miał wypróbowanych chyba z 20 rodzai leków ''ale z tej samej Grupy SSRI-która na niego ''nie działała''-nawet ja wyprosiłam w końcu lek na ''padaczkę''co syn powinien już dawno dostawać- ( mimo iż wtedy nie było ''utraty pełnych świadomości,były chwilowe)''i mieć leczone ,lek w końcu otrzymał ale żle dobrany ''podkręcał'' padaczkę ''miokloniczną'',a dwóch lekarzy ten lek utrzymywało,aż trafiliśmy do Szpitala Neurologii -syn był w bardzo cięzkim stanie i ciągłych atakach miokloni,podawany lek odstawili z miejsca.

Niestety do tego wszystkiego doszły ''traumatyczne przeżycia syna '',już

same ''zmiany ''szkół,Poradni,chodzenie po Psychologach ,traumy w szkole, i -wszystko to co nie powinno mieć miejsca,było nagminnie nasilając rozwój chorób.

Z roku na rok było więcej ''zwolnień''i chorób,syn zatrzymał się w Rozwoju,nie ufał ani ludziom ani lekarzom.Było już tak drastycznie że najpierw trafił jako dziecko do szpitala ''leczenia nerwic''który przyniósł niestety ''złe ''efekty, następne traumy,dodatkowe zaburzenia jak jedzenia,snu itp i do tego sprawa jest tak skomplikowana że wchodzą tu też czynniki Neurologiczne.Syn mial zle dobrane leki w szpitalu w 2015,jeden z nich powodował padaczkę,musiał być odstawiony-tam ujawniła się właśnie rozwijająca padaczka ale tylko jeden rodzaj tego schorzenia,a mioklonie rozwijały się w ''tle''... syn ciągle cierpiał psychicznie i emocjonalnie,do tego ciągle miał ''różne infekcje i choroby fizyczne'' ,mimo iż wiele razy podkreślał''ze nie czuje działania leków''nikt nie słuchał,a każdy Specjalista wie że osoby z ''autyzmem'' i padaczką,mają zmiany w mózgu,które powodują szereg zaburzeń i cierpień emocjonalnych,że są trudne do leczenia,trudniej im dobrać leki.Szukałam Lekarza który ogranie ta dramatyczną drogę syna ,lecz dotąd się nie udało, nadal było bagatelizowane ''wołanie o pomoc''.Dziecko tylko z ''ustawionym leczeniem i wyciszone''może podjąć jakąkolwiek Terapię,inaczej nie jest w stanie jej zacząć-i takie mam dowody po moim dziecku.

Te ''wesoły chłopiec'' którym był jako dziecko,zamknął się całkowicie,nie wychodzi od dawna z domu,jak już,to bardzo rzadko,pozamykał emocjonalnie,musiał zacząć naukę w domu,szkoda że tak pózno uparłam się,bo słuchałam rad,by go na siłę uspołeczniać mimo że się ''wyciszył chwilowo ''to ''choroby z dzieciństwa pozostały nadal,nie rozwiązane a bardziej pokomplikowane.

Od 2018 jest wiele pobytów w Szpitalach,syn ''cierpiał'' tak bardzo i tak długo,że zaczął sobie ''pomagać sam''środkami na kaszel'(codeiną)'-ruszyłam ten temat u Ministra Zdrowia -ten lek odrazu uzależnia.Mój syn tak ''cierpiał''że posunął do takiego rozwiązania,bo nie otrzymał w ''czas'' pomocy,tyle lat nie zdiagnozowany ,nie leczony do 2018 roku chodził z tym wszystkim-''nie wytrzymał''

Teraz problem jest ''wielką górą lodową''-Wiele pobytów na ''Sorze''po nadużyciu leku,padaczki,upadki,urazy-moje działania z każdej strony,doprowadziło że opadam z sił .3x Pobyty dłuższe w Szpitalach nic nie dały,nawet przyjęcia syna przez moje ''żądanie''stałego zagrożenia zycia'',syn szybko wypuszczany,nic nie wyleczone,leki te same i zostajemy sami z tym problemem...wielkim problemem.W szpitalach,syn wspomagany ''silnymi lekami''wraca w bardzo złym stanie i wszystko zaczyna od nowa.

Sprawa jest w Sądzie o leczenie,mimo że ''sytuacja poważna''przesunięcie o pół roku to za długo,''ja nie mogę czekać''-każdy dzień to ''zagrożenie życia syna i moje'' ''to walka o życie''-to dziecko nie ma żadnej winy,nawet nie dociera do Niego-jak szkodliwe są jego działania,ale za długo żył z bólem.Historia ta jest dłuższa, po drodze zobaczyłam że niestety matkom się ''utrudnia'',niestety,tego doświadczyłam''-były też i miejsca gdzie bardzo nam chcieli pomóc,Szpitale gdzie doświadczyliśmy i zrozumienia i życzliwości.

W tej chwili ani syn nie żyje ani ja,nie mam wekendów,ferii,wakacjii,czy Świąt-syn ma moją Opiekę całą dobę.I naprawdę jestem silną matką,ale i człowiekiem i mam swoje ograniczenia i wszystko ma kres...


Niestety od 2019 nagle sypnęło się ''wszystko''nawet w Orzecznictwie-dziecko które wiele lat miało Opiekę ,''świadczenia zdrowotne i Opiekuńcze'',mimo iż miało mniej dolegliwości w Dokumentach,a jest cała teczka,nagle jej niby nie potrzebuje,''odcięto nam ''środki na życie,leczenie,Rehabilitację i możliwość działania'',o te sprawy i tak walczę,były ''Odwołania''będzie i Sąd...wszędzie w Opiniach lekarzy,jest Pilna POTRZEBA LECZENIA W ŚRODKU LUB SZPITALU SPECJALISTYCZNYM.Syn ma złe wyniki najnowsze Rezonansu,ma zmiany w obu półkulach móżgu,powinien miec juz robione nowe badania,ale stan psychiczny nie pozwala nawet na to.

Syn ma też ''na obu policzkach ''bliznowce''po pewnym ''wydarzeniu'',które też pilnie leczymy,co jakiś czas ''laseroterapią''ale to wymaga czestszych zabiegów.


Wszystkie miejsca zalecane z możliwą Pomocą,Specjalistami , są poza Warszawą.Potrzebne są na to '' środki'' i na dojazdy z synem i do syna,Wspieranie go,bo żle znosi rozłakę i ''obce miejsca i ludzi''to jest ''krok desperacji''nie mam wyjścia.Ponieważ nie możemy czekać -zdecydowałam sama znależć miejsce-i znalazłam we Wrocławiu bardzo dobry Ośrodek-niestety jest ''płatny''-napewno takie wychodzenie z różnych zaburzeń ''Neurologicznych i Psychiatrycznych i dobierania ''leków'' w tym Terapie to czas min rok-dwa,może więcej.

Do tego napewno bardzo pragnę pomóc synowi odzyskać ''normalny wygląd''skóry na policzkach,mimo piękna które ja widzę,syn widzi tylko swoje ''rany''.Laseroterapie,dobre maści,plastry i ostrzykiwania,i wszelkie możliwe zabiegi,by mógł ze spokojem spojrzeć w lustro.



To dziecko jest'' warte ''by zrobić wszystko by mu pomóc-to dziecko kochało życie było pogodne, choć zaburzone,kochające robaczki,ratujące zwierzęta,ptaki,;lubiące wiele rzeczy-dziś nie widzi sensu i celu w'' życiu''

Wierzę-że ma ''szansę''trafić w odpowiednie ręce-gdzie będzie miał dobre leczenie Neurologiczne i Psychiatryczne,że będzie postawiony na ''nogi''razem z'' Terapią'' i w końcu poczuje ulgę ,a nie będzie sam się ''leczył,że pozna ''przyjaciół''-Robię wszystko co mogę póki jestem...


Dlatego będę ''wdzięczna'' za każdą pomoc-już z góry dziękuję,w danej ''SZANSIE LECZENIA ''syna-i Jego powrotu do utraconego zdrowia i życia!!!




Na zdięciach,uśmiechnięty chłopiec to ten sprzed lat ........dziś widać ''smutek''a toczę walkę ..by choć część radości w Nim powróciła....



A to ''nasz Aniołek ''Globus-łobuz''ściągnięty Terapeutycznie...co było dobrym krokiem..

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 6

 
Dane ukryte
200 zł
NS
Nicola skowronek
150 zł
 
Dane ukryte
20 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
1 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
1 zł
SG
Sylwia Gadzała
1 zł

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

862 950 zrzutek

i zebrali

758 865 174 zł

A ty na co dziś zbierasz?