Rap kontra ciemność – jestemAlpha. Dołóż się do tej rzeki.
Rap kontra ciemność – jestemAlpha. Dołóż się do tej rzeki.
Opis zrzutki

„Jest rzeka, której nurty cieszą miasto Boga”
Psalm 46
Życie młodych ludzi to często dziki, burzliwy strumień. Trudny do okiełznania, tym bardziej, gdy nie wiadomo, skąd wypływa, dokąd zmierza i którędy płynie.
Wiem dokładnie, jak to jest być w tym miejscu.
Wiem też, jak uwalniającym uczuciem jest znać swoje miejsce i cel, do którego zmierzam.

Jestem Przemek. Możesz znać mnie z wielu dziedzin. Jestem filmowcem, który współpracował z wieloma polskimi artystami (www.eyeonestudio.pl). Jestem muzykiem, który wydał dwa dopracowane albumy i zagrał masę koncertów (jestemAlpha.). Jestem też ojcem i mężem. Jestem profilaktykiem, który często staje przed setkami zagubionych młodych ludzi i ostrzega ich, by nie zmarnowali swojej szansy i nie wpadli w pułapkę (Profilaktyka przez Hip-Hop). Ale przede wszystkim jestem człowiekiem, który chce nieść życie, gdziekolwiek pójdzie.
Idąc za tym, co mam w sercu, 3 lata temu podjąłem decyzję, w której porzuciłem szansę na szybki rozwój filmowej kariery i poszedłem w innym kierunku. Do miejsca, w którym to, co zostało wlane we mnie, mogę przelać w ludzi, których spotykam. Razem z moją rodziną zamieszkaliśmy we Wrocławiu, by angażować się w misję Steiger, ale też działać w naszych osobistych przestrzeniach wpływu.
Moje serce bije dla misji: tworzenia rapu z przesłaniem nadziei i dzielenia się wiarą w to, co najważniejsze. Ma to jednak swoją cenę. Codziennie stoję przed wyborem: albo porzucić tę misję i pójść w bezpieczny etat, albo walczyć o elastyczność, by dalej na 100% angażować się w to, co naprawdę ratuje ludzi – w muzykę, która niesie prawdę, i spotkania z młodymi, które potrafią zmienić ich życie.

Nie traktuję swojej muzyki jako rozrywkę. Dla mnie to świadectwo, że Bóg wyciąga z ciemności. Jeżdżę po szkołach i ośrodkach kultury, gram na scenach i ulicach miast, rozmawiam z młodzieżą, która stoi nad przepaścią uzależnień, depresji, pustki. Mówię im, że nie są sami, że Jezus widzi ich wartość i że ich życie ma sens. Przez ostatnie trzy lata pozwoliło mi to zagrać kilkadziesiąt koncertów i dotrzeć z profilaktykami do kilku tysięcy młodych ludzi.
Dzięki Waszemu wsparciu powstał album Martwa Natura. To dowód, że razem możemy robić rzeczy wielkie. Teraz potrzebuję stabilności, żeby dalej iść tą drogą – bez poczucia, że zaniedbuję rodzinę i obowiązki.
Założyłem pewien cel: 3000 zł miesięcznie – ta kwota pozwoli mi:
– regularnie tworzyć nowe utwory i teledyski,
– wydzielić czas, by zamiast pracy zarobkowej zająć się pracą misyjną,
– rozwijać brzmienie i obraz na profesjonalnym poziomie,
– i co najważniejsze: działać z pokojem w sercu, a nie w ciągłym strachu o byt rodziny.
Wielki strumień składa się z wielu małych nurtów.
Zapraszam Cię do tego, żebyś współtworzył tę rzekę. Miejmy wpływ.
Twoje wsparcie to nie „darowizna dla artysty”. To inwestycja w życie i nadzieję ludzi, którzy dziś potrzebują światła.
❤️🔥 Razem możemy pokazać młodym, że nie muszą tonąć w bagnie i ciemności. 🥀