Na operację mojej łapki
Na operację mojej łapki
Aktualności1
-
Edit. Kot już po zabiegu, czuje się dobrze, ma apetyt ale musi dojść do siebie po zabiegu. Poniżej jego pełna dokumentacja razem z rachunkiem za operację






0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Cześć wszystkim !
Nazywam się Salem i w moim krótkim kocim życiu przeszedłem już wiele. Podobno mam około 4/5 miesięcy, nikt dokładnie nie wie kiedy się urodziłem ale trafiłem na wspaniałych ludzi, którzy znaleźli mnie skulonego z zimna w największe mrozy w śniegu przy drodze 🥹
Byłem taki głodny i zziębnięty, a oni dali mi ciepło i dużo jedzenia 😀
Niestety po wizycie u weterynarza okazało się, że cierpię na koci katar, dość długo musiałem się leczyć, a do tego miałem złamane aż dwie kości w jednej łapce, piszczelową i strzałkową ale moi ludzie szybko zareagowali i zostałem wyleczony, choć nie powiem, trwało to długo, a wizyt u weterynarza było o wiele za dużo...
Jak już myślałem, że jestem zdrowy i łapka dobrze funkcjonuje, uciekłem moim ludziom z klatki (tak, trzymali mnie w klatce jak niewolnika, niby dla mojego dobra, że niby mi się kości szybciej zrosną ale jakoś w to nie wierzę 🙄) i byłem taki szczęśliwy, że nie patrzałem gdzie biegnę i przeliczyłem swoje możliwości i niefortunnie upadłem, tak, że dolna szczęka mi się złamała 😭
Oczywiście moi ludzie szybko zareagowali i znów mnie zabrali do weterynarza, któremu prawie udało się mnie naprawić.... Prawie, bo dostałem antybiotyk, na który okazało się, że mam silną alergię i wdała mi się martwica skóry ale to też moi ludzie ogarnęli, choć jeszcze nie jestem do końca wyleczony ale moja skóra już odrasta zdrowa 🥰
Niestety, jak to moi ludzie mówią - jestem najbardziej pechowym kotem na świecie - musiało się to ponownie spełnić... Gdy zostałem sam w domu w niedzielę rano, złamałem sobie kość udową i to 2 cm nad rzepką... Lekarz powiedział, że sama operacja poskładania mojej biednej łapki to koszt 965 zł, w czwartek kazał mi przyjechać na nią ale boje się, że nie będę mógł, bo moi ludzie mówią, że wyczerpałem ich budżet finansowy (cokolwiek to znaczy) i prosili mnie, żebym pomógł im zdobyć pieniądze na moją operację, więc zwracam się do wszystkich, którzy to czytają o pomoc moim ludziom, żeby oni mogli pomóc mi 🙏🙏🙏😿😿😿
Tutaj wszystkie leki, które aktualnie biorę

Ludzie mówię, że nie jest to pełna dokumentacja ale wyciągną od weterynarza całą i udostępnią


Tutaj część paragonów, które jeszcze nie wyblakły, jak wyciągnę od weterynarza pełną dokumentację to wstawię również
A tak moja skóra wyglądała przy martwicy, momentami było gorzej ale już mi się wszystko pięknie goi