Na pomoc Beacie żeby mimo swojej bezsilności, mogła godnie żyć
Na pomoc Beacie żeby mimo swojej bezsilności, mogła godnie żyć
Opis zrzutki
Wspólnie z siostrami zastanawiamy się jak przedstawić Wam tę historię tak aby chwyciła Was za serca i skłoniła do pochylenia się nad losem tej Rodziny...... i nie chodzi nam o to aby cokolwiek ubarwiać czy dodawać, poprostu krzywd które dotknęły Bogdana, naszego wujka, brata jest tak wiele, że nie za bardzo wiemy od czego by tu zacząć,,,,ale chyba najprościej będzie od początku. Bogdan jest najmłodszym bratem naszej Mamy, ale ponieważ pomiędzy Mamą a Bogdanem jest ponad 20 lat różnicy to traktujemy go jak brata, tym bardziej że przez wiele lat wychowywaliśmy się wspólnie bo nasza Babcia, a Mama ,,Bodzia" (bo tak na niego mówimy) zmarła gdy ten miał zaledwie 7 lat. Wówczas opiekę nad Bogdanem przejęła nasza Mama, a później po śmierci Dziadka, a Taty Bogdana gdy miał 16-lat - Ciocia. Zarówno nasza Mama jak i druga siostra starały się dać mu wszystko czego potrzebował, był traktowany na równi z nami, jednak nawet największa siostrzana miłość nie zastąpi tej największej, najważniejszej... Miłości Rodzicielskiej. Bodzio nie sprawiał problemów, wyrósł na dobrego człowieka. Beatę poznał przez znajomych, razem swiadkowali na ich ślubie.........I tak zrodziła się ich Miłość. Wkrótce pobrali się...doskonale pamiętam ich piękny ślub i wesele, byli tacy szczęśliwi. Bodzio po tylu przejściach odnalazł wreszcie szczęście. Po pewnym czasie na świat przyszła Weronika ich pierwsza córka, a po kolejnych pięciu latach Julianna ( moja chrześniaczka) tworzyli szczęśliwą Rodzinę. Nie mieli wielkich wymagań mieszkali w skromnym domku użyczonym przez brata, utrzymywali się z jednej pensji, Bogdan pracował, a Beata zajmowała się domem i dziećmi. Bardzo rozsądnie zarządzała finansami, żyli skromnie ale tyle im wystarczało do szczęścia. Po pewnym czasie gdy dziewczynki były już starsze los się do nich uśmiechnął, Beata dostała pracę, perspektywa że ich sytuacja materialna się poprawi dała im nadzieję na lepsze ,,jutro". Jednak los chciał inaczej to lepsze jutro nigdy nie nadeszło. … Beata nie zdążyła spędzić jednego dnia w pracy… silny ból głowy, utrata przytomności i to wydłużające się czekanie na karetkę pogotowia… A czas miał tu ogromne znaczenie… niestety wszystko trwało zbyt długo… Udar mózgu, śpiączka... W domu dwie małe córki 8letnia Weronika i 3letnia Julka, nie rozumiały co się dzieje brak mamy, brak taty, który całe dnie spędzał przy łóżku chorej mamy w szpitalu. Lekarze nie dawali nadziei, jedyne czego byli pewni to tego, że jeśli przeżyje to na zawsze zostanie “rośliną”. Jednak siła miłości potrafi zdziałać cuda. Bogdan się nie poddał, wraz ze wsparciem rodziny walczył o żonę, zabrał ją do warszawskiego szpitala, chociaż tam lekarze równie sceptycznie podchodzili do sytuacji, odbierając resztki nadziei… Jednak nie dla Bogdana, był z żoną cały czas, wspólnie z personelem szpitala rehabilitował Beatę, przekonywał wszystkich, że żona słyszy, widzi, pamięta… mimo że zdjęcia tomografu świadczyły o czym innym. Wiele miesięcy spędzonych w szpitalach, rehabilitacja… Dziś po 5 latach walki Beata jest w domu. Siedzi na wózku, mówi do nas szeptem, z pomocą męża przejdzie kilka kroków, zje, a kiedy ktoś ją odwiedza bardzo się wzrusza dziękuje i zaczyna płakać. Bogdan zrezygnował z pracy, stał się opiekunem swojej żony 24/h. Zajmuje się dziećmi, domem… I kolejny raz musi się zmierzyć z tym co przyniósł mu los. Dom jest w kiepskim stanie,niedostosowany dla osoby niepełnosprawnej, pękające ściany, wilgoć… Potrzeb jest wiele a pieniędzy brakuje dosłownie na wszystko… Od rehabilitacji Beaty po codzienne potrzeby, a dochód rodziny stanowią jedynie zasiłki i renta. Dziewczynki są uzdolnione muzycznie, pięknie śpiewają, zdobywają nagrody w konkursach, jednak nie mają możliwości rozwijać swoich zainteresowań, jest to dość utrudnione zarówno ze względów finansowych jak i logistycznych… Na co zbieramy? Na co wystarczy… małymi krokami może uda się zrobić remont? Pomożecie?

Przedstaw w skrócie cel zrzutki.
Opisz swoją zrzutkę najlepiej jak potrafisz. Pamiętaj, aby opis był wiarygodny, dokładny, ale przy tym rzeczowy i prosty.
Bądźmy w kontakcie
Nazwa firmy ulica miasto T: (123) 456 7890 / 456 7891
Imię i nazwisko[email protected]

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Co przedstawia?


Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Tytuł Twojego zdjęcia
Stwórz ciekawy i rzeczowy opis. Przyciągnij uwagę odbiorcy! :)

Przedstaw w skrócie cel zrzutki.
Opisz swoją zrzutkę najlepiej jak potrafisz. Pamiętaj, aby opis był wiarygodny, dokładny, ale przy tym rzeczowy i prosty.
Przedstaw w skrócie cel zrzutki.
Opisz swoją zrzutkę najlepiej jak potrafisz. Pamiętaj, aby opis był wiarygodny, dokładny, ale przy tym rzeczowy i prosty.


Przedstaw w skrócie cel zrzutki.
Opisz swoją zrzutkę najlepiej jak potrafisz. Pamiętaj, aby opis był wiarygodny, dokładny, ale przy tym rzeczowy i prosty.

Co przedstawia?
Bądźmy w kontakcie
Nazwa firmy ulica miasto T: (123) 456 7890 / 456 7891
Imię i nazwisko[email protected]
Bądźmy w kontakcie
Nazwa firmy ulica miasto T: (123) 456 7890 / 456 7891
Imię i nazwisko[email protected]
Mmmocno ściskamy! ❤️
Wszystkiego co Boże ❣️
Powodzenia.Wierzę, że się uda.
Za aukcję z bonem na szkolenie
Pamiętam Beatke z szkoły, drobna, skromna, miła. Wracaj do zdrowia, bądź silna, a ludzie niech nie szczędzą Ci pomocy takim ludziom warto pomagać.