Na walkę z nowotworem ID: e9cyr3

Na walkę z nowotworem ID: e9cyr3

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

49 660 zł z 80 000 zł

62%

49 660 zł

49 660 zł

z 80 000 zł

31 dni

31 dni

do końca

695

695

wspierających
62%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 3

  • https://www.facebook.com/groups/712213389323692/permalink/722333744978323/

    Agnieszka Aga

    Agnieszka Aga

    Czytaj więcej
  • Kochani od dziś zaczynam leczenie to dzięki wam trzymajcie kciuki

    Czytaj więcej
  • Dziękuję wszystkim za wsparcie

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Cześć Jestem Agnieszka w sierpniu ubiegłego roku skończyłam 31 lat pomimo młodego wieku zachorowałam na złośliwy nowotwór bogato komórkowy macicy. Zaczęło się niewinnie złe samopoczucie każdego dnia traciłam siły po pójściu do lekarza i wykonaniu podstawowych badań Lekarz stwierdził anemię rok czasu brania tabletek pierwsza transfuzja krwi i kolejne badania zero poprawy Lekarz wystawił skierowanie do hematologa tam Pani doktor po przejrzeniu dokumentacji medycznej zapisała witaminę b 12 i te same leki co już brałam. Z dnia na dzień czułam się gorzej kolejna wizyta lekarska i kolejne skierowanie teraz do Ginekologa Pan doktor zrobił usg i podając w diagnozie że to mięśniak macicy Dostałam skierowanie do szpitala tam kolejne badania i diagnoza ta sama po rozmowie z lekarzami postanowili przyszykować mnie do zabiegu Gdy przyszły wyniki Lekarz stwierdził że nie mogą mnie operować ze względu na złe wyniki odesłali mnie do domu i znów tabletki a ja każdego dnia czułam że uchodzi zemnie życie, i nowe objawy bule brzucha pleców omdlenia. Postanowiłam wybrać się na kolejną wizytę ale teraz prywatną tam Pani doktor po zrobieniu badań i przejrzeniu dokumentacji wystawiła skierowanie do szpitala z dopiskiem Pilne . Do szpitala w Poznaniu gdy pojechałam umówić się na termin ordynator oddziału postanowił zostawić mnie od razu. I znów kolejne badania na drugi dzień pobytu trafiłam na stół operacyjny gdzie został usunięty rzekomy mięśniak. Po powrocie do domu nie czułam się najlepiej lecz cieszyłam się że w końcu będę mogła normalnie spędzać czas z dziećmi , dwa dni przed świętami wielkanocnymi otrzymałam telefon że mam się wstawić u ordynatora po odbiór wyników. Gdy oczekiwałam Pana Ordynatora czułam że coś jest nie tak i przeczucie mnie nie myliło Ordynator powiedział ma Pani Nowotwór złośliwy i musi się pani udać do onkologa nogi się mi ugięły a oczy zalały się łzami nie rozumiałam co lekarz mówi do mnie , nieświadoma wyszłam z gabinetu płacząc i zastanawiając się co będzie z dziećmi w domu płakałam całą noc ale wiedziałam że będę musiała iść do onkologa niestety na nfz ciężko było się gdziekolwiek dostać w obecnej sytuacji wiec poszłam na prywatną wizytę. Po tygodniowym oczekiwaniu na wizytę i kolejnych badaniach Lekarz stwierdził że to nie był zwykły mięśniak tylko mięsaki macicy jest to nowotwór bardzo ciężki do wykrycia i średni wiek chorych to 50 -60 lat a w pani wieku to rzadkość i że już są przeżuty więc czeka panią długa walka chemioterapia i operacja , Niestety ale w obecnej sytuacji mam znaleźć klinikę która przeprowadzi operację i leczenie zaproponuje pani klinikę w Opolu jest to droga klinika lecz skuteczna tam pani pomogą proszę przesłać tam dokumenty słowa lekarza wstrząsneły mną jeszcze bardziej skąd takie pieniądze przecież ja muszę żyć mam dzieci do wychowania. Proszę więc Was o pomoc finansową pomóżcie mi wygrać walkę z nowotworem

Wpłacający695

 
Użytkownik niezarejestrowany
1 110 zł
AR
Adrian Roszkiewicz
1 000 zł
SD
Stanisław Dreger
1 000 zł
NC
Natalia Czajkowska-Kulza
700 zł
IR
Izabela Rybacka
700 zł
M
Michał Kuboń
600 zł
S
Sąsiedzi
500 zł
PP
Paulina Piechowiak
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
G
Grażyna
500 zł
Zobacz więcej

Komentarze88

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

569 582 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?