25 lat i długi, z którymi nie potrafię już walczyć sama...
25 lat i długi, z którymi nie potrafię już walczyć sama...
Opis zrzutki
Nigdy nie myślałam, że w wieku 25 lat będę musiała prosić obcych ludzi o pomoc, żeby uwolnić się od długów i zacząć normalnie żyć.
Moje problemy zaczęły się, gdy miałam 18 lat. To był czas pandemii, kiedy znalezienie pracy było bardzo trudne. Musiałam jednak zapłacić za mieszkanie, rachunki i podstawowe rzeczy do życia. Nie miałam wyjścia – wzięłam swoją pierwszą pożyczkę.
Nie zrobiłam tego z lekkomyślności. Zrobiłam to z desperacji, żeby przetrwać i żeby w domu było co włożyć do garnka dla mnie i mojej rodziny.
Niestety jedna pożyczka pociągnęła za sobą kolejne problemy. Z czasem długi zaczęły rosnąć, a ja wpadłam w spiralę, z której bardzo trudno jest się wydostać.
Dziś pracuję i staram się spłacać wszystko najlepiej jak potrafię. Nie uciekam od odpowiedzialności. Każdego miesiąca oddaję tyle, ile jestem w stanie. Niestety odsetki i koszty sprawiają, że mimo moich starań bardzo ciężko jest mi wyjść na prostą.
Zamiast spokojnie żyć, każdego dnia towarzyszy mi stres i strach o przyszłość.
Bardzo długo próbowałam poradzić sobie z tym sama. Wstydziłam się prosić o pomoc. Dziś jednak wiem, że bez wsparcia dobrych ludzi może mi się to nie udać.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, to dla mnie ogromny krok w stronę życia bez długów, bez ciągłego stresu i bez strachu o jutro.
Jeśli możesz – pomóż mi zamknąć ten trudny rozdział i zacząć od nowa.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, bardzo proszę o udostępnienie mojej zbiórki.
Dziękuję z całego serca każdej osobie, która poświęci chwilę, żeby przeczytać moją historię i mnie wesprzeć.