id: ncjgvf

52 lata to nie czas, by odejść

52 lata to nie czas, by odejść

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
28 220 zł z 100 000 zł
28%
57 dni do końca
201 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności1

  • Bardzo dziękujemy za taki odzew! Za każdą wiadomość, dobre słowo, każdą wpłatę. Mój brat jest bardzo wzruszony i wydaje się, że wstąpiły w niego nowe siły. To dzięki Wam poczuł, że nadal o nim pamiętacie i nadal jest dla Was ważny, a to daje bardzo pozytywnego kopa do życia.

    Zwłaszcza, że wyniki tomografii z tego tygodnia są druzgoczące, ze stabilizacji choroby widocznej jeszcze na tomografii z 30 maja nastąpiła progresja! Zaobserwowano "wzrost miejscowy nacieku neo oraz liczne nowe ogniska satelitarne".

    W związku z tym Adam wypadł z programu klinicznego, w którym testowano nowy lek, wstrzymano mu immunoterapię, w zamian zaproponowano chemioterapię jednodniową. A chemioterapię znosi bardzo źle, ledwo poprawiła mu się trochę morfologia po ostatniej dawce...

    Dlatego też szukamy nowych opcji, zaczęliśmy od tłumaczenia jego dokumentacji medycznej w celu uzyskania tzw. "drugiej opinii" w klinice we Freiburgu (https://ims.uniklinik-freiburg.de/en/second-opinion/second-opinion-request-form.html) i mamy nadzieję, że będą w stanie zaproponować inną strategię.

    Jednocześnie szukamy opcji w Polsce, będziemy informować o postępach.

    Jeszcze raz dziękujemy z całego serca za wasze zaangażowanie!

    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Wsparcie leczenia mojego brata Adama Maciejewskiego


Zdecydowanie za dużo nieszczęść do udźwignięcia, jak na jednego człowieka. A jednak….

W 2000 roku u mojego brata zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina w trzecim stadium, którego na szczęście udało mu się pokonać chemioterapią i radioterapią. Jednak po niemal 20 latach przyszło mu ponownie zmierzyć się z nowotworem, tym razem zupełnie innym, który zaatakował bardzo podstępnie.

Zaczęło się od bólu szczęki w 2019 roku, który wiązaliśmy z wcześniejszym usunięciem zęba. Potem pojawiła się niegojąca ranka na języku, ale i tu stomatolog uspokajał, że to pewnie na skutek przygryzania języka podczas snu. Postawienie właściwej diagnozy opóźnił też zawał serca, który brat przeszedł w sierpniu 2019 roku. Zawał spowodowany zwapnieniem naczyń na skutek poprzedniej chemioterapii…Gdy jednak na języku pojawiło się owrzodzenie, a brat został wypisany po zawale ze szpitala po założeniu stentów i nabrał sił, skierowano go w listopadzie na biopsję zmiany. Wynik był jednoznaczny i nas zmroził: rak płaskonabłonkowy rogowaciejący G2.

Konsylium lekarskie w Centrum Onkologii w Warszawie podjęło decyzję o radykalnej operacji guza i wspomagającej radioterapii.

Operację przeprowadzono w grudniu 2019 roku, była to resekcja 2/3 języka z jego rekonstrukcją z przeszczepem mięśnia udowego.

I tu zaczyna się jeszcze większy dramat…

Adam jest dziennikarzem, zaczynał jeszcze na studiach, pisał między innymi dla „Rzeczpospolitej”, „Gazety Polskiej”, był rzecznikiem prasowym Urzędu Transportu Kolejowego.

Dla osoby, która brała udział w konferencjach prasowych, której pracą jest robienie wywiadów, rozmowa z ludźmi, utrata możliwości mówienia to trauma.

To nie tylko utrata możliwości normalnego jedzenia, ale utrata możliwości komunikacji, a co za tym idzie zarobkowania.

Brat ćwiczył pod okiem logopedy, jednak przeszczepiony płat nigdy nie będzie funkcjonował jak własny język.

WZNOWA

Po prawie roku od operacji Adam zaczął się skarżyć na ból w miejscu przeszczepu, coraz gorzej się czuł, kontrolne badanie tomografem i biopsja wykazały wznowę nowotworu, tym razem G3.

Przeszedł 6 cykli chemioterapii i immunoterapię, jednak osiągnięto zaledwie stabilizację choroby, naciek nowotworu nie zmniejszył się. Marzyliśmy o remisji…


Brat wymaga obecnie stałej opieki, ponieważ zdarza mu się stracić przytomność. Po ostatnim cyklu chemioterapii jest też bardzo wycieńczony, nie ma nawet siły podać sobie jedzenia przez sondę żołądkową. Pojawił się również niedowład lewej ręki z brakiem czucia, co wymaga kilkunastu cykli elektrostymulacji. 

Pieniądze ze zbiórki umożliwią nam zakup specjalistycznych odżywek dla osób z chorobą nowotworową, leków, zwłaszcza przeciwbólowych, bo napady bólowe stają się coraz częstsze i wierzcie mi, ból jest nie do wytrzymania.

Adam znajduje się obecnie pod opieką rodziny i hospicjum domowego, jednak lekarz sugeruje hospicjum stacjonarne ze względu na jego ciężki stan. Biorąc pod uwagę długą listę oczekujących na miejsce w placówce z finansowaniem NFZ, konieczne będzie znalezienie placówki komercyjnej, a to koszt rzędu 3-4 tys.miesięcznie.


Dziękuję za każdą wpłatę! Dzięki Wam Adam będzie miał szansę na życie bez bólu.


Siostra Adama, Monika

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 201

 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
20 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
725 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
300 zł
KJ
Krystyna Jóźwiak
44 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

719 192 zrzutki

i zebrali

495 401 535 zł

A ty na co dziś zbierasz?