id: ncm4z3

Pomoc dla Aleksieja Moskalowa, więźnia politycznego

Pomoc dla Aleksieja Moskalowa, więźnia politycznego

 
Stowarzyszenie Memoriał

Aktualności4

  • Szanowni Państwo, kolejne środki pofrunęły do Aleksieja z Maszą, dziękujemy ❤️hnbznQLFSaXc8U59.png

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

27 lutego w Gazecie Wyborczej ukazała się historia byłego więźnia politycznego Aleksieja Moskalowa. Moskalow spędził w rosyjskim więzieniu prawie dwa lata za antywojenne posty w internecie. Świat dowiedział się o nim za sprawą córki Maszy, która krótko po napaści Rosji na Ukrainę narysowała w szkole antywojenny rysunek. Od tego momentu rosyjskie służby nie dawały rodzinie spokoju. Dla Aleksieja skończyło się to więzieniem, a dla Maszy - domem dziecka. 


Aleksiej odsiedział niemal dwa lata. Jego historia pokazuje, jak daleko może się posunąć państwo autorytarne: ukarać człowieka za poglądy, rozbić rodzinę, odebrać dziecku poczucie bezpieczeństwa. Po wyjściu na wolność przyszłość nie stała się nagle łatwa. Po publikacji artykułu do redakcji zwrócili się czytelnicy z pytaniami, jak można wesprzeć Aleksieja, gdyż w miejscu, gdzie obecnie mieszka nie może podjąć się legalnej pracy, aby nie zwrócić uwagi służb na swoją rodzinę. Postanowiliśmy (jako Polski Memoriał i Kraków za Wolną Rosję) utworzyć zbiórkę na rzecz Aleksieja i Maszy i bardzo prosimy Was o pomoc dla tej rodziny. Oto co mówi sam Aleksiej: 


"Nie czujemy się tu bezpiecznie. Rosyjskie władze mają długie macki. Dochodzi tu czasem do dziwnych wypadków, którym ulegają rosyjscy dezerterzy czy opozycjoniści. Żyjemy w cieniu. Myślałem, że nasza historia potoczy się lepiej. Kiedy prawnikom udało się zdobyć dla nas dokumenty, złożyliśmy do niemieckich władz wniosek o wizę humanitarną. W czasie, gdy był rozpatrywany, Niemcy wstrzymały jednak wydawanie wiz obywatelom Rosji i Białorusi.


Nie mogę podjąć legalnej pracy tu, gdzie jestem, żeby nie rzucać się w oczy. Masza nie chodzi do szkoły, uczy się w domu, bo szkoła internetowa, w której miała zajęcia, zażądała, by egzaminy kończące 9. klasę zdawała w Moskwie. Ani ona, ani ja nie mamy tam powrotu. Już na emigracji dowiedzieliśmy się, że jesteśmy poszukiwani przez rosyjską policję. Żyjemy ze środków, które udało się uzyskać ze sprzedaży części mojego majątku w Rosji, ale też dzięki pomocy przyjaciół i obrońców praw człowieka. Każdego dnia czekam na wiadomość, że coś się ruszyło w naszej sprawie i że możemy wjechać do Europy, gdzie nie będziemy żyć w ciągłym strachu. 


1iAe5RQyvCCSyJqG.jpgNie żałuję tego, że Masza narysowała w szkole ten rysunek. Ani że mówiłem prawdę o wojnie. Dzięki tym doświadczeniom zrozumiałem Rosję. Nikt, kto nie przeszedł przez jej więzienia, nie wie, czym ona naprawdę jest. Ja tę wiedzę zdobyłem dopiero niedawno, choć przeżyłem w tym kraju 57 lat".


Zebrane środki zostaną przeznaczone na pomoc Aleksiejowi i Maszy na bieżące koszty utrzymania, bezpieczne miejsce do życia, leczenie i rekonwalescencję po pobycie w kolonii karnej, a także inne pilne wydatki związane. W zależności od sytuacji część środków może zostać przeznaczona również na kwestie formalne, dokumenty, transport i pomoc w urządzeniu się w nowym miejscu.


UPD. Nadwyżkę środków także przekażemy rodzinie Moskalowów.

Komentarze 5

 
2500 znaków
  • Jerzy z Budapesztu

    Dobrze, że są tacy Rosjanie

    100 zł
  • Ania

    Masza, Aleksiej - życzę Wam z serca szybkiego znalezienia własnego miejsca na ziemi, gdzie poczujecie się bezpiecznie i swobodnie, będziecie mogli wzrastać. Życzę Wam pięknego, dobrego życia, wzajemnego wsparcia. Życzę Wam poczucia bezpieczeństwa w sercach. Niech się Wam darzy, piękni ludzie.

    108 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Memoriał - szanuję was.

    50 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Inter arma silent leges.

    100 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Podziwiam odwagę.

    50 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez