id: nhnc5x

Miały być zaręczyny, a jest koronawirus

Miały być zaręczyny, a jest koronawirus

Zrzutka została wyłączona przez organizatora
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 1 068 089 zrzutek i zebrali 1 164 709 159 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Cześć wszystkim!

Na samym początku chciałbym Wam podziękować, że zainteresowaliście się i czytacie moją historię. Zabiorę Was w przeszłość i po krótce opowiem Wam co się u mnie wydarzyło.... a więc cofnijmy się do roku 2016, gdzie we wakacje jako 18-latek wyjechałem do pracy nad morze. Chciałem odciążyć moich rodziców, pomóc im, jak i sobie zbierając na studia. Wyjechałem odrazu po maturach, czyli jeszcze w maju, gdzie zacząłem swoją "pierwszą poważną pracę". Kim byłem?!?! Praktycznie robiłem wszystko co w restauracji/barze można robić, a więc byłem kelnerem, barmanem, zmywałem, sprzątałem... no naprawdę robiłem wiele rzeczy. Po miesiącu pracy poznałem niesamowitą dziewczynę, z którą odrazu złapałem bardzo dobry kontakt... no i tak się zaczęło. Pracowaliśmy razem, spędziliśmy całe wakacje razem, a po wakacjach przyszedł czas na studia. Pierwotnie myślałem, aby wybrać Poznań, jednak ona była z Wrocławia, gdzie chciała zacząć studia, dlatego też i ja wybrałem Wrocław. Wynajęliśmy kawalerkę i tak zaczął się kolejny wspólny etap w naszym życiu. Studia, praca, walka o stypendium... tak minęły nam 3 lata studiów. Przyszedł czas na pełnoetatową pracę i zbiórkę na nasze marzenia (podróże, wspólne mieszkanie). No i tutaj przyszedł czas u mnie na kolejną, odrębną zbiórkę... ZARĘCZYNY!

Wrzesień, rozmowa o pracę, udało się - tak krótko mogę opisać poszukiwania mojej pracy. Byłem dumny z siebie, ponieważ udało mi się znaleźć pracę, która sprawiała mi przyjemność i w dodatku byłem w stanie pomóc swoim rodzicom i zaoszczędzić.

Chciałem zrobić niespodziankę swojej połówce i dokładnie 4 lata od momentu pierwszego spotkania oświadczyć się w magicznym miejscu jakim jest Praia De Miramar. Nigdy nie byliśmy za granicą w celach wypoczynkowych, dlatego też chciałem zabrać ją do Portugalii, o której zawsze mi opowiadała. Kupiłem bilety lotnicze, zarezerwowałem nocleg i zacząłem szukać pierścionka (szczęście w nieszczęściu, że zaplanowałem kupno pierścionka w marcu). Minęło kilka miesięcy, przychodzi marzec i przychodzą same problemy. Koronawirus atakuje cały świat, nagle moja cudowna praca, jak szybko przyszła, tak szybko odeszła. Oszczędności na zaręczyny muszą stać się naszym środkiem utrzymania, dlatego musiałem wszystko odwołać i czekać na zwroty.

Dlatego mam prośbę do Was, pomóżcie mi i niech każdy z czytających pomoże chociaż złotówką. Jeśli możecie to podeślijcie zbiórkę do swoich znajomych czy do rodziny. Proszę pomóżcie!


PS Zapewne poleci ogromny hejt na pomysł ze zbiórką, kwotę zbiórki, ukrywanie naszych danych i takie tam - jeśli Wam się żyję tak cudownie to życzę Wam wszystkiego dobrego, abyście nigdy nie mieli 0,000001 życia takiego jakie ja miałem.


Dziękuje w imieniu moim, jak i mojej połówki.


Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 1

JW
Jakub Wudniak
1 zł
Zwrócona

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!