Już dawno nie powinien żyć...
Już dawno nie powinien żyć...
Opis zrzutki
„Już dawno nie powinien żyć”
Historia Olinka, długa i ciężka. Jedyna taka. Poznajcie najwaleczniejszego kota świata!
Olinek został złapany 26 listopada 2025 roku. On i jego siostra to były ostatnie kociaki na działkach. Polowałam na nie około miesiąc. Pamiętam radość jak w końcu się udało, on złapał się w pierwszej kolejności. Z początku wydawał się zdrowym maluchem. Odbył pierwszą wizytę, wymagał jedynie odrobaczenia.
Niestety już tydzień później zaczął się źle czuć. W testach wykryliśmy coronawirusa, wdrożyliśmy leczenie i z dnia na dzień widzieliśmy dużą poprawę. W tym czasie Olinek znalazł dom, do którego trafił po leczeniu. Nasze szczęście jednak nie trwało długo. Jego stan nagle bardzo się pogorszył, a w pierwszej kolejności diagnoza padła na FIP. To był koszmar, jednak nie wiedzieliśmy, że prawdziwy dopiero się zaczyna...

Olinek trafił do kliniki całodobowej i wymagał transfuzji krwi. Ciągle go diagnozowaliśmy i szukaliśmy przyczyny jego stanu... FIP nie dawał takich objawów, wiedzieliśmy, że dzieje się coś więcej.
Każdy dzień był walką, wielkim stresem i nadzieją, że w końcu otrzymamy dobre wieści. Jednak stan Olinka się nie stabilizował, kilka razy trafiał do Trójmiasta i przeszedł łącznie 4 transfuzje krwi 😔

Zaczęliśmy szukać pomocy dalej, konsultowaliśmy się z różnymi specjalistami z całego kraju, a nawet świata. W pewnym momencie padało na chorobę immunologiczną IMHA. To był kolejny cios i ogromny strach o jego życie. Wdrożyliśmy leczenie i czekaliśmy na efekty. Niestety znów nie było oczekiwanego rezultatu...
Olinek został zagwozdka wielu lekarzy weterynarii, wykonaliśmy dziesiątki badań i wciąż nikt nie rozumiał dlaczego jego stan się nie poprawia. Znów padło podejrzenie, że musi być coś więcej... Olinek spędzał wszystkim sen z powiek. Gdy jego stan był zły trafił z powrotem do mnie pod kontrol. Każdy dzień to obserwacja, stres i doszukiwanie się zmian zachowań by tylko zareagować w odpowiednim momencie 😣

W końcu usłyszeliśmy diagnozę, w którą nikt nie uwierzył. Ostra białaczka szpikowa. „Dlaczego ten kot jeszcze żyje? To niemożliwe.” To słyszeliśmy od lekarzy. Myśleliśmy, że to nie może być prawda. Nikt nie chciał w to uwierzyć... mimo to, wciąż nie mamy pewności co tak naprawdę dolega Olinkowi, nie jesteśmy w stanie postawić 100% diagnozy. Tylko jak wierzyć, że Olinka dotknęło tylko chorób, a może jest jednak coś więcej?
Jednak pomimo nadzieji nie zmienimy rzeczywistości. Olinek to kot, który zaskakuje każdego. Kot tak waleczny i dzielny jakiego pewnie już nigdy nie poznam. Pomimo tak poważnych chorób i stanu zdrowia on udowadnia, że chce żyć. Olinek nie czuje się „źle” choć powinien. Jest młodym kociakiem, ciekawym świata, uwielbiającym jeść i polować na smaczki. On nie pokazuje, że źle się czuje. On walczy i żyje pomimo wszystko.
Pragnę by żył jak najdłużej, choć nikt nie daje mu dużo czasu... pragnę by był wesołym, małym kotkiem. By przeżył swoje kocie życie jak należy. Codzienny stres, wyrzeczenia i opieka nad nim to zaszczyt. Chcę zrobić wszystko by miał wszystko. Niesprawiedliwy los może nie dał mu wiele czasu, ale on udowadnia, że niemożliwe jest możliwe, a cuda się zdarzają. Bo Olinek to taki mały cud 🥹

Każdego dnia otrzymuje dużo leków i suplementów, które pozwalają mu czuć się dobrze i trzymać go przy życiu. Odbywa częste wizyty kontrolne. Ma zapewnione wszystko co najlepsze. Może i ty zechcesz sprawić by jego życie było na jakie zasługuje?

