id: ntzgs4

Tranzycja, czyli szansa na lepsze życie.

Tranzycja, czyli szansa na lepsze życie.

Nasi użytkownicy założyli 1 166 410 zrzutek i zebrali 1 212 957 752 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Witajcie. Nazywam się Jacek, mam 20 lat i jestem transpłciowym mężczyzną. Osoba transpłciowa to taka, która nie identyfikuje się z płcią nadaną jej przy narodzinach (także: osoba nie identyfikująca się z płcią, na którą wskazują znamiona ciała). Codzienność osoby trans jest pełna wyzwań. W szczególności, kiedy jest ona dopiero na początku swojej drogi. Drogi do pięknego, satysfakcjonującego i godnego życia. Niezgodność między tym co reprezentuje ciało, a wewnętrznym przeżywaniu płci skutecznie komplikuje najzwyklejsze sprawy życia codziennego, np. wizytę u fryzjera. Transmężczyźni i transkobiety niemal codziennie doświadczają przykrego uczucia dysforii płciowej (brak akceptacji swojego wyglądu, głosu i innych cech wskazujących na konkretną płeć) i nieznośnego zjawiska misgenderingu (ma on miejsce wówczas gdy ktoś zwraca się do osoby trans niewłaściwymi zaimkami). 
Przy silnym wewnętrznym poczuciu bycia, w moim przypadku - mężczyzną, i dokładaniu wszelkich starań, aby wygląd zewnętrzny to potwierdzał, nazwanie mnie "panią" jest naprawdę nie do zniesienia. Próbuję nie przejmować się tego typu sytuacjami. Niestety, bywają gorsze dni, wówczas potrafię godzinami rozmyślać... (co takiego mnie zdradziło w tym chrzanionym sklepie, że kasjerka nazwała mnie "panią"). Czasami płaczę, gdyż jest to cierpienie. Specyficzny rodzaj cierpienia, które w pełni może zrozumieć tylko osoba trans. 

Pozwólcie, że opowiem coś osobistego... Jako dziecko dołączyłem do amatorskiej sekcji pływackiej, lecz szybko wkręciłem się w sport wyczynowy (no właśnie, pływanie - sport bliski mojemu sercu; gorąca pasja, w której aktualnie nie mogę się realizować). Byłem obiecującym zawodnikiem, lecz kiedy nastał okres dojrzewania wszystko zaczęło się walić. Na ciele obserwowałem zmiany, których za nic nie mogłem zaakceptować i które próbowałem ukryć. To wszystko mnie przerażało. Miałem wtedy 13 lat i pojawiały się myśli " nie jestem kobietą, nie chcę się nią stać". Skupianie się na zmianach, które wywołuje dojrzewanie odbijało się na kondycji zarówno ciała jak i umysłu. Życie w ciągłym napięciu osłabiało organizm - pływałem coraz słabiej, na zawodach wyniki były coraz gorsze, treningi stawały się cięższe, brakowało mi siły. Udręczony umysł natomiast nie był zdolny do generowania nowych pokładów motywacji, wiary w siebie, nadziei na sukces. W końcu do mnie dotarło, że dłużej tak nie wytrzymam i muszę opuścić drużynę. Później obserwowałem coraz więcej symptomów wskazujących na transpłciowość. Samo hasło długo było mi obce, raczej tak definiowałem swój stan umysłu: ogromna niezgoda pomiędzy "wewnętrznym" a "zewnętrznym ja". Kim ja jestem? - w końcu odpowiedziałem sobie na to pytanie. Dziś już nie mam wątpliwości. 
Wkroczyłem na drogę do lepszego życia. Niestety, proces tranzycji jest bardzo kosztowny. Obejmuje przecież wizyty u wielu specjalistów, całą masę badań, operacje chirurgiczne... To zdecydowanie przerasta moje możliwości. Aktualnie studiuję bardzo trudny (przynajmniej w mojej opinii) kierunek - ekonomię - i podjęcie chociażby drobnej pracy nie wchodzi niestety w grę. W celu zaliczania kolejnych egzaminów muszę prawie całe dnie spędzać z nosem w podręcznikach. Rodzina moja natomiast nie jest wspierająca. Wśród wszystkich członków, którym powiedziałem prawdę o sobie, tylko dwie kuzynki mnie zaakceptowały. Nie mogą mi jednak pomóc finansowo, gdyż są jeszcze dziećmi. I tak narodził się pomysł, aby zajrzeć na tę stronę. Jak widać potrzebuję dużo pieniędzy, ale tu liczy się każda złotówka. Za każdą będę wdzięczny. Kwota około 1000 zł już byłaby ogromnym wsparciem - pozwoliłaby na zorganizowanie lekarza i tym samym rozpoczęcie pierwszego etapu tranzycji medycznej. To tyle z mojej strony. Długi tekst,...ale inaczej nie potrafiłbym przedstawić tutaj siebie i prosić o pomoc. Dzięki za zrozumienie.
Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty

nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Wpłać

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!