#WłączŚwiatłoUkrainie
#WłączŚwiatłoUkrainie
Aktualności19
-
DLACZEGO WŁĄCZAMY ŚWIATŁO UKRAINIE W PIĄTYM ROKU WOJNY
Czy nasza pomoc jest jeszcze komukolwiek potrzebna? Czy nasza pomoc w ogóle ma sens?
Tak, dostajemy takie pytania. Jakkolwiek głupio by nie brzmiały dla kogoś, kto ostatnie cztery lata spędził w towarzystwie większych lub mniejszych ładunków z pomocą, brzęczących nad głową dronów i wyjących alarmów, trzeba na nie uczciwie odpowiedzieć. Bo przecież nie ma głupich pytań – są tylko niepełne odpowiedzi.
Niech więc mówią za nas liczby.
Pomimo podejmowanych z różnym skutkiem i z różnymi intencjami międzynarodowych prób wygaszenia konfliktu zbrojnego na terenie Ukrainy, działania militarne i agresja Federacji Rosyjskiej nadal przybierają na sile. Według niezależnych źródeł (BBC, Bank Światowy, WHO i in.), w zakończonym niedawno roku 2025 - czwartym roku wojny - niemal 13 milionów ludzi w Ukrainie potrzebowało różnego rodzaju pomocy humanitarnej. Równie znacząca jest skala zniszczeń w infrastrukturze mieszkaniowej - według tych samych źródeł ponad 2,5 miliona gospodarstw domowych zostało uszkodzonych bądź zniszczonych w wyniku działań militarnych.
Zima 2025 /2026 okazała się być najsroższą zimą od wielu lat. Podobnie jak w Polsce, na terenie Ukrainy temperatury spadały nocami poniżej – 20 stopni Celsjusza, lodowata aura utrzymywała się również w ciągu dnia. Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną i obiekty cywilne, których bardzo silne wzmożenie obserwujemy od ostatnich tygodni ubiegłego roku, nie tylko utrudniły i utrudniają bądź uniemożliwiają dostęp do prądu, wody i usług zdrowotnych – ich skutkiem staje się coraz bardziej tragiczne położenie ludności cywilnej zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach. Od naszych przyjaciół z Ukrainy – ludzi, z którymi współpracujemy i których wspieramy od początku działań wojennych otrzymujemy dramatyczne prośby o pomoc – zarówno w zakresie zabezpieczenia niezależnych źródeł energii elektrycznej, jak i najbardziej podstawowych potrzeb ludzkich – pożywienia, lekarstw czy ciepłego ubrania. Wzrost ataków na placówki medyczne, ale także infrastrukturę krytyczną, od której zależy ich działanie, coraz bardziej dramatyczne położenie ludności cywilnej stanowiące już bezpośrednie zagrożenie życia ludzkiego, a tym samym skokowo zwiększone zapotrzebowanie na wsparcie w najrozmaitszej postaci potwierdzają w chwili obecnej wszystkie dostępne źródła, zarówno ukraińskie jak i zagraniczne. Sytuacja ta nie ulegnie zmianie w najbliższych miesiącach, nawet po ustaniu największych mrozów – według najnowszych szacunków ok 65 % ukraińskiej infrastruktury energetycznej zostało uszkodzone (z czego część bezpowrotnie). Można zatem przewidywać, iż niedobory energii i związane z nimi zagrożenia nie zakończą się wraz z końcem zimy, a występować będą jeszcze przez wiele miesięcy. Brak zasilania przekłada się w sposób bezpośredni na każdą sferę życia codziennego stając się zagrożeniem totalnym – od braku ogrzewania, przez niedobory wody w związku z brakiem działania pomp, brakiem komunikacji aż po przypadki braku możliwości działania aparatury medycznej w szpitalach.
Liczby te pokazują jak ogromna jest skala zniszczeń spowodowanych rosyjską agresją i jak ogromne (i długotrwałe) są i będą potrzeby związane z zabezpieczeniem wyżywienia, zaopatrzenia w energię elektryczną i środki medyczne – czyli w istocie zabezpieczenie podstawowych potrzeb życiowych – wielomilionowej społeczności europejskiego kraju, narażonej na codzienne zagrożenia zdrowia i życia. Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną i obiekty cywilne utrudniają bądź uniemożliwiają dostęp do prądu, wody i usług zdrowotnych; naturalnym w tej sytuacji jest więc zwiększone zapotrzebowanie na wsparcie zdrowotne oraz medyczne interwencje na terenie Ukrainy.
Głównym „beneficjentem” i ofiarą tych kryminalnych działań Federacji Rosyjskiej jest ludność cywilna Ukrainy, wśród której największą mniejszością narodową (oficjalnie jest to ok 750 000 osób lecz nawet 2 miliony ludzi deklaruje związki rodzinne z Polską bądź polskie pochodzenie) jest społeczność polska, składająca się w dużej mierze w chwili obecnej z osób starszych, samotnych, niesamodzielnych i chorych – według raportów Światowej Organizacji Zdrowia są to osoby najbardziej narażone na skutki prowadzonych działań militarnych. Jest to tym bardziej poruszające, iż w dużej mierze są to bowiem ludzie, wielokrotnie już doświadczeni niesprawiedliwością historii – Polacy, którzy „od zawsze” zamieszkiwali na tych ziemiach – ci, którzy pozostali wbrew własnej woli na terenie ZSRR po Traktacie Ryskim 1921 r, potomkowie tzw. Operacji Polskiej NKWD z 1937 r czy wreszcie Polacy, z których na siłę uczyniono obywateli ZSRR po II wojnie światowej. W tym kontekście realizowana przez naszą organizację nieprzerwanie od roku 2022 misja humanitarna #WłączŚwiatłoUkrainie, w szczególności zaś zapewnienie społecznościom polskim dostaw artykułów medycznych, rehabilitacyjnych, żywności i źródeł energii elektrycznej, pozostaje z jednej strony działaniem zapewniającym szerokiej rzeszy beneficjentów minimalne standardy bytowania a niejednokrotnie ratującym życie i zdrowie ludzkie, z drugiej zaś jest wyraźnym znakiem iż współczesne Państwo Polskie i jego obywatele nie zapomnieli o swoich Rodakach ze Wschodu, wielokrotnie i ciężko doświadczonych przez los bez żadnej ich winy.
Obiektywna potrzeba dalszej realizacji misji humanitarnej w roku 2026 – jest to już piąty rok, w którym prowadzone są w sposób regularny działania wojenne na terenie sąsiedniego państwa; działania w dużej mierze kierowane przeciwko ludności cywilnej wśród której znaczną część stanowią Polacy i osoby polskiego pochodzenia – nadal pozostaje więc zagadnieniem kluczowym zarówno dla przetrwania państwa ukraińskiego, ochrony i wsparcia w chwilach krytycznych ludności cywilnej Ukrainy (w tym w szczególności właśnie środowisk polskich, do których adresowana jest znaczna część naszej pomocy), jak również - w coraz większym niestety stopniu - zabezpieczenia żywotnego interesu Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie naszego własnego, zmniejszającego się z każdym dniem, bezpieczeństwa (pokazały to wyraźnie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy, gdy nad terytorium naszego kraju latały rosyjskie drony, dokonywano sabotaży wobec infrastruktury krytycznej a także podpaleń obiektów państwowych i cywilnych). Rosyjskie bomby spadają nadal na głowy ludności cywilnej na terenie Ukrainy w zauważalnie większej ilości niż w przeciągu ostatnich miesięcy, dodatkowo kruche już w roku ubiegłym zdolności militarne (a co za tym idzie – również zdolności do zabezpieczenia ludności cywilnej) Ukrainy wydają się być na wyczerpaniu – zarówno z przyczyn wewnątrzukraińskich, jak i pogarszającej się sytuacji międzynarodowej. Dalsze wspieranie Ukrainy w jej walce z rosyjskim najazdem – w szczególności zaś pomoc humanitarna niesiona ludności cywilnej, w tym ludności polskiej, co robimy od początku wojny – była i jest w naszej ocenie nadal jedną z najpilniejszych potrzeb współczesnej Europy, Świata, ale przede wszystkim Rzeczypospolitej Polskiej i jej Instytucji, zarówno w sferze codziennej, praktycznej, jak i – być może przede wszystkim – moralnej.
Fundacja Znaki Pamięci od pierwszych godzin wojny włączyła się w działania pomocowe na rzecz Ukrainy. W ciągu czterech lat działania naszej misji humanitarnej dostarczyliśmy pomoc o wartości zbliżającej się do 20 milionów złotych i wadze blisko 500 ton. Składają się na nią zarówno rzeczy jakie w ciągu działalności misji kupowaliśmy z własnych i przekazanych przez Darczyńców środków, jak również pomoc rzeczowa, kótra pozyskiwaliśmy od początku wojny i pozyskujemy nadal: artykuły spożywcze, medyczne, rehabilitacyjne i inne. Pierwszą i najbardziej naturalną grupą, którą objęliśmy opieką były środowiska polskie na terenie Ukrainy - nasi dobrzy znajomi i przyjaciele, z którymi współpracowaliśmy od kilkunastu lat - Domy Polskie, świetlice, hospicja, parafie. Z czasem, również za ich pośrednictwem zaczęliśmy docierać do społeczności ukraińskiej. To niewiarygodny wręcz przykład solidarności - ludzie, których od lat wspieraliśmy i wspieramy w sposób bezpośredni, pomagają teraz kolejnym potrzebującym. Pomimo, iż sami znajdują się w trudnej, a niejednokrotnie tragicznej sytuacji, pomimo historycznych trudności i własnych niełatwych losów, nie zdecydowali się opuścić Ukrainy w obliczu rosyjskiego najazdu a pozostali tam, gdzie jest ich miejsce i tam, gdzie są najbardziej potrzebni. Jest to w naszej ocenie działanie zasługujące na najwyższe uznanie.
DOM POLSKI W ZAPOROŻU I JEGO DZIAŁANIA
Jedną z organizacji, którą objęliśmy naszą opieką i wsparciem na terenie Ukrainy jest Dom Polski w Zaporożu i prowadzone przy nim Stowarzyszenie Kultury Polskiej Donbasu im. Św. Jana Pawła II. Obie organizacje, działające i pracujące w odległości kilkunastu kilometrów od toczących się działań zbrojnych – kilkunastu kilometrów od linii „zero” – bezpośredniej linii frontu – mają pod swoją opieką kilkaset osób polskiego pochodzenia lub deklarujących rodzinne związki z Polską. Są to – jak pisaliśmy wcześniej – w znacznej części osoby starsze, schorowane, niejednokrotnie niesamodzielne i wymagające stałej opieki – w tym również opieki medycznej. Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć jak trudne i karkołomne bywa to zadanie w miejscu, w którym niemal każdego dnia niszczone są budynki mieszkalne, obiekty publiczne czy ośrodki zdrowia; w miejscu, gdzie regularnie spadają rosyjskie pociski i wybuchają drony a sygnał alarmu lotniczego jest częstszy od zwykłej ciszy. W miejscu, gdzie dzieci wprawdzie chodzą do szkoły, jest to jednak szkoła podziemna, prowadząca lekcje w piwnicach i schronach. W miejscu, gdzie więcej jest śmierci niż życia.
W ostatnich tygodniach minionego, 2025 roku, również Dom Polski ucierpiał w wyniku kolejnego nalotu rosyjskich dronów. Zniszczone zostały pomieszczenia zajmowane przez organizację i duża część pomocy humanitarnej. Jedynie dzięki szczęściu lub opatrzności nikt wówczas nie zginął i nie został ranny.
Pomimo tak trudnej sytuacji Dom Polski działa i prowadzi akcję pomocową, obejmującą nie tylko ludność polskiego pochodzenia z Donbasu ale wszystkich, którzy potrzebują pomocy – dotyczy to zarówno mieszkańców Zaporoża i innych miejscowości obwodu, mieszkańców okolicznych wiosek (do których dotarcie z pomocą samo w sobie bywa bohaterstwem) ale także żołnierzy armii ukraińskiej, rannych w wyniku działań militarnych i wycofywanych na zaplecze frontu. Często ta pomoc jest walką z czasem, prawie zawsze – walką z niedoborem. Nie wiadomo, który z tych czynników – czas czy niedobór – jest bardziej zabójczy. Oba jednak zbierają śmiertelne żniwo.
Na początku bieżącego roku, w najtrudniejszych zimowych warunkach od wielu lat, Dom Polski pozyskał od władz miasta budynek starego, zniszczonego hotelu. W tym miejscu powstaje, planowany w pierwszym etapie na 40 łóżek, Dom Miłosierdzia stanowiące formę azylu – domu opieki dla osób starszych, schorowanych i niesamodzielnych oraz należące do niego Centrum Rehabilitacji, które służyć ma powrotowi do zdrowia żołnierzy rannych w działaniach frontowych. Jest to zadanie niezwykle trudne bowiem ośrodek powstaje praktycznie od zera na terenie zniszczonego i opuszczonego hotelu.
Fundacja Znaki Pamięci z dumą (i nadzieją) włącza się w realizację tego zadania – podobnie jak w przypadku pomocy dla innych środowisk polskich z Ukrainy. We współpracy z kierownictwem Domu Polskiego w Zaporożu i Stowarzyszenia Kultury Polskiej Donbasu dołożymy wszelkich starań, aby to miejsce jak najszybciej powstało i w jak najlepszy sposób służyło swoim podopiecznym. Jest to bowiem naszym zdaniem jaskrawy i piękny przykład wspomnianej już wcześniej solidarności i współpracy ponad wszelkimi podziałami w imię najprościej pojmowanego Dobra. Dobro nie ma narodowości, religii, historii ani trudnych spraw do wyjaśnienia. Dobro jest dobrem niezależnie od okoliczności. I jest dla wszystkich.
Misja humanitarna #WłączŚwiatłoUkrainie będzie zatem kontynuowana w roku 2026 i dotąd, dopóki nasze działania będą potrzebne. Dotyczy to wszystkich środowisk, do których nieśliśmy dotąd pomoc a także tych, które o tę pomoc się zwrócą. W szczególny sposób zamierzamy skupić się w najbliższych tygodniach i miesiącach na opisanym powyżej zadaniu nie zapominając jednak o innych naszych przyjaciołach. Uważamy, iż powyższe wyjaśnienie w pełni odpowiada na pytanie postawione na początku tego tekstu.
CHCESZ ZROBIĆ COŚ DOBREGO? ZAPRASZAMY DO NAS.
Pamiętaj – największe zło popełnia ten, kto pozostaje obojętny. A nam nie jest wszystko jedno.
FUNDACJA ZNAKI PAMIĘCI
WARSZAWA, MARZEC 2026
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Szanowni Państwo!
Rozpoczynamy już piątą - wielkanocną - edycję naszej akcji #WłączŚwiatłoUkrainie. Zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli do wspierania naszych działań.
Fundacja Znaki Pamięci od samego początku wojny stara się pomagać różnym środowiskom na Ukrainie. Ze względu na naszą wieloletnią współpracę ze środowiskami polonijnymi, wspieramy w dużym stopniu organizacje, towarzystwa, szkoły, parafie i Domy Polskie ale oczywiście nie tylko - mamy pod opieką np żołnierzy z ukraińskiej 79 Brygady Artylerii, brygadę strażaków z Żytomierza, ratujących ludzi spod ruin w całej Ukrainie, uchodźców wewnętrznych ze Wschodniej Ukrainy we Lwowie i mnóstwo innych grup i środowisk. Wysyłamy na Ukrainę min. jeden transport w miesiącu - jednak te potrzeby są w dalszym ciągu ogromne. Podczas najbliższej - wielkanocnej - akcji (planujemy ją na 01. - 06. kwietnia, przed Świętami Wielkanocnymi) będziemy wysyłać kolejny transport, który dotrze do naszych podopiecznych we Lwowie i Winnicy ale też na Centralną Ukrainę. Zawieziemy środki higieniczne, pieluchy dla dorosłych, żywność, leki, opatrunki ... i po prostu siebie. Wy także możecie pomóc!
Dzięki ofiarności dobrych ludzi, naszej małej Fundacji Znaki Pamięci udało się jesienią oraz w grudniu zebrać, zakupić i przekazać na Ukrainę blisko 3 tony pilnie potrzebnej pomocy. Zawieźliśmy do Lwowa i okolic 5 dużych generatorów prądu, w tym dwa inwertory dla szpitala w Jaworowie, potężny generator dla ukraińskiej Obrony Terytorialnej, niemal 10 kW generator - potwora, który trafił na oddział dziecięcy "Wesełka" Lwowskiej Miejskiej Polikliniki nr 4 oraz mały lecz również potężny generator dla lwowskiej szkoły średniej. Oprócz tego w transporcie pojechało na Ukrainę blisko 100 powerbanków, przetwornice samochodowe, lampy turystyczne, latarki, świece, baterie, ciepłe ubrania, konserwy, makarony, ryż, cukier, mąka, artykuły pierwszej potrzeby, opatrunki, medykamenty ... Kupiliśmy też i wyposażyliśmy profesjonalne plecaki wojskowe dla żołnierzy, w tym specjalistyczny plecak medyczny. A oprócz tego mnóstwo drobiazgów, których brak i potrzebę zgłaszali nam nasi przyjaciele ze Lwowa, Wołynia, Baru i wielu innych miejscowości. Odwiedziliśmy też lwowskie hospicjum prowadzone przez siostry Michalitki - wylądował tam transport pampersów dla dorosłych osób niepełnosprawnych.
Te potrzeby jednak nie kończą się i nie maleją - one niestety rosną ....
Pomóż nam pomagać ! Dołóż swoje trzy grosze - każda złotówka ma znaczenie.
Podczas kolejnych, zimowych akcji wspieraliśmy i nadal wspieramy kolejne, potrzebujące społeczności. Dotarliśmy do Domów Polskich i polskich organizacji społecznych z Zachodniej i Centralnej Ukrainy w łucku, Równem, Winnicy, Barze i innych miejscowościach, zorganizowaliśmy kilka transportów z ciepłymi ubraniami, kocami, poduszkami i kołdrami dla ukraińskiego wojska, udało nam się również przy pomocy Darczyńców wyposażyć wyremontowane przez władze Lwowa mieszkania dla grupy ok 70 uchodźców wewnętrznych ze zniszczonego przez rosyjską armię Rubiżnego w obwodzie ługańskim. Wspieramy także naszymi działaniami lwowski projekt "Unbroken" - budowa centrum rehabilitacyjnego i protetycznego dla rannych żołnierzy ukraińskich we Lwowie. Docieramy też do pojedynczych, znanych nam osób prywatnych - głównie z niepełnosprawnościami - na terenie całej Ukrainy, wspieramy też poszukiwania nowych domów, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, dla osób, które straciły wszystko w wyniku działań wojennych.
Widząc ogrom potrzeb i dramat ludności cywilnej w Ukrainie, związany z prowadzonymi działaniami wojennymi, nasza organizacja podjęła z początkiem rok 2023 decyzję o zwiększeniu zakresu prowadzonych dotychczas działań pomocowych na rzecz ofiar wojny w Ukrainie i osób oraz instytucji poszkodowanych przez nią. Nasi przyjaciele ze Lwowa a także z Wołynia, Żytomierszczyzny i okolic Halicza zgłaszają do nas pilne prośby o jak najszybsze wsparcie rzeczowe w postaci generatorów prądu, powerbanków wszelkiego rozmiaru a także wyrobów medycznych, środków higienicznych oraz środków czystości. W związku z ostatnimi (narastającymi) bombardowaniami stacji przesyłowych i miejscami kompletnym blackoutem odwoływane są zajęcia w szkołach, planowe operacje w szpitalach, ludzie pozbawieni są dostępu do podtrzymującej życie aparatury medycznej, marzną i zapadają na kolejne choroby, zaczyna też brakować żywności i leków - co zwłaszcza w małych miejscowościach przyjmuje z każdym dniem rozmiary coraz większej katastrofy humanitarnej. Z prowadzonych rozmów i informacji jakie docierają do nas z Ukrainy a także własnych obserwacji na miejscu wiemy, iż w najbliższym czasie możemy spodziewać się nowej, potężnej fali uchodźców. Straszny jest jednak fakt, iż część ludzi planujących (lub w ogóle dopuszczających do siebie taką możliwość) ewakuację z Ukrainy może tej ewakuacji po prostu nie dożyć, mimo że nie stanie się ofiarą bezpośrednich działań wojskowych.
W związku z powyższym, z początkiem stycznia 2023 r uruchomiliśmy stały program pomocowy #WłączŚwiatłoUkrainie, którego celem jest organizacja przynajmniej raz w miesiącu podobnego do grudniowego konwoju z pomocą humanitarną. Serdecznie zapraszamy Cię do włączenia się do naszych działań - razem możemy więcej. A kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat.