id: nzbbd4

Hera - walka z nowotworem kości i amputacja łapki

Hera - walka z nowotworem kości i amputacja łapki

 
Martyna Sobótka

Aktualności9

  • Aktualizacja 08.06.2026

    Jesteśmy też dzisiaj po pierwszej chemii. Herka zniosła ją bardzo dzielnie, dodatkowo zgodnie z zaleceniami nefrologicznymi kicia dostała kilkugodzinną kroplówkę dożylną.


    Rokowania są ostrożne. Istnieje wysoka szansa na chorobę przerzutową w przyszłości (płuca, narządy jamy brzusznej, serce, skóra), ale u Hery jest też wiele czynników prognostycznie pozytywnych - zmiana usunięta w całości, niski indeks mitotyczny,

    na stan obecny brak choroby przerzutowej. Dokładnie rokowanie jest trudne do oszacowania ze względu na małą ilość danych w literaturze z powodu małej ilości przypadków. Średni czas to ok. 6 miesięcy, ale są pacjenci, którzy przeżywają powyżej 1 roku...


    Koszty dzisiaj: 721 zł


    h64PTgdwKRugqPrj.jpg


    WUbip9day3h1Di8S.pngcsvOstRQs559Mt2i.png

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Mam dwa koty – szarą Herę i krówkę Lilę, są ze mną od 10 lat – jedną trzecią mojego życia. Kocham je najbardziej na świecie.


Lila od momentu adopcji cierpi na przewlekłe zapalenie górnych dróg oddechowych, odwiedzamy weterynarza kilkanaście razy w roku. Hera do pewnego momentu była bezproblemowa, ale w 2025 wykryto u niej pierwsze stadium przewlekłej niewydolności nerek. Koty biorą leki na stałe, jedzą specjalistyczną karmę, miesięcznie wydaję na nie od wielu lat ok. dwóch tysięcy złotych – i do tej pory sobie radziłam.


Herka nagle zaczęła kuleć na przednią łapkę. Ortopeda zlecił RTG, później biopsję. 9.04.2026, w przededniu 31. urodzin, otrzymałam druzgocąca wiadomość – Hera ma zaawansowany nowotwór w kości ramiennej. Kość jest zjedzona przez chorobę, jest tam dziura na wylot, trzeba amputować łapkę. Cierpi, bierze leki opioidowe.


W trzy dni wydałam pierwsze 4 tysiące złotych. W przyszłym tygodniu amputacja – kolejne 4 tysiące. Później wizyty pooperacyjne, czekanie na wyniki biopsji łapki i być może dalsze leczenie onkologiczne. Do tej pory radziłam sobie finansowo, ale właśnie przestałam.


Moje koty są moim całym światem i jednym z najważniejszych powodów do życia (od wielu lat choruję na depresję). Proszę, pomóżcie mi opłacić leczenie mojej ukochanej ko-córki.


n4BzmuCg1WNSlHim.jpg


iZXn8Lk0ueTXIgWA.jpg


0mYUSQMNB9zTkbRA.jpg


Od 11 lat pomagam zwierzętom, do to pory zbierałam fundusze na zwierzęta odebrane interwencyjnie, znalezione na drodze albo w lesie, chore i połamane, „obce”. Teraz pomocy potrzebuje mój najukochańszy kot.


Chronologicznie:

  • 07.04.2026 Hera zaczęła nagle kuleć na lewą przednią łapkę
  • 08.04.2026 Wizyta u ortopedy – Tomasz Saba, Klinika Weterynaryjna Marysin. Na RTG wyszła zmiana w stawie łokciowym, zalecenie biopsji, wykonano echo serca. Koszty: 900 zł
  • 09.04.2026 Biopsja w ww. klinice. Koszty: 2015 zł (biopsja 1200 zł, histopatologia 590 zł, leki 225 zł)
  • 10.04.2026 Onkolog – Marta Stanisławiak, Przychodnia Weterynaryjna Kochanowskiego. Wykonano RTG płuc oraz USG jamy brzusznej, podano kroplówkę. Koszt: 892 zł
  • 10.04.2026 Pobranie krwi, Animal-Med. Koszt: 233 zł. Laboratorium nie wykonało morfologii, bo zrobił się skrzep – badania do powtórzenia.


Na 14.04 zaplanowana amputacja.

Komentarze 3

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez