Wyścig z czasem: ratujemy kota Rysia
Wyścig z czasem: ratujemy kota Rysia
Aktualności4
-
Dziękuję wszystkim za wpłaty.
Poniżej załączam zaległą fakturę za miesiąc luty.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
💔Błagam, pomóż mojemu kotkowi Rysiowi, kończy nam się czas.💔
Ryś ma 14 lat. Przez całe życie był spokojnym, cichym kotem, który nigdy nie sprawiał problemów. Dziś jego codziennością są szpitale, badania, kroplówki i leki – a walka toczy się nie o komfort, ale o życie i stabilizację stanu zdrowia.
Od kilku tygodni Ryś jest intensywnie diagnozowany i leczony w kilku klinikach weterynaryjnych, w tym w placówkach specjalistycznych. Jego problemy zdrowotne obejmują układ pokarmowy, nerki oraz serce. Występują nawracające wymioty, biegunki, brak apetytu, silne odwodnienie oraz okresowe gwałtowne pogorszenia stanu.
Jedną z pierwszych kluczowych wizyt była rozszerzona diagnostyka z USG jamy brzusznej i badaniami krwi, która wykazała zmiany w obrębie nerek, pęcherza oraz przewodu pokarmowego. Już wtedy było jasne, że leczenie będzie długie i bardzo kosztowne.
Kilka dni później doszło do nagłego załamania stanu Rysia podczas próby pobrania moczu. Pojawiła się duszność, wymioty, silne osłabienie. Konieczna była natychmiastowa interwencja, tlenoterapia, leki ratujące stan ogólny i hospitalizacja. To był moment, w którym realnie baliśmy się, czy Ryś to przeżyje.
Do tego doszły:
kolejne badania krwi, jonogramy i badania moczu,
konsultacje kardiologiczne i echo serca,
wielogodzinne kroplówki pod pompą infuzyjną,
liczne leki specjalistyczne oraz dieta lecznicza.
04.02.2026 to aktualny wpis o stanie zdrowia Rysia.
Ryś:
niechętnie pobiera pokarm w trakcie pobytu w szpitalu,
oddaje luźny, cuchnący, żółty kał,
jest odwodniony (ok. 6%),
w badaniu jamy brzusznej wyczuwalna jest przelewająca się treść,
lekarz wskazuje na konieczność dalszej diagnostyki w kierunku zapalenia trzustki,
zalecono powtórzenie USG jamy brzusznej oraz powrót na hospitalizację następnego dnia.
Leczenie trwa. Ryś nadal wymaga stałej opieki weterynaryjnej, leków i kontroli, a koszty z każdym dniem rosną.
Wszystko jest udokumentowane.
Posiadam faktury, paragony, karty informacyjne wizyt, wypisy ze szpitala oraz wyniki badań, które potwierdzają zakres leczenia i rzeczywiste, bardzo wysokie koszty, jakie już zostały poniesione i które nadal się pojawiają.
Jedna wizyta to często kilkaset złotych, a przy stanie Rysia nie ma możliwości przerwania leczenia ani „czekania”. Każda przerwa oznacza realne zagrożenie życia.
Najtrudniejsze jest to, że Ryś wciąż walczy. Mimo wieku i choroby reaguje, mruczy w lepsze dni i bardzo chce żyć. To kot, który się nie poddał.
Zbieram środki wyłącznie na:
dalsze leczenie i hospitalizacje,
diagnostykę (USG, badania krwi, badania specjalistyczne),
leki, kroplówki i opiekę weterynaryjną.
Każda wpłata – nawet najmniejsza – to konkretna pomoc: kolejny dzień leczenia, kolejne badanie, kolejna szansa.
Dziękuję każdemu, kto zdecyduje się pomóc Rysiowi.❤




















Walcz Rysiu 💪