id: p5fwjz
15 chorych kotów u seniorki,usunięcie gałek ocznych,leczenie,kastracja,sanacja jamy ustnej
15 chorych kotów u seniorki,usunięcie gałek ocznych,leczenie,kastracja,sanacja jamy ustnej
Aktualności4
-
Kolejny kocurek zabrany od seniorki. Jest po kastracji,w trakcie leczenia kociego kataru. Zostało 6 kotów do odłowienia. Potrzebujemy środków na ich kastrację,leczenie,utrzymanie i klatki kennelowe. Kocurek jest do adopcji.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Dzisiaj odwiedziłyśmy starszą,samotną,bardzo wiekową Panią gdyż jakiś czas temu dostałyśmy informacje,że posiada ona stado chorych,nieleczonych kotów. Niektóre z nich miały nie widzieć. Pojechałyśmy pod wskazany adres. To,co tam ujrzałyśmy,totalnie nas załamało. 15 podwórkowych kotów ( 6 kotek i 9 kocurków ) w opłakanym stanie. Dwóm kocurkom wypłynęło oko na skutek nieleczonego kociego kataru. Kotka z połamanym ogonem,kocim katarem,jedna wysoko w ciąży. Kolejna chora. Kocurek z problemami skórnymi ( Łysolek go nazwali ). Udało nam się niezwłocznie zabrać 4 koty do kliniki . Dwie kotki przeszły zabieg kastracji . Jedna z nich również miała usunięte 3 ząbki ( 12 latka która co roku nadal rodziła kocięta ). Kocięta od 7 kotek były co roku topione!!! Od jednej z nich seniorka co roku zamykała kocięta w chlewiku by tam umarły z głodu i zimna. Kocurek z wypłyniętym oczkiem dostał antybiotyk,z problemami skórnymi również został zabezpieczony farmakologicznie. W domu pozostał kocurek który będzie wymagał usunięcia obu gałek ocznych. Nie udało się również zabezpieczyć kotki z połamanym ogonem ( konieczny będzie zabieg amputacji ). Trzeba pozostałe 5 kotek poddać zabiegowi kastracji. 8 kotów udało się odrobaczyć zewnętrznie i wewnętrznie. Pozostały jeszcze 7. Pani współpracuje,chce oddać nam koty bo martwi się co z nimi się stanie gdy ona umrze. Zabrać,ale dokąd? Potrzebne domy stałe i tymczasowe. Potrzebne środki na leczenie,zabiegi,operacje. We wtorek kolejna wizyta u lekarza weterynarii z pozostało kotami a nie mamy za co opłacić leczenia. Niewidomy kotek nie może wrócić na podwórko. Nie poradzi sobie. Jesteśmy załamane. Błagamy o wsparcie.
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez
formularz.
Działajcie dziewczyny !
Działamy! Dziękujemy za wsparcie!