id: p6hv9d

Ewakuacja zwierząt i budowa schroniska

Ewakuacja zwierząt i budowa schroniska

 
SZALIKI

Opis zrzutki

Ludzie, którzy kochają zwierzęta — czytacie? 🐾❤️

Byłyśmy tam.

Byłyśmy w tym miejscu, o którym teraz mówimy cicho. Wjechałyśmy, przywiozłyśmy karmę i worek nadziei, wysiadłyśmy i zobaczyłyśmy ich wszystkie — psy, które pamiętają zapach domów, koty, które drżały ze strachu, i oczy, które błagały o choć odrobinę normalności.

Niektóre z tych historii już widzieliście na naszych social media — to tam wrzucaliśmy zdjęcia z pierwszych wizyt, krótkie filmiki, zapiski z drogi. Widzieliście twarze opiekunów, ich zmęczenie, ale też upór — tej starszej pani, która powiedziała, że nie zostawi swoich psów, choćby świat się walił. To ona i jej zwierzęta pierwsze dotarły do naszego serca.

Teraz robimy krok dalej: budujemy schronisko, aby ewakuować i przyjąć tych wszystkich, którzy nie mają już niczego poza sobą i swoimi małymi towarzyszami.

To nie jest projekt „na papierze”. To jest ciąg dalszy naszych dotychczasowych działań — bo byliśmy tam, widzieliśmy, dotykaliśmy, pakowaliśmy i zabieraliśmy do bezpieczniejszych miejsc. To są te same miejsca, w których kilka razy widzieliśmy, jak ludzie chowają się przed dronami, a ich psy szukają schronienia pod krzesłem. I to są te same zwierzęta, które dzięki Wam już otrzymały miskę ciepłej karmy i czułe dotknięcie.

Dlaczego nie możemy podawać szczegółów?

Bo tu nie chodzi o tajemnicę dla tajemnicy. Tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Drogi dojazdowe są atakowane, informacje o trasie i czasie wyjazdu są niezwykle wrażliwe. Dlatego nie podajemy dat, miejsc ani konkretnych tras — dla dobra opiekunów, dla dobra zwierząt, dla bezpieczeństwa wolontariuszy. Prosimy o zrozumienie i zaufanie.

Co w zamian?

Dla darczyńców przygotowujemy regularne aktualizacje: zdjęcia, krótkie filmiki, relacje z miejsca (tam, gdzie to bezpieczne), raporty co do wykorzystania środków. Będziemy informować Was o postępach budowy schroniska, o tym, ile zwierząt udało nam się ewakuować, i o tym, jak wygląda życie tych, którym pomogliśmy. Wasze wsparcie to nie tylko pieniądze — to dostęp do prawdziwej historii, którą razem tworzymy.


Na co potrzebujemy pieniędzy?

Robociznę jesteśmy w stanie zorganizować — mamy ręce, mamy determinację i wolontariuszy, którzy to zrobią za darmo. Potrzebujemy materiałów budowlanych, transporterów, klatek, karmy w większych ilościach, leków weterynaryjnych i paliwa do konwoju ewakuacyjnego. Bez nich nie zbudujemy domu, który ma wytrzymać realia wojny i zabezpieczyć zwierzęta przed dalszą traumą.

Dlaczego to ważne?

Bo te zwierzęta nie mają głosu w żadnym parlamencie. To one zostają, kiedy ludzie uciekają. To one przypominają nam o ludzkiej dobroci w najtrudniejszych momentach. I jeżeli mamy możliwość stworzyć dla nich bezpieczne miejsce — to nie możemy tego przegapić.

Dołączcie do nas.

Każda złotówka, każda paczka karmy, każdy udostępniony post przybliża nas do momentu, gdy otworzymy drzwi schroniska. Nie tworzymy tej przestrzeni sami — tworzymy ją razem z Wami.

Dziękujemy za zaufanie.

Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii.

Dziękujemy, że ratujecie z nami tych, którzy tak bardzo tego potrzebują.


Robimy to całkowicie wolontariacko.

Nie pobieramy żadnych wynagrodzeń, nie mamy pensji, diet ani premii.

Każdy kilometr, każda godzina, każda łza i każda chwila stresu to nasz osobisty wkład — bo wierzymy, że dobro robi się naprawdę, nie dla zysku.


Dlatego każda złotówka, którą dorzucacie, to realna pomoc.

To kawałek blachy na dach, worek karmy, litr paliwa, kawałek drogi bliżej bezpieczeństwa.

Tu nic się nie marnuje — wszystko idzie tam, gdzie jest najbardziej potrzebne.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez