Opis zrzutki
Cześć! Nazywam się Adam Ciszewski, mam 25 lat, a przed sobą jeszcze więcej do pokazania i wiele do spełnienia. Przede wszystkim jednak chcę odzyskać pełnię zdrowia, by móc normalnie funkcjonować i właśnie z tym zwracam się do WAS.
O sobie mógłbym powiedzieć wiele, ale dla tych, którzy mnie znają, kojarzą i dla tych, którzy mnie nie znają - jestem po prostu osobą, która każdego dnia chce zarażać dobrem, uśmiechem oraz życzliwością. Od dziecka wszędzie było mnie pełno, tak zwana „powsinoga”, ale chciałem jednak doświadczać życia i cieszyć się tym, że mam taką możliwość, przede wszystkim dzięki zdrowiu.
Odkąd pamiętam, aktywność fizyczna była nieodłączną częścią mojego życia. Całe dnie spędzałem najczęściej na boisku i z czasem stało się to moją pasją. Dążyłem do tego, aby grać zawodowo w piłkę nożną i w ten sposób odwdzięczyć się za wsparcie moim rodzicom, najbliższym oraz całemu środowisku sportowemu, które dało mi szansę na rozwój.
Wszystko wyglądało bardzo dobrze, pojawiły się realne szanse na osiągnięcie celu. Niestety data 19.09.2021 okazała się bezlitosna... Podczas meczu, w wyniku kontaktu z rywalem doznałem poważnej kontuzji kolana - zerwania więzadła krzyżowego ACL. Konieczna była operacja rekonstrukcji, którą przeszedłem w 2022 roku.
Po 538 dniach od kontuzji wróciłem na boisko. Czułem, że jestem dobrze przygotowany i gotowy. Niestety radość z powrotu nie trwała długo, bo już w drugim ligowym męczy doszło do ponownego zerwania więzadła w kolanie. To był scenariusz, którego nawet nie brałem pod uwagę i który w znaczny sposób zmienił moje życie.
Przeszedłem kolejne dwie operacje (dwie artroskopie), mające przygotować kolano do ponownej rekonstrukcji ACL. W międzyczasie pojawił się szereg komplikacji: uszkodzona łąkotka, pęknięty kłykieć kości udowej oraz naruszone struktury wewnętrzne kolana. Obecnie powoduje to częste obrzęki, blokady i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Wszystko to sprawiło, że docelowa operacja została odłożona w czasie, a narastające problemy wygenerowały bardzo wysokie koszty leczenia i rehabilitacji, którym sam nie jestem w stanie sprostać.
„Taki mały ja, taki wielki świat” - tą sentencję usłyszałem w pewnej piosence i obecnie ma dla mnie dużą wartość. Wierzę, że dzięki Wam wciąż mogę zawalczyć o swoją przyszłość.
Najważniejsze jest dla mnie odzyskanie zdrowia, aby móc znów żyć aktywnie, rozwijać się i dzielić się szczęściem z innymi.
Dobro wraca! Będę ogromnie wdzięczny za każdą okazaną pomoc 🙏🏼🤍
Do bojuu 😁