46-letni tata dwóch córek walczy z agresywnym rakiem. Pomóż
46-letni tata dwóch córek walczy z agresywnym rakiem. Pomóż
Aktualności2
-
Dziś Damian miał swój pierwszy cykl chemioterapii. Na ten moment czuje się dobrze. Jesteśmy pełni nadziei i wdzięczności za każde wsparcie, które od Was otrzymujemy. Dziękujemy wszystkim wpłacającym i każdej osobie, która wspiera naszą zbiórkę – bez Was nie dalibyśmy rady.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Jak powiedzieć dwóm córkom, że ich tata walczy o każdy dzień, żeby móc patrzeć, jak dorastają? ❤️
Damian ma zaledwie 46 lat. Jest moim mężem, moim największym wsparciem i przede wszystkim wspaniałym tatą naszych dwóch córek – 16-letniej Alicji i 12-letniej Amelii.
Jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy zwyczajną rodziną. Mieliśmy plany, marzenia i codzienne życie. Pracowaliśmy, wychowywaliśmy nasze córki i planowaliśmy powrót do Polski. Wierzyliśmy, że najlepsze chwile są jeszcze przed nami.
Nie wiedzieliśmy, że wszystko zmieni się tak nagle.
Dziś zamiast planować przyszłość, walczymy o coś, czego nie da się kupić – o czas.
O kolejne wspólne chwile.
O możliwość, aby Damian mógł patrzeć, jak nasze córki dorastają.
Wszystko zaczęło się od pozornie niewinnego objawu. Damian zaczął częściej wstawać w nocy do toalety. Początkowo lekarze podejrzewali infekcję dróg moczowych. Nikt z nas nie przypuszczał, że za tym kryje się coś tak poważnego.
Diagnoza, którą usłyszeliśmy, zmieniła nasze życie na zawsze.
Damian ma agresywnego raka prostaty – Gleason 9. Kolejne badania wykazały, że choroba była już zaawansowana i zdążyła dać przerzuty do kości oraz węzłów chłonnych.
W jednej chwili nasze życie podzieliło się na „przed” i „po”.
Najtrudniejsze nie są tylko badania, wizyty w szpitalach i rozmowy z lekarzami. Najtrudniejsze jest patrzenie na nasze córki, które każdego dnia próbują odnaleźć się w sytuacji, której żadne dziecko nie powinno przeżywać.
Zamiast myśleć o szkole, marzeniach i przyszłości, muszą mierzyć się ze strachem o zdrowie swojego taty.
Damian jednak się nie poddaje.
Każdego dnia walczy. Rozpoczął leczenie w Wielkiej Brytanii i staramy się wykorzystać każdą możliwość, jaką daje współczesna medycyna.
Przy tak agresywnej chorobie chcemy zrobić wszystko, aby dać mu największą możliwą szansę na dłuższe życie.
Jedną z możliwości, która może pojawić się w dalszym etapie leczenia, jest terapia Lutetem-177 (Lu-177 PSMA) – nowoczesne leczenie radioizotopowe stosowane u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów z zaawansowanym rakiem prostaty.
Zbiórka została założona już wcześniej, ponieważ nie wiemy, kiedy taka terapia może okazać się potrzebna. Obecnie Damian jest leczony pierwszą linią terapii i mamy ogromną nadzieję, że będzie ona skuteczna jak najdłużej. Niestety w zaawansowanym raku prostaty może nadejść moment, w którym obecne leczenie przestanie działać i konieczne będzie rozważenie kolejnych możliwości terapeutycznych, takich jak terapia Lu-177. Chcemy być na to przygotowani, aby w razie potrzeby nie tracić cennego czasu na organizowanie środków.
Niestety leczenie Lu-177 nie jest obecnie dostępne w ramach publicznej służby zdrowia w Anglii dla pacjentów takich jak Damian i może być realizowane wyłącznie prywatnie, co wiąże się z bardzo wysokimi kosztami.
Środki ze zbiórki mają również na celu zabezpieczenie przyszłości naszych córek oraz umożliwienie nam spędzenia jak największej ilości czasu razem jako rodzina, bez ciągłego martwienia się o finanse. Choroba nowotworowa oznacza częste wizyty w szpitalach, badania, leczenie i nieprzewidziane wydatki, które wpływają zarówno na budżet domowy, jak i na naszą codzienność. Chcemy skupić się na leczeniu, wspólnych chwilach i tworzeniu rodzinnych wspomnień, zamiast na nieustannym stresie związanym z kosztami, które niesie ze sobą walka z chorobą.
Dla wielu osób czas jest czymś oczywistym.
Dla nas każdy dodatkowy dzień z Damianem jest bezcenny.
Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na:
• ewentualne leczenie terapią Lutetem-177 (Lu-177 PSMA), kwalifikację do niej oraz związane z tym koszty,
• specjalistyczne konsultacje onkologiczne i dodatkowe opinie lekarskie,
• koszty związane z częstymi wizytami w szpitalach, dojazdami i pobytami związanymi z leczeniem,
• pokrycie części utraconych dochodów w czasie, gdy choroba wymaga naszej obecności, opieki i częstych wyjazdów na leczenie,
• zapewnienie większego bezpieczeństwa naszej rodzinie oraz przyszłości naszych córek – Alicji i Amelii w tym niezwykle trudnym czasie.
Nigdy nie przypuszczaliśmy, że będziemy musieli prosić o pomoc. Zawsze staraliśmy się radzić sobie sami. Dziś robimy to dla Damiana, dla Alicji i dla Amelii.
Chcemy, żeby Damian mógł być obecny przy najważniejszych chwilach życia naszych córek. Żeby zobaczył ich sukcesy, spełnianie marzeń, kolejne urodziny i wszystkie te zwyczajne momenty, które dla każdej rodziny są najcenniejsze.
Jeśli możesz nas wesprzeć – każda wpłata, nawet najmniejsza, ma dla nas ogromne znaczenie.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, prosimy o jedno: udostępnij tę zbiórkę. Jedno udostępnienie może dotrzeć do osoby, która pomoże Damianowi w tej walce.
Nie prosimy o cud.
Prosimy o szansę na więcej wspólnych dni.
O możliwość wykorzystania każdej dostępnej metody leczenia.
O to, by nasze córki mogły jak najdłużej mieć przy sobie swojego tatę.
Dziękujemy z całego serca za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Dzięki Wam nadal mamy nadzieję.
Dagmara, Damian, Alicja i Amelia ❤️
SebO