991 zł by nakarmić głodne koteczki
991 zł by nakarmić głodne koteczki
Opis zrzutki
Niebieskie niebo, soczyście zielona trawa, czerwcowa niedziela... Sielanka, prawda?
Niestety nie.
Każdy dzień zaczynam bez pewności, co przyniosą kolejne godziny. Również "wolny weekend". Tak było również dziś. Chore koty wymagające szczególnej opieki pochłaniają ogrom czasu i energii. Po ich ogarnięciu, pojechałam nastawić łapkę, by złapać koty na kastrację, gdy dostałam wiadomość od koleżanki, która była świadkiem potrącenia kota, niedaleko mnie.
Pojechałam na miejsce z nadzieją, że uda się mu pomóc. Niestety było już za późno. Zginął na miejscu... Serce pęka za każdym razem.
Tak wygląda codzienność pomocy zwierzętom. Obok pięknych chwil są też te trudne, bolesne i bezsilne. Ale nie poddaję się.
I dziś zwracam się do Was z prośbą o wsparcie dla kotów, które trafiły pod naszą opiekę, bo ktoś postanowił się ich pozbyć. Pomocy potrzebują zarówno koty przebywające w domu tymczasowym i czekające na swoje rodziny, jak i koty bezdomne, którymi opiekuję się na co dzień. Pod naszą opieką są aż trzy koty, które mają problemy z jelitami - stąd też konieczność zakupu karmy mono kangur, na której nie mają biegunek.
Każda złotówka ma znaczenie. Karma idzie jak woda, a nasz wolontariat to szansa na lepsze życie dla tych, które nie mają nikogo poza nami.
Jeśli możecie wesprzeć nasze działania będę ogromnie wdzięczna ❤️









