Pożar, który zmienił wszystko.
Pożar, który zmienił wszystko.
Opis zrzutki
Są takie historie, których nie da się opowiedzieć bez emocji.
Pani Walentyna i Pan Paweł mieszkają w Szerniach w gminie Orla. Jeszcze niedawno żyli spokojnie, zajmowali się swoim gospodarstwem i zwierzętami. Jak tysiące rodzin na podlaskiej wsi – ciężka praca od świtu do nocy, bez narzekania, po prostu swoje. 14 czerwca około godziny 14 nad miejscowością przeszła gwałtowna burza. Jeden piorun wystarczył, by zmienić ich życie. Uderzył prosto w stodołę. Pan Paweł i jego mama byli wtedy na podwórku. To właśnie dzięki temu udało się szybko wezwać pomoc. Strażacy z wielu jednostek robili wszystko, co mogli, ale z żywiołem nie dało się wygrać. Stodoła spłonęła doszczętnie.
Razem z nią zniknęło wszystko to, co przez lata służyło do pracy. Ciągnik, prasa, kosiarka, rozrzutnik, wozy, zapasy paszy i ściółki dla zwierząt. Dla wielu osób to tylko sprzęt. Dla rolnika to całe jego narzędzia pracy, sposób na utrzymanie siebie i rodziny. Dziś pan Paweł stoi przed ogromnym wyzwaniem. Nie ma czym wyjechać w pole, skosić trawy czy przygotować gospodarstwa na kolejne miesiące. Przed nimi nie tylko sprzątanie pogorzeliska, ale przede wszystkim próba odbudowania życia, które w jednej chwili legło w gruzach.
Nie proszą o luksusy. Chcą jedynie odzyskać szansę na normalne funkcjonowanie i dalszą pracę.
Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata ma znaczenie. Jeśli nie możecie wesprzeć zbiórki finansowo, udostępnijcie ją dalej. Czasem jedno udostępnienie trafia do osoby, która potrafi odmienić czyjś los.
Pokażmy pani Walentynie i panu Pawłowi, że nie są w tym sami.
Dziękuję za każde wsparcie i każde dobre słowo.
Życze Wam dużo zdrowia,sil i wiary w to ze nie jestescie sami.
Niech Bóg ma Was w opiece i błogosławi Was🙏
Dużo zdrowia dla tej Pani.
Bardzo współczuję widze jak Państwo ciężko pracują, życzę zdrówka szczęścia i ułożenia sobie na nowo życia ❤️
Współczuję życzę powodzenia