id: pmjaru

Orla Straż z pomocą dla Ukrainy

Orla Straż z pomocą dla Ukrainy

Nasi użytkownicy założyli 934 785 zrzutek i zebrali 923 093 529 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności3

  • Dom bez dachu nie jest domem. Nie jest to może bardzo odkrywcze stwierdzenie, ale często nie zastanawiamy się nad tym, jaką rolę w naszym życiu pełni dach nad głową. Dosłownie i w przenośni.


    Wojna zawsze doprowadza do ogromnych zniszczeń. Szpitale, szkoły, domy, czy drogi w jednej chwili stają się tylko stertą gruzów. Kiedy wokół latają pociski, człowiek obawia się o życie swoje i swoich najbliższych. Zawsze jednak następuje moment, kiedy kurz opada. Ludzie wracają do domu lub miejsca, w którym kiedyś stał. Są też i tacy, którzy z różnych powodów, nie mogli uciec. Ich serce pęka, kiedy na własne oczy widzą, jak dorobek ich życia obraca się w ruinę. Połamane deski i porozrzucane wokół cegły stanowią świadectwo ich tragedii.

    f6sV9blu66q8wu9j.jpg

    Jak przykry musi to być widok, wiedzą tylko ci, którzy to przeżyli. Dom to przecież nie tylko budynek. To poczucie bezpieczeństwa, stabilizacja i spokój. Większość z nas cieszy się na każdy powrót do domu. Czy to z pracy lub szkoły, czy z dłuższego wyjazdu. To nasz kąt. Nasze cztery ściany. Ludzie od tysiącleci osiedlają się w mniej lub bardziej przyjaznym dla siebie środowisku, a podstawą ich życia jest właśnie dom. Tracąc go, tracimy coś więcej niż tylko budynek z cegieł, pustaków czy drewna.


    W kwietniu i maju pojechaliśmy na Ukrainę, gdzie odwiedziliśmy m.in. kilka miejscowości wokół Kijowa, które przez ponad miesiąc były pod rosyjską okupacją. Sytuacja wyglądała tam dokładnie tak, jak opisałem na początku tego artykułu. Większość ludzi nie uciekła, mimo że pociski trafiały w ich domy. Przeważnie były to osoby starsze, schorowane i niepełnosprawne. Nie miały jak i dokąd uciekać. Mogły jedynie patrzeć, jak ich domy zamieniają się w ruinę. W wyniku walk setki domów w tym regionie zostało całkowicie lub częściowo zniszczonych. Choć w wielu przypadkach mury wytrzymały, to praktycznie każdy dach został poważnie uszkodzony.

    MOizRATWHBTvZuLG.jpg

    Naszym celem jest pomóc ludziom w powrocie do normalnego życia, jakie wiedli przed wojną. Doskonale zdaję sobie sprawę, że ta jeszcze się nie skończyła, ale z pomaganiem nie ma co zwlekać. Życie jest tu i teraz i trzeba szybko działać, jeśli tylko jest taka możliwość. Aby ludzie mogli w miarę normalnie funkcjonować, potrzebna była naprawa ich domów. Mieszkanie w budynku, w którym nad głową widać gołe niebo, nie jest komfortowe. Zresztą, jak zawsze podkreślamy, naszą główną zasadą jest pytanie ludzi, jakiej pomocy oczekują. Remont dachów był ich własną prośbą.

    2uGvsrdhLUwQtXGf.jpgWe współpracy z Centrum św. Marcina w Fastowie pomogliśmy w naprawie dachów w ponad 100 domach we wsiach wokół Kijowa. W większości są to domy zamieszkiwane przez osoby starsze i niepełnosprawne. Przed rozpoczęciem remontu każdy dom odwiedzali wolontariusze Centrum. Rozmawiali z ich właścicielami, a następnie potwierdzali informacje u starostów wiosek. Oni również zajęli się wszelkimi pracami, od zakupu materiałów poprzez transport i samą naprawę dachów. Kolejnym celem będzie teraz naprawa okien. Nadeszła zima, a wraz z nią niskie temperatury. Trzeba więc zabezpieczyć ludzi przed trudnym okresem, jaki niewątpliwie nadciąga wielkimi krokami.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Agresja Rosji na Ukrainę sprawiła, że świat wokół nas bardzo się zmienił. Wojna przestała być czymś odległym i trudnym do wyobrażenia. Codziennie docierają do nas obrazy zniszczeń oraz relacje ludzi, którzy padli jej ofiarą.


KILKA SŁÓW O NAS


Od 6 lat pomagamy ofiarom wojny i terroryzmu na Bliskim Wschodzie, głównie w Iraku oraz Irackim Kurdystanie. Zniszczone miasta i wsie widzieliśmy na własne oczy. Odwiedzaliśmy miejsca, które zostały zrównane z ziemią tuż po ich wyzwoleniu. Byliśmy

w miejscowościach, w których ponad 90% budynków zostało zniszczonych lub uszkodzonych.Przez te kilka lat odbyliśmy setki rozmów z rodzinami, które straciły bliskich, dom oraz wszystko, co miały. Z kobietami i dziećmi, które były porwane

i wykorzystywane przez terrorystów z ISIS.


W Iraku staramy się pomagać ludziom w bardzo szerokim zakresie. Współprowadzimy dwa ośrodki edukacyjne dla kobiet i dzieci. Odbudowujemy też miejsca pracy, budujemy domy, kupujemy zwierzęta hodowlane rodzinom rolników. Staramy się pomagać ludziom w powrocie do normalnego życia, jakie wiedli przed wojną.


Więcej możesz przeczytać na naszej stronie: www.orlastraz.org/


Od początku rosyjskiej inwazji, docierają do nas również prośby o wsparcie dla Ukrainy. Dlatego postanowiliśmy działać.


sb6d2430c6b9cf84.jpeg

Nie jesteśmy dużą fundacją z oddziałami rozsianymi po całym świecie i dziesiątkami pracowników, dlatego ogromnym wyzwaniem jest dla nas działanie na kilku płaszczyznach i w kilku krajach. Oprócz Iraku, na niewielką skalę, pomagamy też w innych miejscach, gdzie ludzie potrzebują wsparcia. Mamy jednak już trochę doświadczenia, które postanowiliśmy wykorzystać.


Tuż przed Świętami Bartosz Rutkowski - założyciel Orlej Straży, pojechał na Ukrainę, aby dostarczyć żywności dla osób, które nie ewakuowały się z miejscowości wokół Kijowa, a które były pod rosyjską okupacją oraz zobaczyć, jak wygląda sytuacja na miejscu i jak moglibyśmy pomóc. Wraz z Bartkiem na Ukrainę pojechał Marek, jeden z naszych stałych wolontariuszy oraz darczyńców, który zawoził karetkę do ewakuacji rannych oraz Michał. Obaj byli już z nami w Iraku.


Głównym celem ich wyjazdu było dotarcie do Centrum św. Marcina w Fastowie, leżącego na południowy - zachód od Kijowa, które zajmuje się opieką nad dziećmi i kobietami z Donbasu oraz dystrybucją żywności dla osób mieszkających we wsiach i małych miejscowościach wokół Makarowa i Borodzianki. Szczególnie mowa tu o osobach starszych, żyjących biednie, które nie chciały porzucić skromnego dobytku.


ocdb826fff06d5d6.jpeg

Ważne było również było zweryfikowanie sytuacji i ustalenie sensownej pomocy na przyszłość. Na miejscu wciąż pozostało miliony ludzi, którzy w dalszej perspektywie, będą potrzebowali wsparcia. Naszym celem jest pomaganie ofiarom wojny w okresie gdy tej pomocy potrzebują, w szczególności kobietom, dzieciom oraz osobom starszym. Będziemy też starali się szukać sposobu, aby pomóc ludziom powrócić do domów i rozpocząć życie od nowa. Już teraz można zaobserwować, że wielu mieszkańców Ukrainy zdecydowało się wyjechać z Polski, co pokazuje, że ich największym marzeniem jest powrót do normalności. Będziemy chcieli im w tym pomóc.

l5fb973ba5af6573.jpegŚrodki przekazywane będą na zakup żywności i najpotrzebniejszych rzeczy dla ludzi, mieszkających w miasteczkach i wsiach, które były pod okupacją rosyjską. Z czasem będziemy chcieli też realizować bardziej rozwinięte projekty, mające pomóc ludziom w powrocie do normalności, jak np. zakup zwierząt hodowlanych dla osób, które miały małe gospodarstwa, czy naprawa zniszczonych domów.


Otrzymaliśmy już prośbę o wsparcie finansowe na remont dachów w wioskach wokół Kijowa, które były przez ponad miesiąc pod rosyjską okupacją (m.in. Makarów, Byszów, Fasowa, Andrijwka, Dmytrywka). Pierwsza część pieniędzy na ten cel jest już w drodze!

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. twoja może być pierwsza!

Wpłaty 43

 
Dane ukryte
ukryta
JP
Jacek Popiołek
100 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
MP
Magdalena Piotrowska
ukryta
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
88 zł
MZ
Mariusz Zając
20 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!