Odbudowa domu i gospodarstwa po pożarze w Starej Dąbrowie
Odbudowa domu i gospodarstwa po pożarze w Starej Dąbrowie
Opis zrzutki
SZANOWNI PAŃSTWO
Dnia 29 kwietnia doszło do tragedii - pożaru zabudowań gospodarczych i mieszkalnych krewnych Naszego kolegi, kierowcy w PKS Słupsk - Dariusza, bliskich małżonki Darka, Małgorzaty którzy wspólnymi siłami prowadzą wspólne, rodzinne gospodarstwo. To jest min. Wojciech, Krzysztof Orliccy
Zbiórka dotyczy wszystkich udzielających się w gospodarstwie wielorodzinnym i ma na celu pomóc w pracach przy tym co objął pożar oraz przywrócić możliwość zamieszkania w domu.
Wojtek Orlicki to znana osoba w całej gminie, od niego plony zakupuje mnóstwo osób w tym też z miasta.
To ogromna tragedia, tym bardziej że nasz kolega Darek jest osobą bardzo wrażliwą i pracowitą. Pracuje jako kierowca, a wcześniej mechanik już od wielu lat. Jego znakiem rozpoznawczym i marką jest ogromna dbałość o swój autobus. To on zawsze z pietyzmem podchodzi do autobusu który ma pod swoją opieką, dba nie tylko jeśli chodzi o aspekt techniczny ale też duży nacisk kładzie na wygląd i czystość swojego autobusu. Często w wolnych chwilach, od pracy w gospodarstwie dba i dbał o autobus, czyszcząc i myjąc... Jego szwagier, Wojciech Orlicki to również były pracownik PKS Słupsk, gdy na zajezdni firmy działała stacja diagnostyczna. Pracował w spółce przez 16 lat. Ponadto pożarem został dotknięty i kompletnie pochłonięty przez pożar dom brata Wojtka, Krzysztofa który też wkłada ogrom ,szczególnie teraz pracy w gospodarstwie. Strata domu, pamiątek, wspomnień i utrata bezpieczeństwa jaki daje dom to strata która ma ogromne znaczenie.
Nadchodzi wiosna a to start ciężkiej pracy w gospodarstwie, aby przygotować pola, siewy, rozsady ażeby później mieć plony i zbiory które bardzo często kupowały osoby z otoczenia Darka i Wojtka, Krzysztofa Orlickich, tym również koledzy i koleżanki z pracy którym swoje plony i tym samym owoce swojej pracy przywoził i sprzedawał Dariusz gwarantując utrzymanie rodzinie k, która wkłada ogrom pracy i serca w swoje uprawy i prowadzenie dużego gospodarstwa rolnego tym samym utrzymując się.
Pożar który wybuchł tego dnia, zajął w pierwszej kolejności pomieszczenia gospodarstwa, w tym też maszyny i przyrządy które służą do prowadzenia i uprawy takiego gospodarstwa, w dalszej części pożarem został objęty obiekt mieszkalny, dom w którym mieszka rodzina Wojtka, brat Krzysztof. Pożar był ogromny wszak w akcji gaśniczej brał udział śmigłowiec oraz cysterna z wodą.
My, jako koledzy i koleżanki z pracy tj.kierowcy, konduktorzy, mechanicy, biuro i całe zaplecze firmy transportowej nie jesteśmy w stanie wesprzeć dostatecznie kolegi i jego rodziny, kolegi Wojtka Orlickiego i brata Krzysztofa tylko z wewnętrznej zbiórki z uwagi na to, że koszta - szczególnie te startowe, pierwsze , zabezpieczające są OGROMNE. Potrafimy pomóc jako załoga gdyż nie raz wspieramy domy dziecka w okresie świątecznym, robiąc paczki dla dzieci, osób potrzebujących,często udzielamy się charytatywnie, nasza firma wozi i wspiera np. „Rycerzy od serca” grupę osób z niepełnosprawnościami zrzeszonych przy kościele św. Serca Jezusa w działaności statutowej. Jako pracownicy chcemy aby nasz kolega wraz z krewnymi, Wojtkiem, Krzysztofem - mogli dalej robić to, co lubią i czym się zajmują na co dzień czyli aby mogło spokojnie i owocnie działać gospodarstwo rolne - wielorodzinne z tradycjami.
Kochani, pomożecie ?

Raj Dla Myśliwego.
Powierzam Poszkodowanych opiece Maryi
Oby każdy dzień przynosił siłę i nadzieję, a odbudowa domu była początkiem czegoś jeszcze lepszego. Niech nie zabraknie wsparcia, wytrwałości i wiary, że wszystko się ułoży.
Serdecznie dziękuję!