33 358 zł z 80 000 zł

41%

33 358 zł

z 80 000 zł

15 dni

do końca

232

wspierających
41%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 3

  • Już prawie 40%! Dziękujemy. A tutaj link do wypowiedzi jednego z naszych mieszkańców. Romek opowiada o tym, jak mu się u nas mieszka: https://www.facebook.com/fundacjabarka/videos/1536140099877755/qa6c76833c2440ce.jpeg

    Czytaj więcej
  • Juhhuuuu, o 9:00 26 marca 5% uzbierane. I tyle udostępnień! To nam buduje nadzieję. Dziękujemy!
    Czytaj więcej
  • Jej, godzina od udostępnienia, a już ponad 2,5 tysiąca. Dziękujemy!
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Drodzy Przyjaciele,

w 30-letniej historii Barki uratowaliśmy wiele osób w kryzysie bezdomności. Metodą było: zaufanie, zrozumienie i wspólna praca. Praca to była godność – dawała utrzymanie i niezależność od środków publicznych, pozwalała sprawdzić siebie samego i budowała poczucie wspólnoty.

Stan epidemii sprawił, że straciliśmy jedną z tych podstawowych dla nas wartości – pracę. Z uwagi na decyzje administracyjne, zmuszeni zostaliśmy do zawieszenia części naszych działań. Nie mamy możliwości samodzielnie się utrzymać, poprzez wykonywane przez nas prace (jak to czyniliśmy do tej pory).

Mówiąc krótko:

Potrzebujemy pieniędzy na utrzymanie 30-to osobowej wspólnoty mieszkającej na poznańskich Zawadach. Na prąd, wodę, ścieki, wyżywienie, leki, środki sanitarne. To ok. 30 tys. zł miesięcznie. Nie wiemy ile czasu potrwa to przymusowe zawieszenie naszych działań…

Oprócz wsparcia finansowego, potrzebujemy też pracy. Takiej, którą będziemy mogli wykonywać u nas, na miejscu. Mamy cel, jakim jest ukończenie remontu zabytkowego budynku pierwszego w Poznaniu przytuliska dla osób bezdomnych. Niezbędne materiały to ok. 50 tys. zł. Na końcu zamieszczamy ich listę.

Tutaj możesz nas poznać w 3 minuty: https://www.youtube.com/watch?v=pCynaKLdJRk

f3fe56b5305da757.jpeg

Opowiemy więcej, żebyście mogli nas bliżej poznać:

O Barce w ogóle:

Fundacja Barka od 1989 r. żyje i pracuje z osobami w głębokich kryzysach życiowych – chorymi, uzależnionymi, bezdomnymi, osamotnionymi, skrajnie ubogimi. Stworzyliśmy efektywny i rozbudowany system wsparcia ludzi zagrożonych wykluczeniem, co sprawiło, że mogliśmy do tej pory pomóc już kilkudziesięciu tysiącom potrzebujących w Polsce oraz w innych krajach, a nasze działania doceniane są niemal na wszystkich kontynentach.

Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy wyciągać ręki do świata mówiąc: daj! Już w pierwszym domu nasi mieszkańcy słyszeli na powitanie: „Bracie, dobrze, że jesteś, zobacz, do czego mógłbyś się przydać”. To w trakcie wspólnej pracy rodziło się zaufanie, budował się autorytet, trwały rozmowy. Hodowaliśmy porzeczki, robiliśmy drewniane płotki, które później sprzedawaliśmy w przygranicznych Słubicach. Z roli bezradnej ofiary, która czeka, aż ktoś da, stawaliśmy się reżyserami swojego życia, który odkrywa w sobie coraz więcej umiejętności, by stworzyć wartościowy spektakl. Chcemy podkreślić to, czego nie wszyscy są świadomi, że ten trudny dla wszystkich czas epidemii uderza w jedną z podstawowych wartości Barki – odbudowę życia poprzez pracę, poprzez branie odpowiedzialności za siebie i innych w działaniach przedsiębiorczych.

Tutaj możesz poznać Barbarę i Tomasza Sadowskich, założycieli Barki, psychologów, marzycieli, wizjonerów:

https://www.youtube.com/watch?v=QkPWRqOBJME&feature=youtu.be

Barka to potrzeba serca, to człowiek, który potrzebuje wsparcia. Moment powstania Barki był bardzo znamienny, rodziła się polska niepodległość, było biednie, ale prosto, administracja nie zabijała ducha, nie można było zasłonić się przepisem. Pierwszy dom Wspólnoty Barki nigdy nie zostałby dopuszczony do użytku, gdyby przyłożyć do niego dzisiejszą miarę. Wielu z naszych Liderów, czyli tych, którzy podźwignęli się i teraz sami są nadzieją i pomocą dla innych, pewnie by nie żyło już, gdyby nie szaleńcza potrzeba, żeby ich ratować, objawiająca się między innymi tym, że w barakach (które wciąż możecie zobaczyć na św. Wincentego w Poznaniu) zamieszkało kilkudziesięciu ludzi, stłoczonych jak sardynki w puszce w pokojach, w których mogli bezpiecznie spędzić noc, a rano sprzątnąć materace i zrobić tam biuro, przedszkole, warsztat pracy. Teraz tak się już nie da, ale robimy, co możemy, żeby sensownie działać i żeby nas nie zamknięto ;-)

fc5119a4f9d5f282.jpeg

O Barce na Zawadach w Poznaniu:

Jeśli tylko jest miejsce, przyjmujemy do naszego domu każdego, niezależnie od jego ostatniego miejsca zameldowania i zgody z jego gminy na finansowanie pobytu u nas. Bo nie wiemy, czy wiesz, że człowiek proszący Ośrodki Pomocy Społecznej o pomoc w pokonaniu kryzysu bezdomności, nie może odbudowywać swojego życia tam, gdzie chce, gdzie czuje się bezpiecznie. Musi wrócić do swojego rodzinnego środowiska, do miejsca gdzie ma ostatni meldunek, nawet jeśli nie był tam ze 20 lat, gdzie pił, kradł, wdawał się w bójki, słowem – nie pozostawił po sobie dobrej opinii; i tam poprosić o schronisko.  I tak, wśród 30 mieszkańców, mamy u siebie byłych obywateli Ostrowa Wlkp., Koszalina, Wolsztyna, Szczecina, Leszna, Legnicy, Wronek, Krzywczy, Opola, Zwolenia, Obornik, Andrychowa, Sanoka, Zagórnika,… Opłata idzie za CZTEROMA mieszkańcami, maksymalnie jest to 750 zł miesięcznie za dom i wyżywienie, ale jest też tylko 300 zł, 200 zł…

Decyzją administracyjną wojewody, z powodu epidemii, zamknięto centrum integracji społecznej, gdzie w warsztatach zawodowych wypracowaliśmy środki na samodzielne utrzymanie domu, w którym mieszka znaczna część uczestników naszego centrum. W obecnej sytuacji jesteśmy po prostu w kryzysie finansowym.

Fundacja Barka jest beneficjentem kilku projektów, jednak one pozwalają opłacić pensje pracownikom biurowym i pokryć znikomy procent kosztów utrzymania budynków. W ramach tych projektów wspieramy rozwój ekonomii społecznej w Polsce, świadczymy wsparcie treningowe osobom z poznańskich lokali socjalnych, pomagamy w zdobyciu kompetencji zawodowych poprzez organizowanie kursów zawodowych czy praktyk. Na naszą wspólnotę i jej 30 mieszkańców w Poznaniu nie otrzymujemy wsparcia finansowego. Utrzymujemy się z własnej, nie projektowej pracy, stąd obecna sytuacja, dotyka ich najbardziej.

Do tego dochodzi głowa, psyche, dusza, serce, emocje – to z czym wielu z nas ma kłopot, tym większy teraz, w czasie niepokoju. A to ten element najbardziej zawodził w ich dotychczasowym życiu. I zmiana w tym zakresie jest najtrudniejsza.

W poznańskiej barkowej wspólnocie mieszkają osoby, które przyszły się do nas poskładać po przeżyciach, które sprawiły, że rozpadli się na kawałki. Uzależnieni, schorowani, krzywdzący, bo skrzywdzeni, przegrani. Każdy ze swoją poranioną historią. Ale przyszli, chcą leczyć rany, też te zadane, chcą się wyprostować, spoglądać w lustro i w oczy spotkanych ludzi. Czasami jeszcze upadają, ale wtedy mamy siebie nawzajem, żeby się podnosić.

te4abc3043dbb6d7.jpeg

Robimy wszystko, żeby podtrzymać w nich decyzję o zawalczeniu o siebie, żeby proces prostowania ścieżki ich życia nadal trwał, żeby się nie poddali. Do tego potrzebujemy sensownych zadań, które będą mogli wykonywać na terenie Barki. To, czym chcemy się teraz zająć, to dokończenie remontu tego budynku:

c67c498331df8d8c.jpeg

Powstał w 1928 r. na polecenie Cyryla Ratajskiego, ówczesnego Prezydenta Poznania, był pierwszym przytuliskiem dla osób bezdomnych. Kilkanaście lat temu funkcjonował jako szpital. Teraz chcemy przywrócić mu jego pierwotną funkcję, ale oczywiście w barkowym stylu. Poza domem wspólnotowym, będzie to przedsiębiorstwo społeczne prowadzące hostel, który da pracę i utrzymanie osobom odbudowującym swoje życie z Barką.

Najpilniejsze potrzeby budowlane to:

węzły sanitarne:

- 16 zestawów kompaktowych z podejściem tylnym

- 4 umywalki dwustanowiskowe szerokość 2 metry

-12 umywalek pojedynczych

-24 baterie zlewozmywakowe

-14 baterii prysznicowych

-14 drzwi do kabiny prysznicowej szerokość 90 cm

- 8 pisuarów

- 8 baterii do pisuarów

- 2 zestawy kompaktowe dla niepełnosprawnych wraz uchwytami

- 2 umywalki dla osób niepełnosprawnych

- 2 baterie prysznicowe wraz z uchwytami dla niepełnosprawnych

- 28 drzwi łazienkowych na otwór 90 cm

- 30 klamek z zamknięciami łazienkowymi

- 2 pary drzwi do toalet dla osób niepełnosprawnych na otwór 100 cm

- 170 m2 płytek ceramicznych ściennych

- 70 m2 płytek ceramicznych podłogowych

- 40 kg fugi do płytek

- 25 worków kleju do płytek

 drzwi:

- 11 drzwi p-poż na otwór 100 cm. współczynnik EI30

- 36 drzwi pokojowych na otwór 90 cm (18 prawych,18 lewych)

- 36 klamek z szyldem na zamek patentowy

Wpłacający232

A
alski
10 000 zł
 
Dane ukryte
900 zł
BB
Bart Barti Bart
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
B
Barti Bartire
500 zł
SK
Sławomir Krug
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
Zobacz więcej

Komentarze13

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

464 374 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?