Pomóż stanąć mi na nogi! / I want to walk again! ID: fhhfcw

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

25 771 zł z 50 000 zł

51%

25 771 zł

z 50 000 zł

10 dni

do końca

363

wspierających
51%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

W maju 2019 uległem wypadkowi w pracy. Teraz zamiast spędzać czas z rodzina i oddawać się pasji jaką jest sport poznaje świat z perspektywy wózka inwalidzkiego.

Cześć!

Mam na imię Radek i mam 31 lat.

W maju tego roku uległem wypadkowi w pracy i moje życie drastycznie się zmieniło.

Marzenia i plany zamieniły się w ból i bezsilność.

Doznałem silnego urazu kręgosłupa na długości dwóch odcinków.

Po miesięcznym pobycie w szpitalu w Poznaniu lekarze w końcu postawili diagnozę ostateczną.

W odcinku piersiowym- Th11/Th12 -ucisk na krążek międzykręgowy powoduje naruszenie struktury rdzenia kręgowego. Ze względu na mój wiek oraz ryzyko niepowodzenia nie zostałem zakwalifikowany do operacji tego miejsca.

Do uszkodzenia doszło jeszcze w odcinku lędźwiowo- krzyżowym L5/S1, Pojawiła się 7mm przepuklina (potocznie nazywana wypadnięciem dysku). Uciska ona na nerwy kręgosłupa, co powoduje ogromny ból w obydwu nogach oraz promieniowanie na resztę części ciała, pleców oraz brzucha.

Po wielokrotnych konsultacjach medycznych ustalono, że jedynym rozwiązaniem jest długotrwała i uciążliwa fizjoterapia.

Jako sportowiec i osoba z dużą charyzmą nie godzę się na taki stan rzeczy. Jestem gotów by wrócić do walki o zdrowie i normalne życie. Bardzo pragnę wrócić też do mojej pasji- sportu.

Jednakże bardzo kosztowny i długi proces rehabilitacji, skłania mnie, o zwrócenie się do wszystkich ludzi dobrej woli.

Proszę o wsparcie finansowe na rehabilitację.

Rehabilitacje, która jest jedyną drogą ratunku.

Dziękuję z całego serca.

.............................................................................................................................................................................

Hi!

My name is Radek and I`m 31.

In May this year I had an accident at work.

Since than my life changed rapidly.

All my dreams, normal life, passion disappeared.

Now pain and sadness become my everyday friend.

After month time hospitalization, finally I heard the diagnosis.

In the nutshell the intervertebral disc causes pressure on the spinal cord. As a result I fell unreliable pain which spread all over my legs and back. I can`t walk. The wheelchair become my own jet car.

I have been told that I`m not qualified for an operation.

The only solution to get back to health is physiotherapy.

I decided to fight for myself. Fight for my health and sport which is my passion.

Unfortunately the rehab which I started already is going to be long, painful and very expensive.

That is why I decided to start a donation.

I hope that thanks to caring, helpful and good heated people I will reach the goal.

Thanks for your support!

Aktualności7

  • Czas leci jak z bicza strzelił. Ani się obejrzeliśmy, a listopad prawie się kończy. Od wypadku minęło pół roku. We wtorek Radek rozpoczął druga cześć fizjoterapii na oddziale rehabilitacyjnym w Kowanówku. Będzie tam 4 tygodnie. Dzięki jego ciężkiej pracy, determinacji oraz pomocy niesamowitej Karolina Wiśniewska​ Radek ba dobre odstawił wózek i porusza się przy pomocy kul CHODZĄC! Plan do zrealizowania? Wyjść na przepustkę świąteczna bez kul. I wiem, że się to uda temu uparciuchowi! ????
    Zapraszam do obserwowania profilu Radka i mojego, gdzie będę umieszczać na bieżąco zdjęcia i relacje z pobytu na oddziale.
    Wiem, że pisałam to niejednokrotnie, ale jeszcze raz dziękuje wszystkim za dobre słowa, zaangażowanie oraz wsparcie!
    Byle do przodu!

    ————————
    It’s nearly end of November. Half of the year passed since the accident happened. Rad is still fighting for his health. On Tuesday he started 4 weeks time rehab in another special rehab ward in Kowanowko (1,5h drive from our home town). Because of his every day hard work, determination and big help of Karolina Wiśniewska he started walking with a little help of crutches. The big plan is to come home for Christmas without it. And I’m certain that he is going to do it!
    Observed Rad’s and mine profile to know what’s going on. Will put fresh photos.
    Wrote this couple of times but still want to thank you for help and support! ????
    Carry on and keep on fighting!

  • Podczas tego tygodnia, każdego dnia powtarzałam sobie, że w końcu napiszę post o tym jak idzie Radkowi oraz jak sytuacja wygląda obecnie. Ale tydzień zleciał za szybko i był przepełniony wieloma niespodziankami. Dokładnie tydzień temu, całe Komorniki, rodzina, przyjaciele, znajomi oraz ludzie, których nawet nie znaliśmy, stawili się na terenie GOSIRU, aby wspólnie walczyć o każdy grosz na rehabilitację dla Radka. Wydarzenie okazało się być strzałem w dziesiątkę! Ilość ludzi, atrakcji, zebranej sumy, przeszła wszelkie oczekiwania! Ci co byli z nami w tym dnu wiedzą dokładnie o czym mówię. Jeszcze raz chcemy podziękować za ten dzień z głębi serca. Chciałabym podziękować niesamowitej Katarzyna Kurek, która uchwyciła atmosferę tego dnia w fotografiach. Zapraszamy do oglądania poniżej. Wtorek i środa upłynęły pod znakiem wizyt lekarskich. Mając ze sobą wyniki rezonansu magnetycznego (w końcu) oraz innych badań ostatecznie usłyszeliśmy słowa otuchy. Jest światełko w tunelu. Stan zdrowia poprawia się. Jest to process długi, ale na pewno zakończy się sukcesem. Operacja nie wchodzi w grę. Cała siła w rehablitacji. Dzięki ciężkiej pracy Radka, i determinacji możliwe, że za rok lub mniej bedzie już dobrze. Uwierzcie, że nie wiedzieliśmy co mamy powiedzieć. W końcu zagościł uśmiech od uha do ucha na naszych twarzach. A więc co dalej? W tym miesiącu Radek jedzie do Kowanówka. Będzie tam pod stałą opieką lekarza prowadzącego, który był z nami od początku. Jest to na tyle ważne, ponieważ nieodpowiednie ćwiczenia lub podejście rehabilitantów mogą przekreślić dotychczasowy wysiłek Radka. Czas pobytu to od 3 do 6 tygodni. Później prywatna rehabilitacja w Łodzi. Do tego czasu Radka odwiedza niesamowita Karolina Wiśniewska(Marcin Zarzyński szkoda, że się tak poukładało :( ), która stawia na bieżąco Radka na nogi. A więc tak to wszystko wygląda. Jeśli nadal chcecie nam pomóc zachęcam do licytacji, które pozostały po festynie. Znajdziecie tam dużo różnorakich rarytasów dla siebie. Dochód trafia zrzutką do nas bezpośrednio. Jeszcze raz dziękujemy za dobre słowa i wsparcie! Byle do przodu! ;) https://www.facebook.com/groups/446379302893984/ ------------------------------------------- I promised to myself that this week I`m going to put some details about Rad and how things going. But believe me, it was such a busy week. Exactly one week ago, all Komorniki- Rad`s home town- family, friends and people who we didn’t even know before, were gathered around the sport station to help gather some more money for rehabilitation. It was absolutely breathtaking event. Can’t find words to describe the atmosphere, kindness and will to help. Who had pleasure to be there that day know exactly what I wish to say. Just want to say THANK YOU for the depth of my heart. I want to thank Kk for amazing photos which you can see below. Tuesday and Wednesday was time for Rad`s med checkups. With fresh medical results and the script of MRI scan, we visited our two doctors in charge. We were so pleased to hear that there is finally way out from this situation. They ensure us that no surgery is needed. What’s more Rad`s health condition is getting better. They can see it from results and after examination. They gave us clear guidelines about further therapy. If Rad is going to work as now and take care of himself, in less than year he can come back to health. We were so happy! The plan for now? This month Rad is going for another rehab ward in Kowanówko (city about one hour drive from home town). He is going to stay there for another 3-6 weeks. Piece of luck that he is going to be directly under one of his doctors in charge. Than little Christmas break and from January another rehabilitation in Łódź city. This time private. By the time Rad has private rehabilitation with amazing Karolina at home (so sorry for M that you can`t make it ;*). That’s how things going ;) If you still want to help us we started charity auction on special facebook site. Link below. Money gathered is going to be paid on charity account that you know well already. One more time thank you so much for support! https://www.facebook.com/groups/446379302893984/

  • Całe szczęście, że czas szybko mija. Te sześć tygodni minęło jak z bicza strzelił. Dzisiaj Radek zakończył pierwszy etap rehabilitacji na oddziale na Mogileńskiej w Poznaniu. Sześć tygodni długich godzin treningów i zabiegów. Jestem z niego taka dumna! ???? W trakcie jak odwiedzałam mojego kochanego męża na oddziale, widziałam ile kosztowało go to zawzięcia, zapału, samodyscypliny i chęci. Nie mam słów, aby opisać jego determinację. ???? Chwała Bogu za jego upartość! Z całym przekonaniem muszę powiedzieć, że wycisnął z tego pobytu wszystko co się dało, byle by osiągnąć cel, lub jego skrawek. Miałam łzy w oczach kiedy zobaczyłam jak robi pierwszy raz kilka kroków. ???? Nadal jest wiele do zrobienia. Te kilka kroków nie oznacza normalnego, codziennego chodzenia. To dopiero szczyt góry lodowej. Teraz skupiamy się na konsultacjach medycznych i badaniach kontrolnych. Miejmy nadzieje, że będzie coraz lepiej. Mogła bym pisać i pisać. Przede wszystkich, chciałabym podziękować wszystkim Wam, którzy odwiedzili Radka, bądź pisali do nas/ dzwonili. Wiele to dla nas znaczy. Byle do przodu! ???? —————————- Time passes fast. Is seems that those six weeks was only a blink of an eye. Today, Rad finished his first part of rehab in Mogileńska rehab ward near our home time- Poznan. Six weeks, long hours of training. I’m so proud of him! ???? As I was visiting my beloved husband, I saw as day by day he was fighting with his disability, pain and thoughts. ???? Have no words to describe his determination. Thank god, that he is so stubborn and has will to fight. He squeezed every second to become stronger and to reach the goal. Tears in my eyes as he managed to make fiew steps. ???? Still there’s a lot to do. These fiew steps doesn’t mean normal, everyday walking. It’s the top of an iceberg that just appeared. Now we’re focusing on medical consultations and check ups. Fingers crossed it’s going to be ok. Could write and write about it. Thank you for your support. Personal and texted. It’s so important for both of us to know that all around the world are good people- friends. ???? Carry on and keep on fighting! ????

  • Zobacz więcej

Wpłacający363

nikt jeszcze nie wpłacił, możesz być pierwszy!

Dane wpłacających zostały ukryte przez organizatora

Komentarze59

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

398 592 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?