id: pr3z79

Zbiórka dla Kacperka

Zbiórka dla Kacperka

 
Nikolas Hryniewicz

Opis zrzutki

Kochani...


Nigdy nie przypuszczałem, że jako tata będę musiał pisać takie słowa. Nasz świat zatrzymał się w miejscu, a ból po stracie Kacperka jest czymś, czego nie da się opisać. Każdy dzień był walką o jego życie, o kolejny uśmiech, oddech i chwilę razem... niestety dziś musimy zmierzyć się z najgorszym koszmarem rodzica.


W związku z tą tragiczną sytuacją musimy poprosić Was o zgodę, aby środki przekazane na zbiórkę dla Kacperka zostały przeznaczone na pokrycie kosztów pogrzebu naszego aniołka. To niewyobrażalnie trudne prosić o takie rzeczy, ale chcemy godnie pożegnać naszego synka.


Z całego serca dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie, wiadomość i modlitwę. Dzięki Wam nie byliśmy sami w tej nierównej walce. Wasze wsparcie dawało nam siłę wtedy, gdy sami już ją traciliśmy.


Jako tata jestem Wam wdzięczny bardziej, niż potrafię wyrazić słowami.

A Kacperek... na zawsze pozostanie naszym małym bohaterem i aniołkiem. ❤️

_______________________________________________________________________

Kochani... 💔

Piszę to ze łzami w oczach... bo już naprawdę nie mamy siły udawać, że jest dobrze.

Razem z Kacperkiem jesteśmy w tym wszystkim praktycznie sami. Od dwóch lat toczymy nierówną walkę z neuroblastomą... walkę o życie mojego dziecka. Kiedy wydawało się, że może będzie choć odrobina spokoju – przyszła najgorsza wiadomość... wznowa. Guz w mózgu.

To moment, który łamie serce na kawałki.

Nasza codzienność to nie tylko strach o życie Kacperka... to także bezsilność, kiedy brakuje na podstawowe rzeczy. Naprawdę jest nam bardzo ciężko. Nie mamy dostatniego życia – a w tym najtrudniejszym czasie nawet zwykłe, codzienne potrzeby stają się ogromnym wyzwaniem.

Teraz jesteśmy w trakcie immunoterapii. To bardzo ciężkie leczenie... pełne bólu, powikłań i niepokoju. Każdy dzień to walka – o uśmiech, o spokój, o kolejny oddech bez cierpienia.

A mimo wszystko... dalej wierzymy. Bo tylko to nam zostało. Wierzymy, że los jeszcze się do nas uśmiechnie, że przyjdzie dzień bez łez i strachu.

Szpital stał się naszym drugim domem... a czas, który tu spędzamy, odbiera siły. Dlatego Wasza pomoc jest dla nas czymś nie do opisania. Dzięki Wam możemy przetrwać. Dzięki Wam mamy nadzieję.

Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie, każde dobre słowo. To wszystko daje nam siłę, żeby iść dalej... mimo wszystko.

Jesteście naszym światłem w tej ciemności... naszymi aniołami ❤️

Lokalizacja

Komentarze 7

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez