Dach, woda, nadzieja - dla rodzin uciekających przed wojną
Dach, woda, nadzieja - dla rodzin uciekających przed wojną
Opis zrzutki
Cześć wszystkim. 🙂❤️ Jestem Kornelia. Z moim kolegą– Tomkiem, łączy mnie zainteresowanie losem mieszkańców Birmy. Ten zróżnicowany pod względem etnicznym kraj, to miejsce najdłuższej, bo trwającej od lat 40 ubiegłego stulecia, wojny domowej na świecie. Tak trudna sytuacja polityczna wiąże się z ogromnymi trudnościami społecznymi i ekonomicznymi dla mieszkańców. Rządząca krajem junta wojskowa, reprezentująca skrajny nacjonalizm buddyjski, dopuszcza się licznych prześladowań mniejszości etnicznych oraz religijnych, a także przedstawicieli opozycji demokratycznej. Zaistniała sytuacja zmusiła wielu ludzi do opuszczenia własnych domów i schronienia się w prowizorycznych obozach dla wewnętrznych przesiedleńców. Inni natomiast, mając nadzieję na lepsze życie poza granicami kraju, decydują się na emigrację. Wielu Birmańczyków wyjechało do Tajlandii i tam zamieszkało w specjalnie wydzielonych obozac. Zarówno przesiedleńcy wewnętrzni, jak również liczni birmańscy uchodźcy zamieszkujący obozy za granicą, zmagają się z bardzo trudnymi warunkami życia. Mieszkają w prowizorycznych chatach, w których brakuje niemal wszystkiego: środków czystości, żywności, lekarstw czy pomocy szkolnych.
Dlatego zwracamy się do was z prośbą o pomoc. Każda forma wsparcia czy to materialnego, czy też poprzez modlitwę lub udostępnienie, ma ogromne znaczenie dla ludzi tak ciężko doświadczonych przez los. Tomek jeździ do Birmy średnio dwa razy do roku, by dotrzeć z pomocą do potrzebujących. Kilka razy był w znajdującym się nieopodal miasta Mandalay obozie dla wewnętrznie przesiedlonych z mniejszości etnicznej Kachin. Razem natomiast, dzięki waszemu zaangażowaniu, pomogliśmy chłopcom z sierocińca w Mandalay, a także mieszkańcom obozu w ogarniętym działaniami zbrojnymi regionie Sagaing.
Chociaż Birma jest daleko, to jednak łączy nas podobna historia. Jako naród my przecież też jeszcze tak niedawno doświadczaliśmy trutów wojny, zwątpienia, obaw o własne życie i walki o lepszą przyszłość. Nie bądźmy więc obojętni na los ludzi, którzy dzisiaj znajdują się w obliczu podobnych problemów.
Bardzo szlachetna akcja humanitarna. Niech dobry Bóg ma w opiece wszystkich - wspomaganych i wspomagających 🙏💕