Aktualności2

  • Spieszymy donieść, że zamknęliśmy i bazarek, i zrzutkę. 🙂 To było 224 oryginalnych licytacji, które zaowocowały waszym wsparciem w kwocie 8076 zł. Dziękujemy za przeogromne zaangażowanie z waszej strony! Całość została rozliczona poprzez zrzutkę, a od was docierają do nas bardzo miłe informacje, jak korzystacie z wylicytowanych fantów, gdzie znajdujecie im miejsce w swoim otoczeniu albo że będą wam przypominać o naszym redaktorze. 💛 Spamujcie nas śmiało, uśmiechamy się szeroko na takie wieści, bo poza wynikiem finansowym bazarek tworzy też społeczne wymiany i małe domino interakcji we wspólnej sprawie. 🙂 Fanty z licytacji bez ofert przekażemy - oczywiście za zgodą poszczególnych osób - na licytacje dla innych potrzebujących psów, będziemy wam z pewnością dawać znać.


    Zrzutka z kolei wykręciła fenomenalny wynik z nadwyżką w wysokości 3516 zł. Dzięki stokrotne! 💛 Ostatnie potyczki zdrowotne Grzesia sprawiły jednak, że ta kwota już stopniała, więc chcemy przekazać, jakie koszty zostały z niej pokryte:

    - 370 zł - kontrola onkologiczna, Enelwet,

    - 647 zł - niedzielna awaryjna wizyta z badaniem krwi, pomiarem ciśnienia, USG fast, podaniem leków, Puławska Klinika Weterynaryjna,

    - 721 zł - trzy podania wlewu z lekiem, Puławska Klinika Weterynaryjna,

    - 220 zł - konsultacja neurologiczna, Auxilium w Warszawie,

    - 829 zł - awaryjny nocny pobyt z badaniami i podaniem leków, Multiwet,

    - 802 zł - rozszerzone badanie krwi, test produkcji łez, badanie fluoresceinowe, leki, specjalistyczna karma - Morskie Oko, usg jamy brzusznej - Multiwet

    W sumie: 3589 zł. Dziękujemy i doceniamy, że mogliśmy pokryć te nieoczekiwane koszty ze zrzutkowego budżetu. 💛

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Halo, halo! Hau, hau! Tu wasz ulubiony redaktor Grzesio. Nadajemy prosto z mojego mięciutkiego legowiska. Kiedyś to moje psie życie było dość trudne i wyboiste, ale odkąd znalazłem swój dom, jest bajkowo, nawet jeśli czasem wciąż się trochę cykam. Mam własny ogródek do patrolowania, ulubionego łosia do tarmoszenia i najlepsze smaczki, które prawie same wpadają do pyszczka - czasem też wypadają, bo zębów już jak na lekarstwo. Wszystko układało się wspaniale, ale ostatnio... coś się zepsuło na łączach. Dlatego teraz, drodzy słuchacze, oddaję głos do studia, prosto do mojej mame - wszystko wam wyjaśni.


fux9hk6baDrL4ySz.png


Jak słyszeliście, nasz redaktor miał w końcu cieszyć się sielskim życiem, ale od maja niestety zbieramy diagnozy jak pokemony. Kiedy w czerwcu po skutecznym usunięciu guza jelita planowaliśmy już wyjście na prostą i letnie spacerki, los zagrał nam na nosie. Zaledwie kilka dni po udanej kontroli onkologicznej - bum, Grzesio z dnia na dzień stracił wzrok. Ruszyła lawina badań i diagnostyka. W końcu usłyszeliśmy jedną z najtrudniejszych diagnoz – nieoperacyjny guz mózgu (prawdopodobnie ziarnistokomórkowy lub oponiak). Grzesio od razu dostał sterydy, po których na szczęście odzyskał wzrok. Ale to tylko doraźne leczenie, które nie zapewni optymistycznych prognoz. Jedyną szansą i metodą leczenia jest w jego przypadku radioterapia. Leczenie musi zostać wdrożone jak najszybciej, więc naświetlania ruszają już w najbliższy poniedziałek, ale...kd7bpgm3qVy2g5Ng.jpg



...my wciąż drapiemy się po głowie, gdy patrzymy na cyferki, bo koszty leczenia są potężne.


- Radioterapia to koszt ok. 22 000 zł.

- Dotychczasowe i późniejsze badania, m.in. rezonans, tomografia, badanie płynu mózgowo-rdzeniowego to kolejne tysiące.

- Do tego m.in. leki, wizyty onkologiczne, neurologiczne, dojazdy, odpowiednie żywienie.


A dopiero co wykaraskaliśmy się z diagnostyki i operacyjnego leczenia guza jelita oraz operacji stomatologicznej. Grzechu mówi, że z jego kieszonkowego też może nie starczyć, a całą kwotę jakimś kudłatym cudem musimy zebrać do 21 sierpnia – to ostatni dzień naświetlań. Zaciskamy z Grzesiem i te nieprzeciwstawne kciuki z nadzieją, że wspólnie zapełnimy pękatą skarbonkę na jego leczenie.


Jak jeszcze możesz pomóc?


- Wrzuć do grzesiowej skarbonki wybraną kwotę - każda jest ważna!

- Śledź perypetie kudłatego redaktora na profilu Ogonek towarzyszący na Facebooku i Instagramie.

- Tam znajdziesz także bazarek, na którym możesz upolować coś dla siebie lub przekazać na licytację fanty albo usługi.

- Udostępnij tę zrzutkę - niech Psie Radio nabiera rozgłosu i dociera do najdalszych zakątków!


gAnyDap38Fo4kFWZ.png


A już tak poza anteną - Grzeszko to wspaniały pies. Przeszedł za dużo w swoim małym życiu, którym wreszcie zaczął się cieszyć. Wreszcie ma dom, w którym radośnie tańcuje, trochę popsoci i śpi spokojnie. Wreszcie są wokół niego dłonie, które głaszczą, a nie krzywdzą. Wreszcie w tym kudłatym ciałku jest więcej energii niż bólu. Weźmy głęboki wdech i dmuchnijmy mu z całych sił w żagle - niech wytupta na tych krótkich łapkach jeszcze dużo figlarnych spacerów. Dzięki wam.

Komentarze 34

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez