id: pvd3nz

Pożar w Bieszczadach - odbudowa domu Natalii i Piotra

Pożar w Bieszczadach - odbudowa domu Natalii i Piotra

Nasi użytkownicy założyli 1 146 320 zrzutek i zebrali 1 194 140 831 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

15.08.2023 w Strzebowiskach w Bieszczadach, mimo szybkiej interwencji OSP i PSP, spłoną dom (a w nim cały dorobek życia) Natalii i Piotra. Zostali z dwójką małych dzieci w jednej parze ubrań, bez dachu nad głową.

Dlatego w imieniu mieszkańców Bieszczadów i pracowników Gminy Cisna zwracam się z prośbą o pomoc i wsparcie.

Przez lata mieszkańcy Bieszczadów i ich przyjaciele na całym świecie pokazywali, że można na nich liczyć w najgorszych momentach życia. Wspólnie odbudowali niejeden zniszczony dom i pomogli w niejednym kryzysie.


Dziękuję za wpłaty i nadzieję jaką ze sobą niesiecie.


W imieniu mieszkańców i przyjaciół Bieszczadów,

dr Marcin Kurasz


LIST OD NATALII


15.sierpnia, w piękny letni dzień, chwilę po tym jak skompletowaliśmy meble, powiesiliśmy zasłony, wyhodowaliśmy warzywa, podłączyliśmy panele słoneczne i wreszcie mieliśmy czas, żeby usiąść razem, popatrzeć na spadające gwiazdy, posłuchać świerszczy i pooddychać czystym powietrzem, dla których ''rzuciliśmy wszystko'- wszystko materialne spłonęło. Natura, którą pokochaliśmy i której zaufaliśmy zaplanowała dla nas kolejną lekcję.


Poznaliśmy się z mężem 6 lat temu, w momencie kiedy oboje po długich tułaczkach wreszcie znaleźliśmy właściwe dla siebie miejsce i wiedzieliśmy czego chcemy. Szybko zostaliśmy parą. Bardzo chcieliśmy domu na łące z ogrodem, szklarnią i kurnikiem. Na chwilę stworzyliśmy takie miejsce, wtedy zaszłam w ciążę. Dalej tułaliśmy się z Tomirkiem, rok później też z Siemowitkiem. Pomagali nam przyjaciele znajdując i pożyczając tymczasowe mieszkania. Piotr chciał zbudować dla nas dom, z którego nie wyproszą nas, kiedy minie czas. Uwierzył i zbudował dom sam. Wymarzony i wyjątkowy dom. Przez 5 lat pracował codziennie od rana do nocy, nie mając czasu dla tego, dla czego to robił. Ja z dziećmi, codziennie sami, czekaliśmy i tęskniliśmy. Kiedy koniec budowy był bardzo blisko, mieliśmy wreszcie zacząć być razem, dom zniknął. Zostaliśmy z kredytami, zniszczonymi kręgosłupami i nadzieją, że wrócimy do domu, zapalimy ognisko bez strachu i posłuchamyświerszczy.


Piotr - mój mąż - pracuje jako informatyk w Urzędzie Gminy Cisna. Po pracy pomaga mieszkańcom rozwiązywać problemy ze sprzętem komputerowym, telewizyjnym, z instalacjami, gra, śpiewa i robi zdjęcia.


Ja - Natalia - chodzę z dziećmi po łąkach i krzakach, czasem maluję obrazy.


Tomir i Siemowit są dziećmi wychowanymi na łące na skraju lasu, lubią robaki, nie z  noszą hałasu i spalin.


Szałwia jest bieszczadzkim kotem, który chce wrócić na swój teren, żeby łapać myszy.


Żyliśmy w Strzebowiskach.Straciliśmy dom, przedmioty, pamiątki, szklarnie z roślinami, narzędzia do pracy i sporo mocy. 


Tym razem nie zbudujemy domu sami. 

Prosimy o wsparcie przy odbudowie, udostępnianie zrzutki i Wasza wiarę w nasza odbudowę.


Siemowit, Tomir, Piotr, Natalia Dlugosz ze Strzebowisk

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 769

preloader

Komentarze 39

 
2500 znaków