Ogrodzenie terenu dla psów koniec za 12 dni ID: pxx82n

Ogrodzenie terenu dla psów

Zebrano 396 zł
z kwoty 12 000 zł

3 %

WPŁAĆ

Pomóż udostępniając zrzutkę!

86
udostępnień

Krótki opis zrzutki (tylko tekst)


Opis zrzutki (tutaj oprócz tekstu dodasz też zdjęcia - użyj edytora po lewej stronie)

PSIOSIADŁOŚĆ

Teren dla psów :)



Ten obraz pokazuje, że psy pracujące są szczęśliwe, podczas gdy wiele osób myśli, iż ich życie jest ciężkie. Nasza głowa w tym, by pies pracował z przyjemnością i z własnej, nieprzymuszonej woli wykonywał swoje zadania. "Nie dość, że pomógł, to jeszcze się cieszy :o" - jak ze zdumieniem skomentowała pewna pani.

Na co zbieramy?

Na bezpieczne ogrodzenie 25 arów (2.500 m2) terenu, który będzie służył jako wybieg i plac treningowy dla psów szkolonych przez fundację dla dzieci i dorosłych z  niepełnosprawnościami oraz leczonych i "przywracanych do życia" w fundacji.

To 180 mb. ogrodzenia, które musi być odporne na podkopania i wytrzymałe oraz odpowiednio wysokie - wielkość psów + inteligencja to czasem mieszanka piorunująca. A jeśli wielkość połączymy z nerwicą lękową? To już może być niebezpieczne :/

Obecne ucieczki - gdy już raz im się udało, to teraz nie mają z tym żadnego problemu - mogą być niebezpieczne dla psów, nie tylko z powodu możliwego spotkania z autem, czy bliskości linii kolejowej, ale także ze strony ludzi. Przedwczoraj jedna z naszych "dziewczynek" miała operację z powodu guza na karku wielkości 2-ch pięści - myśleliśmy, że to ropień po zastrzyku. Okazało się, że to... krwiak. Niewykluczone, że ktoś jej ze strachu "przyłożył" - to "wielki czarny niedźwiedź" i ludzie się jej boją, choć jest bardzo łagodna, a że jest przyjacielska, to może próbowała do kogoś podejść :(( 

Edit: Wczoraj Inspektor weterynaryjny zbierał w naszej wsi martwe lisy! Nie wiadomo, co jest przyczyną masowego umierania tych zwierząt. Doszło nam jeszcze jedno poważne zagrożenie!

Obawiamy się poważnie o zdrowie i życie psów!

Nasz wkład to ciężka praca, bo wszystkie finanse idą w szkolenia, opiekę i leczenie zwierzaczków ;)

A dzięki temu będzie można rozwinąć działanie i pomóc większej liczbie zwierzów - na razie ogranicza nas niemożność zapewnienia im dobrostanu, w tym bezpieczeństwa, odpowiedniej dawki ruchu i zabawy :((


Kto zbiera?

Przez ponad 30 lat (a jeśli liczyć wolontariat młodzieżowy to uzbiera się ok. 40 ;D) pracowałam na rzecz osób z niepełnosprawnościami. 

W międzyczasie sama stałam się taką osobą z powodu postępującej choroby, która - dzięki walce lekarzy i mojej - powoli, choć niestety systematycznie odsuwa mnie od kolejnych zajęć. Nie poddając się, musiałam mimo to zmienić otoczenie, wyprowadziłam się ze stresującego miasta, kupiłam dom do remontu, ale nie umiałam biernie czekać na nieznane, więc ukończyłam kolejne studia i teraz kontynuuję swoją pracę - zajęłam się ... trenowaniem psów, przede wszystkim dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami, takimi jak autyzm, choroba Alzheimera, schorzenia narządu ruchu czy słuchu, a równolegle jako behawiorysta i trener pomagam piesom po ciężkich przejściach wrócić do "normalności" :D Z pasji uczyniłam zawód - prawie 30-letni amatorski DT (dom tymczasowy) zmieniłam w profesjonalną <3 :) pomoc.<>>3>3>3>3>

Założyłam więc niedawno Fundację MAŁE i DUŻE (na razie fundacja to ja+2 moje przyjaciółki - wszystkie pracujemy nieodpłatnie), dzięki której wpłaty na rzecz zwierzaczków, darczyńcy mogą odliczyć od dochodu w PIT (informacje na stronie: http://maleiduze.org.pl/blog.html.

Jestem więc teraz pedagogiem, ale też psychologiem zwierząt i trenerem psów, w tym tych, które pomagają ludziom jako ich asystenci i tych, które trzeba przywrócić do (szczęśliwego) życia. I to jest dla mnie coś, czego nie da się zastąpić ale też opisać - pasja, frajda, radość, satysfakcja... czego w tym nie ma :D?! Ponadto jestem "mamą", sprzątaczką, praczką, księgową, sekretarką, webmasterem, redaktorem, grafikiem, gońcem, monterem, murarzem, malarzem, kierowcą, pielęgniarką, sanitariuszką, ratownikiem i czym tam jeszcze w danym momencie potrzeba... ;P

Tak wygląda zwykła siatka "opracowana" przez nasze spryciule :o

A tak się przedstawiała jedna z naszych uciekinierek po powrocie z "giganta" :o W czym się wytaplała? Czy zapłaci za to zdrowiem?

U nas tresura jest kategorycznie zabroniona! Nasze psy  t r e n u j ą,  tak samo jak trenują ludzie - pies asystujący musi samodzielnie myśleć, inaczej nie wykona prawidłowo zadań, które przed nim staną. Tresura uczy niemal automatycznych reakcji na określone komendy lub sytuacje. Tymczasem w codziennym życiu osób z niepełnosprawnościami jest bardzo wiele sytuacji, których nie sposób przewidzieć w trakcie szkolenia i nauczyć psa odpowiedniej reakcji. Pies musi więc samodzielnie ocenić sytuację, znaleźć najlepsze rozwiązanie, a potem je wykonać

Tego uczą się nasze psy i to z pewnością paradoksalnie pomaga im w ucieczkach - rozwiązują po prostu kolejny problem.


Fundacja MAŁE i DUŻE

Guz (jak się potem okazało krwiak :o), jaki zafundowała sobie kolejna nasza "wycieczkowiczka" :'( Dziś już wiemy, że przyczyną było najprawdopodobniej mocne uderzenie :'( :'(, bo po tak mocnym ugryzieniu zostałyby ślady zębów, a tych brak :'( :'(

Po operacji. Niestety, okazuje się, że bez drenów się nie obeszło, więc to potrwa (nie mówiąc o kosztach). Oto cena zapłacona za chwilę przyjemności :'( :'( :'(

Edit: jesteśmy po 3-ciej operacji, rozległa rana fatalnie goi :'(

Dlaczego zbieramy?

Kocham psy, od wczesnej młodości zajmowałam się nimi niezawodowo, jako tzw. "dom tymczasowy". Pracuję z pasją, więc moje zajęcia przynoszą mi dużo satysfakcji, a to tym bardziej, że "przy okazji" służę też wsparciem psom po przejściach, zapewniając im opiekę weterynaryjną oraz pomagając im powrócić do "normalności" i przygotowując do szczęśliwej adopcji :D. Jednocześnie choć trochę - mimo, że to kropla w morzu - poprawiam byt osób, którym jest trudniej. Ma to oczywiście swoje konsekwencje finansowe w postaci zwykle "pustych kieszeni" ;) Stąd Fundacja - ułatwienie dla Darczyńców :)

Obecnie mam "na stanie" tylko 9 psów, bo większej ich liczbie nie mogę zapewnić odpowiedniej dawki ruchu i zabawy z braku odpowiedniego miejsca, które tuż obok leży sobie odłogiem :(. Pracuję przeważnie z dużymi psami - ludzie zwykle się ich boją i praca z nimi bywa trudna, ale ja lubię i duże psy, i wyzwania ;)). Część z nich trzeba leczyć, a ostatnio przeszliśmy epidemię kaszlu kenelowego :(( Koszty weterynaryjne (nie płacimy za wizyty, a jedynie za leki) są powalające - mamy zadłużenie rzędu 3.000 zł. :(( i rośnie :(( bo jestemy w trakcie leczenia pourazowego (patrz wyżej).

Mam 25 arów, które chcę przeznaczyć na wybieg i treningi. Teren trzeba wykarczować ze zbędnych, nadmiernie rozkrzewionych tam - za czasów poprzednich właścicieli - zarośli (co już robimy) i  o g r o d z i ć, zachowując odpowiednią wysokość (koszty :o), tak by psy były b e z p i e c z n e. To jest 180 metrów bieżących ogrodzenia, ale taki teren będzie można podzielić wewnętrznie w razie potrzeby, tak, by psy nie robiły sobie wzajemnie krzywdy, gdyby pojawiły się nieporozumienia lub agresja lękowa (u nas głównie taka się pojawia), zaś wydzielone części nadal będą wystarczające do rekreacji, nawet po wyznaczeniu placu treningowego. To da nam możliwość zajęcia się większą liczbą psów :D (w planach jest też Kociołek - przytulisko dla kotów z wolierą, ale musimy problemy rozwiązywać po kolei ;) ).

Na razie kilka psów wychodzi wyłącznie na smyczy, na bardzo krótkie :(( z konieczności spacery - nie dam rady wyjść na raz z dwoma wielkimi, żywiołowymi "uciekinierami" ;) - ucieczkowicze pewnego dnia mogą zginąć pod kołami auta lub pociągu w pobliżu :'( albo zostać poturbowane przez "ludzi" - więc musimy wychodzić pojedynczo, po kolei i tak co najmniej 3 x dziennie, co zajmuje mi kilka godzin :o, a gdzie reszta koniecznych zajęć, w tym zabiegi lecznicze i rehabilitacyjne?

Marzę o tym, by trenować psy bezdomne dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami - takie 2w1: psy otrzymają domy, a ludzie wsparcie :D

Teren dla psów, to będzie wielki krok w tym kierunku!!! 

A dzięki Waszej pomocy szanse na to stają się realne <3 :)<>>3>3>


Pozdrawiamy 

Wszystkich cieplutko 

i z góry DZIĘKUJEMY!


Organizator nie dodał jeszcze żadnych aktualności

Aby dodać komentarz lub

Trzymam kciuki,że ci się uda! Na razie więcej nie mogę wpłacić , ale wiem,że przy zbiórkach każda złotówka ma znaczenie !

Dane ukryte
100 zł
Dane ukryte
KW
100 zł
Kamila wilska
C
50 zł
Cezary
Dane ukryte
50 zł
Dane ukryte
AB
50 zł
Anna Bartosik
EK
25 zł
Ewa Kryczka

Najwięcej środków dzięki udostępnieniom

Pierwsza wpłata

Najwyższa wpłata

KW
100 zł
Kamila wilska
Nasi użytkownicy założyli

276 859 zrzutek

Pomóż zebrać 12 000 zł dokonując wpłaty przez płatności on-line lub przelewem tradycyjnym.

Pomóż udostępniając zrzutkę!

86
udostępnień

Zorganizuj własną zrzutkę na dowolny cel:

Google Play
App Store

Zrzutka.pl używa plików cookies niezbędnych do działania strony, a także takich służących do analizy ruchu oraz pozwalających nam na optymalizację działania serwisu. Używamy także cookies niezbędnych do skutecznego marketingu usług własnych. Czytaj więcej: polityka prywatności.

Uwaga - zmianie uległa nasza polityka prywatności.