Ratujemy tureckie szczeniaki... Pomóż proszę!
Ratujemy tureckie szczeniaki... Pomóż proszę!
Opis zrzutki
Moi kochani znajomi...Turcja się kończy!!!!
80% psów zostało zamordowanych. Te 20% które jeszcze żyją staramy się ratować. One nie są winne temu, że się urodziły.
Gramy na czas. Pomagamy jak możemy.
Czasu dużo nie zostało.
Ile ich uratujemy, ile uda się uratować, tego nie wiem... ale wiem jedno ... nie mogę się odwrócić od nich i im nie pomagać.
Tym bardziej, że ciągle dostaję prośby o pomoc. Sama nic nie zrobię, ale z Wami zazwyczaj się udaje i dokonujemy niemożliwego.
Sultan, którą znacie już z netu, której pomagamy od stycznia tego roku prosi o karmę, o pomoc w leczeniu... bo dosyć, że karmi duże, dorosłe psy, to jeszcze znajduje ciągle matki ze szczeniakami. Ostatnio znalazła 35 szczeniaków z matkami. Znajduje też chore psy...
Jest rozbita i psychicznie zmęczona.
Ratuje przed tymi, którzy je zabiją... jak znajdą.
To młoda dziewczyna, która nie rozumie czemu tak okrutny jest ten świat.
Boże kochany jak to wszystko zrobić i udźwignąć.????
Sama mam tak dużo zwierząt... łzy mi same lecą z bezsilności.
Niestety wszystko to, co możemy zrobić dla nich opiera się o pieniądze. Wiem, że żebrzę o kasę, że ciągle Was proszę, ale jak nie poproszę, to więcej tych bidoków umrze. Zdecydowanie więcej...
Uruchomiłam w styczniu tego roku jedną jedyną zrzutkę na karmę i wysyłałam karmę systematycznie do Sultan, Ona zawsze potwierdza, że dostała. A teraz gdy rząd zabronił wysyłam Jej pieniądze. Ona sama kupuje już karmę i wysyła potwierdzenia.
Dziś uruchamiam drugą zrzutkę ... żeby ratować szczeniaki!!!
Nie będę się rozpisywać... JEŚLI MOŻECIE
PO PROSTU POMÓŻCIE.
Turcja jest już tak sławna z mordowania psów, że nic dodać nic ująć.
DZIAŁAMY !!!!!!
Na dobry początek... szczeniaki czekają na ratunek.