Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
324 510 zł 
z 400 000 zł
81%
67 dni do końca
7843 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności25

  • x40c1409dba84137.jpeg

    Mamuś - po to, co inni mają u stóp, ty zawsze musiałaś sięgać na palcach. Wychowałaś nas sama. Zapewniłaś byt i wykształcenie. Nie było łatwo. Poświęciłaś wszystko.

    Choć ty nie nazwałabyś tego poświęceniem, a miłością. 

    Czytaj więcej
  • zddbd5447c23a01d.jpeg

    Te ręce dały nam wszystko. Tuliły, karmiły, głaskały. Te ręce bardzo ciężko pracowały przez całe życie, abyśmy my, mogły mieć życie choć trochę lepsze niż miała Mama. To był jej jedyny cel, jedyne marzenie. Udało jej się nas wychować, wykształcić. A przede wszystkim udało jej się być dla nas najlepszą Mamą - dobrą, ciepłą, wyrozumiałą ale i wymagającą.

    Te ręce dokonały tego z wielkim trudem. Wiele lat rozłąki i wiele lat miłości. Ktoś powie - niemożliwe.

    Możliwe. Miłości największej. Na zawsze ❤️

    Czytaj więcej
  • aadaddf32c1c710f.jpeg

    Nigdy nie mówiłyśmy do mamy „mamo”. 

    Zawsze Mamuś 🥰

    Nawet kiedy rozmawiamy między sobą, zawsze jest „ucałuj mamusię”, „mamusia spała?”, „powiedz mamusi”.

    ps. Basia po nocnym dyżurze w szpitalu popędziła do Mamusi 😷🚗

    Mariolka pędzi jutro 🏃‍♀️, kiedy przygotuje dla Was rzeczy na licytacje 🙇‍♀️

    Dołączajcie do naszej grupy ratujemy.mame 🌹 https://www.facebook.com/groups/726993367993482/

    Słonecznego weekendu, wypoczywajcie 🌞🌊🌻

    Czytaj więcej
  • Od czasu pobytu mamy w szpitalu w Neapolu, nie można było odciągnąć jej rąk od klatki piersiowej - spastyczność mięśni ciała była ogromna.

    Wyobraź sobie, że nie możesz się podrapać, nie możesz dotknąć swojej twarzy, wytrzeć buzi. 

    Nie możesz zrobić nic. Twoje ciało jest nieruchome jak kamień. Z tą różnicą, że ten kamień boli. 

    A Ty możesz tylko leżeć.

    Centymetr po centymetrze, godzina po godzinie, dzień po dniu - oto EFEKT 🤩 

    Ruchy rąk całkowicie kontrolowane, a jakie szybkie 😅💪🥰sebbd35146a168af.jpeg

    Czytaj więcej
  • fd29fd65dd4c4dc8.jpeg

    „Pani Mamo” - często tak nazywacie naszą mamę.

    Widzicie w niej swoją mamę 💕

    Czasem widzicie w niej siebie, kiedyś w przyszłości, w obawie przed chorobą. 

    W obawie o to, co zrobiłyby Wasze dzieci w podobnej sytuacji. 

    W nas, widzicie cząstkę Was samych.

    Pisze do nas wiele osób 📩

    Ci, którzy walczą o zdrowie rodziców

    Ci, którzy ich stracili…

    Różne są wasze historie. 

    Ale łączy je jedno. Miłość .

    Czytaj więcej
  • y470ebf922a792f4.jpeg

    Trzy miesiące pobytu w Neapolu przy mamie w szpitalu na OIOM-ie, dwa kolejne miesiące pobytu z mamą w ośrodku w Polsce. 

    Tak. Nie byłam przy swoich dzieciach praktycznie przez pięć miesięcy (moja siostra Basia podobnie).

    Na parkingu ośrodka, którego nie mogłam opuścić z powodu pandemii, powiedziałam mojemu synowi, że niedługo wrócę, że dużo czasu spędzimy razem, że poukładamy to jakoś, sama jeszcze nie wiedząc jak...

    Syn spojrzał na mnie. Spojrzał w taki sposób, w jaki patrzy na zdjęciu. 

    Odpowiedział:

    „Nie mamo. 

    Teraz musisz być przy babci. Babcia teraz potrzebuje ciebie bardziej.”


    Mój Syn z moją Mamą. 

    ❤️Miłość w najczystszej postaci ❤️


    Czytaj więcej
  • Mama w domu 🥰

    Pierwszy raz od sierpnia jesteśmy w domu razem,

    w planie mamy całe cztery dni ☺️

    Chcemy, aby mama jeszcze bardziej poczuła, 

    że ma po co ćwiczyć, 

    że ma dla kogo żyć, 

    że to wszystko ma sens.

    Bądźcie z nami 💕

    i348fa94e9e03b54.jpeg


    Czytaj więcej
  • me7eac78b7049de3.jpeg

    To będzie osobiste. Bo i dzień taki. Dzień Mamy.

    Jeden z dni spędzonych z mamą w ośrodku. Popołudnie. Widzę w oczach mamy niepokój. 

    Coś chce mi powiedzieć ale nie może. 

    Pytam, czy coś ją boli. Wymieniam każdą część ciała po kolei, na każde moje pytanie kiwa głową przecząco. 

    Uniosła rękę, myślałam, że chce mnie przytulić. 

    Ale nie. Ona mnie odpycha. 

    Zesztywniałam. 

    Patrzę w jej niebieskie oczy i nagle błysk. Pytam "chcesz, żebym poszła do domu, do dzieci, prawda?". Jej wzrok powiedział mi wszystko. 

    Przytuliłam ją

    - Widzisz Mamuś, tak, to prawda, potrzebujesz nas. Ale wiesz co? My nie jesteśmy tutaj z Tobą z poczucia obowiązku. 

    Jesteśmy tutaj, bo bardzo tego chcemy.


    To my potrzebujemy CIEBIE bardziej. Ciebie. 

    Twojej obecności, twojego uśmiechu, bycia z Tobą bez względu na wszystko. Rozumiesz? 

    To, co zobaczyłam w oczach mamy to miłość, wzruszenie i ogromna ulga. 

    Tak, ulżyło jej. Pewnie na moment, może na dłużej. Poczuła, że pomimo tego wszystkiego, jest potrzebna. Powiem więcej - jest niezastąpiona.


    ❤️Wszystkim mamom, tym na początku swojej drogi i szczególnie tym, które nie chcą być kiedyś dla swoich dzieci "obowiązkiem" - 

    jesteście kochane, jesteście potrzebne, jesteście jedyne 🌹


    Dobrze, że poczekałyśmy z tym postem do końca dnia, bo mamy wspaniałą nowinę 📣


    Dziś, dosłownie przed chwilą, nasza Mama wypowiedziała pierwsze słowo 💝🥰

    Czytaj więcej
  • Dziś są urodziny naszej Mamy ❤️🎂🌷

    Dziękujemy Wam za ogrom przesłanych życzeń, za ciepłe słowa i za wsparcie 💕

    h509f6870185fd8c.jpeg

    v1a9839cb8130381.jpegmc51d1c7422911bd.jpeg


    Czytaj więcej
  • Od sierpnia 2020 walczymy o życie i zdrowie naszej mamy, ale to już pewnie wiecie 👇👇👇

    p517d0287580f238.jpeg

    Przez te wszystkie miesiące nieźle dostawałyśmy po tyłku. Uogólniając bardzo - na 10 podejmowanych wyzwań udaje się jedno, góra dwa. Wyrzucają cię drzwiami, wchodzisz oknem, a często kominem. Walisz głową w mur, a po kilku dniach przychodzi ci myśl, że jeśli nie udało ci się rozwalić muru, musisz go przeskoczyć. Czasem musisz przeczekać. Czekanie - to nie jest nasza mocna strona 😉 

    Tylko widzicie, nie o to chodzi, ile spraw popchniemy do przodu. Chodzi o życie i zdrowie mamy. 


    Po drodze wydarzyło się mnóstwo rzeczy. 

    Dzięki nagłośnieniu naszej sprawy 📣

    dzięki programom telewizyjnym, artykułom, naszej działalności w internecie, odezwało się do nas sporo osób, które los doświadcza w podobny sposób. Większość z tych osób, to rodziny ludzi dorosłych, starszych, dotkniętych udarem lub po prostu ciężko chorych. Są na początku walki o zdrowie swoich najbliższych. 

    Kiedy dzieje się coś tak nieprzewidzianego, szokującego, zwyczajnie, nie wiedzą co robić, od czego zacząć. 

    Nie pomaga też fakt, że nasz świat kultywuje „młodość i piękno”. Trochę tak, jakby osoby dojrzałe nie miały już prawa walczyć o zdrowie, o życie. Trudno, stało się, przeżyli już swoje. 

    Walka o zdrowie osób starszych, czy choćby o godne odchodzenie, kiedy nie ma już cienia nadziei, nie jest, delikatnie mówiąc, priorytetem. 

    W szpitalach, w społeczeństwie, w mediach. Doświadczyłyśmy tego. Niekiedy w brutalny i bolesny sposób. 

    Ile to razy słyszałyśmy - "wracaj do Polski, nic już nie zrobisz", "zostawiłaś dzieci, rodzinę". A kiedy, mimo wszystko, mimo opinii innych, coś się udało, dostawałyśmy sygnały "nie wierzyłam, że wam się uda", "widzę ogromną poprawę, nie wierzyłam szczerze mówiąc", "zbiórki na dzieci i zwierzęta są popularne, starszym osobom się nie pomaga, jak wam się to udało?". 

    Nie zaskoczymy pewnie pisząc, że samo nie zrobi się nic. I tak, pewnie jest trudniej bo mama jest osobą starszą. I co z tego? 

    Widzicie, każdy robi tak, jak czuje (a opinie innych, szczególnie te krytykujące, wyrażane dosyć często, jakoś średnio robią na nas wrażenie 😉).


    Będąc na początku tej drogi, niewiele wiedziałyśmy 🤷‍♀️ 

    W obcym kraju byłyśmy zdane na siebie, swoje serca i intuicję. 

    Setki pytań. 

    ✅Gdzie szukać pomocy? Szpitale zamknięte, utrudniony kontakt z lekarzami, zakaz odwiedzin. Pandemia.

    ✅Jak załatwiać sprawy urzędowe, formalne? Od czego zacząć formalności? 

    ✅Jakie prawa i świadczenia ma osoba w śpiączce czy ciężko chora? 

    ✅Jaka rehabilitacja? Gdzie przewieźć? Na co zwrócić szczególną uwagę?

    Jak pokonać te zasieki, które na tej drodze pojawiają się co krok? 

    A czy w Polsce jest lżej? Nie. Jest bardzo podobnie. Wsparcie państwa znikome (o reszcie nie będę się rozpisywać bo nie o to w tym poście chodzi). 

    ✅Jak próbować zdobyć środki finansowe?

    My same jesteśmy w trakcie zbierania funduszy na leczenie naszej mamy, przed nami jeszcze długa droga. I tutaj zawsze prosimy o Wasze wsparcie 🙏

    Ale to, czego nauczyłyśmy się przez ten czas - jak rozpocząć, co zrobić, a czego unikać - tego na początku nie wie nikt. 

    To wszystko może przytłoczyć. I najczęściej przytłacza, paraliżuje. Strach o bliską osobę, zamkniętą w szpitalu, czy w domu, to poczucie bezradności i nasze emocje, często odsuwane na dalszy plan. 


    📩Ludzie piszą do nas poprzez stronę ratujemy-mamę, przepraszając, że w ogóle piszą. Piszą z Polski i zza granicy. Proszą o pomoc. O podzielenie się wiedzą, doświadczeniami. Czasem, piszą wprost - "dajcie nam kopa do działania".


    Dostają tego kopa😅

    Dostają wszystko, co wiemy, czego nauczyło nas życie przez ostatnie miesiące. Dostają wszystko, co otrzymałyśmy i co zdobyłyśmy. A jeśli czegoś nie wiemy (tak, tak, zdarza się 😅😉) zwyczajnie, szukamy rozwiązania. Razem. Co trzy głowy, to nie jedna 😉


    ❓Po co o tym piszemy❓

    Po to, aby ktoś, kogo spotka taka sytuacja i nie wie co zrobić, bo nagle świat runął mu na głowę, nie przepraszał, że pisze, że dzwoni. 

    Żeby poczuł, że może uzyskać pomoc. 

    Żeby wiedział, że nie jest sam. 


    ❤️My pomożemy Wam zawsze❤️

    Jeśli tylko będziemy wiedziały jak pomóc - pomożemy z całych sił. 


    A tak między nami mówiąc, szeroko rozumiane pomaganie jest egoizmem wyższym 😁 Pomagając, chcemy poczuć się lepiej. No i dobra. W tym rodzaju egoizmu nie ma nic złego. 

    Chcę być taką egoistką i chcę, abyście Wy też byli egoistami. 

    Moim pragnieniem jest, aby tego typu egoizm rozszerzył się totalnie 🙂


    Często opowiadam mamie o tych sprawach. Gdybyście tylko mogli zobaczyć jej oczy, jej wyraz twarzy. Tę radość i dumę 🥰

    To poczucie, że mimo cierpienia i tylu przeciwności, można pomóc innym ludziom - bezcenne.


    Dzięki akcji ratujemy-mame, udało się pomóc przynajmniej kilkunastu rodzinom, o których wiemy. Rodzinom, które dowiedziały się o nas i pomyślały - można. Jeśli tym dziewczynom z Rzeszowa i ich mamie się udało, ja też spróbuję zawalczyć. 


    Walczcie! Zawsze warto!


    Kontakt do nas:


    https://www.facebook.com/ratujemymame

    https://www.facebook.com/Ratujemymame-112846800846923

    https://www.facebook.com/mariola.szczepaniak.3


    https://zrzutka.pl/ratujemy-mame

    E-mail: [email protected]


    Podajcie to proszę dalej 🙏 To ważne.


    Przydługi ten wpis, wiem 😉 

    Dzięki, że doczytałaś i doczytałeś do końca 🙂

    Mariolka, Basia i mama Helena ♥️

    Czytaj więcej
  • Być razem. Bezcenne.

    Pomimo przeciwności, pomimo bólu.

    Wspieramy Mamę z całej mocy.

    To Ona jest naszą siłą i tę siłę nam daje ❤️

    Bądźcie z nami 🙏🌷

    e0fa82a591aceb59.jpeg


    Czytaj więcej
  • Do tej pory udało nam się sfinansować rehabilitację Mamy od grudnia 2020 r. do bieżącego miesiąca tego roku włącznie, w dużej mierze ze środków zebranych na zbiórce portalu zrzutka.pl, z pomocą rodziny i przyjaciół oraz z naszych zarobków.

    Średni koszt miesiąca pobytu Mamy w specjalistycznym ośrodku rehabilitacji wynosi 24 tys. zł (w tym specjalistyczna rehabilitacja 4-5 godzin dziennie 6 dni w tygodniu, opieka medyczna, konsultacje lekarzy specjalistów, zajęcia z neurologopedą, leki, badania kontrolne, opatrunki niezbędne w leczeniu odleżyn, powstałych podczas pobytu mamy we włoskim szpitalu).

    W związku z bieżącym wydatkowaniem zebranych środków, oraz sporządzonym przez ośrodek rehabilitacji kosztorysem leczenia/rehabilitacji (przesłanym do portalu w celu weryfikacji autentyczności) zwróciłyśmy się do portalu zrzutka.pl z prośbą o zwiększenie kwoty docelowej zbiórki do 400 000 zł.

    Mama robi postępy, daje z siebie wszystko, rehabilitacja przynosi efekty, jednak przed nami jeszcze długa droga.

    Mamy nadzieję, że zrzutka.pl przychyli się do naszej prośby.

    Czytaj więcej
  • Drodzy,

    z okazji Świąt Wielkiej Nocy, przyjmijcie od nas 

    ❤️życzenia siły i radości życia❤️ 

    Każdy z nas niesie swój ciężar, i choć czasami może przytłaczać, pamiętajcie, zawsze jest nadzieja 🤍🦋❤️

    Mama Helena, Mariolka i Basia 🌷

    o6997ba8368f25c4.jpeg

    Czytaj więcej
  • Kochani,

    Jeśli ktoś z Was, kiedykolwiek zastanawiał się, czy Wasza pomoc ofiarowana naszej mamie, ma sens.

    Dla nas, nieprzeliczalny w żaden sposób❤️ 

    Dla niej - spójrzcie tylko na to 🥰👇

    b7374e7f7b96fddc.jpeg

    ps. zdjęcie zrobiła pani Justynka, rehabilitantka prowadząca mamę. 

    Pod zdjęciem napisała: 

    „Jak powiedziałam, że muszę córkom wysłać to zdjęcie, to tak się Pani Helenka uśmiechnęła szeroko, że takiego uśmiechu u niej nie widzialam:D” 😆

    Czytaj więcej
  • Twój 1% 🙏

    to szansa na kolejny miesiąc rehabilitacji naszej Mamy

    Pamiętaj o nas przy rozliczeniu PIT, prosimy Cię❤️

    KRS0000270809, PIERÓG14302

    rdabf84097ac5432.jpeg

    la42bbb03f59fccc.jpeg

    Czytaj więcej
  • Trzeba mieć marzenia😊

    Jeszcze kilka miesięcy temu, szczytem naszych marzeń było, aby Mama usiadła na wózku.

    Spójrzcie na to 🥰

    e65c606946a36ab1.jpeg

    To wszystko jest możliwe dzięki Wam🤗

    ❤️Bądźcie z nami❤️

    Czytaj więcej
  • 💪Codzienna ciężka praca💪

    c43c479ee6ea6b96.jpeg

    Czytaj więcej
  • Dla Mamy🤍

    id73d65abd8b64c5.jpeg

    Czytaj więcej
  • Nastąpiła zmiana warty🙂

    Basia zmienia Mariolkę w ośrodku rehabilitacyjnym💪❤️💪

    Mama jest szczęśliwa🥰

    y5ef58e1576edbaa.jpeg💌Garść dobrych informacji💌

    Po wypadku Mamy zdiagnozowano u niej cukrzycę oraz anemię wtórną. Wartości hemoglobiny były znacznie poniżej normy, z tego powodu Mama wielokrotnie miała przetaczaną krew.

    Podczas pobytu w ośrodku rehabilitacji, po kilkunastodniowej obserwacji Mamy, razem z lekarzami, doszliśmy do wniosku, że należy zmienić preparat żywieniowy, którym Mama była karmiona od pobytu na OIOMie w Neapolu. 

    ❓Co się okazało❓

    Mama nie ma cukrzycy, całkowicie odstawiono insulinę, trzustka pracuje.

    Ostatnie wyniki Mamy wykazały poziom hemoglobiny w normie.

    To są nasze małe-duże sukcesy🥰💪


    ❓Nie bójcie się zadawać pytań lekarzom❓

    Proponujcie swoje rozwiązania, nawet kiedy jest to tylko przeczucie. To Wy najlepiej znacie swoich bliskich. Nasza Mama miała w zwyczaju mawiać „Kto pyta, nie błądzi”.😀

    Czytaj więcej
  • ❤️ Drodzy ❤️

    Prosimy Was o podarowanie 1% podatku na rzecz leczenia i rehabilitacji naszej mamy - Heleny🌹


    Co należy zrobić, aby podarować?✍️👇


    👉W rubryce : WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP) należy:

    🔺Wpisać numer ❗️KRS: 0000270809❗️

    🔺Obliczyć kwotę 1%

    👉W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!) należy:      

    🔺Wpisać ❗️PIERÓG, 14302❗️


    lub skorzystać z poniższego linku (przy rozliczeniu przez ten link, 1% zostanie automatyczne przekazany na rzecz naszej mamy)

    https://www.e-pity.pl/pity-2020/sub/program-online-epity-2021-KRS-0000270809--14302


    Dziękujemy z całego serca❤️

    Mama Helena, Basia i Mariola

    d9b04646fd03a918.jpeg


            

    Czytaj więcej
  • wbf7ff5e4f3d57c1.jpegKażdego dnia idziemy do przodu 💪

    Mama ma pełną świadomość tego, co się wydarzyło i tego, co dzieje się teraz. 

    Nie ma w niej buntu, niezgody na to, co ją spotkało. Przyjmuje rzeczywistość z pokorą, z godnością. 

    Powiem więcej, pomimo bólu - jest szczęśliwa i uśmiechnięta 🥰

    Taka właśnie jest nasza Mama❤️ 

    Uczymy się od niej każdego dnia...

    Czytaj więcej
  • Nasza Mama - najdzielniejsza z dzielnych

    💪Wojowniczka 💪

    Jesteśmy w centrum rehabilitacji. Nie obyło się jednak bez przykrych niespodzianek.

    Po pierwszym dniu pobytu w centrum, Mama ponownie znalazła się w szpitalu. Była tam przez ponad dwa tygodnie.

    Ale jesteśmy już razem. Mama bardzo ciężko pracuje. Jest świadoma wszystkiego. Jej pozytywne nastawienie, hart ducha i uśmiech, niezmiennie nas zadziwiają.

    Pomimo ogromnego cierpienia jest pogodna i cierpliwa. Roztacza wokół siebie pozytywną aurę, spokój. Jej uśmiech towarzyszy nam każdego dnia 😊

    xf95a69852a91819.jpeg

    A po całym dniu wrażeń odpoczywamy właśnie tak 😊


    Dziękujemy Waszym wielkim sercom 🌹

    Prosimy, bądźcie z nami🙏


    Mama Helena i córki


    Czytaj więcej
  • Kochani, czego Wam życzymy

    na ten Nowy Rok?

    💚 Nadziei i bezgranicznej miłości 💝

    z2fd901e5d8d21e4.jpeg

    U nas, długo wyczekiwana, ciężka praca 💪nawet w Nowy Rok 😅

    Mama - pacjentka marzenie 😊 (i nie jest to tylko moja skromna opinia 😉).

    k94a6a65cfd86de2.jpeg

    Dziękujemy Wam za ogrom ciepłych słów, za Wasze wsparcie, za Waszą dobroć 💚❤💚 Bądźcie z nami 🙏🏼

    Czytaj więcej
  • Nasza Mama ma niezłomny charakter!

    Wspaniałe serce i siłę lwicy ❤💪❤

    Pokonała infekcję💪💪💪

    Dziś, pierwszego dnia rehabilitacji, poruszyła stopami zadziwiając wszystkich 😊💪

    Determinacji nam nie brakuje, prosimy bądźcie z nami ❤💚❤🙏🏼

    jd892c1af2fcd217.jpegPatrzę teraz na nią - płaczę i śmieję się na przemian. Ze szczęścia.

    Jesteśmy razem! Po blisko sześciu bardzo trudnych miesiącach, nareszcie jesteśmy razem. Nie zmarnujemy nawet jednej godziny 🤗💪

    m8e10646a6002035.jpeg

    Na ten świąteczny czas przesyłamy Wam moc dobrej energii, uśmiechu i mnóstwo ciepłych myśli 💚💚💚

    Mariola, Basia i nasza cudowna Mama


    P.S. Choinkę ze zdjęcia w zeszłym roku Mama ubrała sama. I od wczoraj ta właśnie choinka towarzyszy nam w sali 😊

    Czytaj więcej
  • Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy są z nami w walce o zdrowie Mamy 💚


    Prosimy o wsparcie ludzi dobrej woli, bez Was nam się nie uda ❤💪


    u67c74657511c78f.jpeg


    Aktualnie Mama przebywa w szpitalu w Przemyślu, na oddziale neurologii. Walczy z infekcją.

    Tę bitwę również musi wygrać!

    Dziś widziałyśmy Mamę na video, bardzo się ożywiła na nasz widok, uśmiechała się. Byłyśmy bardzo szczęśliwe 😊

    Tymczasem działamy, aby przygotować się do pobytu Mamy w ośrodku rehabilitacji.


    Dziękujemy DD TVN, GW oraz TVP Rzeszów za realizację i emisję materiałów o mamie.


    https://dziendobry.tvn.pl/a/corki-walcza-o-zdrowie-mamy-lekarze-od-pierwszej-chwili-nie-dawali-szans-na-przezycie-a-ona-przezyla?fbclid=IwAR2-7WbHOrjSmeeSm04D0uPRzvPfPHuJqSjvspfeuTJ_jiXZmWhtO2XT-_I


    Dziękujemy wszystkim dobrym sercom ❤

    Mariola, Basia i nasza mama - Helena


    ae55ff2d6ff00c95.jpeg

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki




Ratujemy Mamę. Lekarze nie dawali jej szans, a Ona wraca do nas!


e74c08215851bc08.jpeg


Początkiem sierpnia 2020 roku, trwający dwa dni brak kontaktu z naszą Mamą Heleną, zmobilizował nas do poszukiwań (Mama przebywała we Włoszech, w pracy). Dzięki pomocy obcych ludzi, odnalazłyśmy Mamę w szpitalu Cardarelli w Neapolu (telefon Mamy zaginął lub został skradziony, pracodawczyni Mamy nie poinformowała nas o jej stanie, szpital nie poinformował nas o pobycie Mamy na ich oddziale).  

06.08.2020 r. przyleciałyśmy do Neapolu. Mama była nieprzytomna, w stanie krytycznym. Według włoskich lekarzy doznała rozległego wylewu krwi do mózgu na skutek upadku. Od tamtej pory, przez ponad 10 tygodni Mama przebywała w tym szpitalu, na oddziale intensywnej terapii, a my, jej dwie jedyne córki byłyśmy przy niej.

Każdego dnia pobytu we włoskim szpitalu Mama walczyła o życie, a my drżąc o Nią, walczyłyśmy z obcym systemem prawnym, uprzedzeniami włoskich lekarzy, niewystarczającą znajomością  języka włoskiego (prośby o tłumacza nie przyniosły rezultatu, po angielsku lekarze włoscy się nie porozumiewają), polskim systemem prawnym i wieloma innymi przeciwnościami związanymi z pandemią.  Przez pewien czas wpuszczano nas do Mamy na godzinę dziennie, później, ze względu na pandemię zabroniono jakiegokolwiek kontaktu. Polscy lekarze, konsultujący wyniki naszej Mamy, wyrazili opinię, że tak rozległe obrażenia mózgu są prawdopodobnie wynikiem pobicia, a nie upadku. Widziałyśmy naszą Mamę po dwóch dniach od zdarzenia, jej ręce i nogi były całe poranione, co w połączeniu z opinią polskich lekarzy daje nam podstawy sądzić, że Mama padła ofiarą napaści. Dokumentacja medyczna włoskiego szpitala zawiera wpisy o decyzjach włoskich lekarzy, podejmowanych przez pierwsze 2 dni pobytu Mamy w szpitalu, którzy odmawiają ratowania życia i podejmowania czynności reanimacyjnych. Nikt nie próbował nas powiadomić o stanie naszej Mamy. Gdybyśmy nie pojawiły się w szpitalu po 2 dniach od jej wypadku, lekarze, co jasno wynika z dokumentacji, nie podjęliby czynności ratujących życie. Zdążyłyśmy w ostatniej chwili! Z uwagi na wszystkie te okoliczności, złożyłyśmy zawiadomienie do włoskiej prokuratury, czekamy na podjęcie kroków prawnych przez Włochów.


xf11c50905125d52.jpeg


W dobie panującej pandemii Covid-19, próba przewiezienia Mamy do Polski była dla nas ogromnym wyzwaniem. Nie tylko ze względu na potrzebne ogromne środki finansowe, ale także na zasady panujące we wszystkich szpitalach. Dzięki pomocy finansowej rodziny, po blisko trzech miesiącach pobytu w Neapolu, udało nam się sprowadzić Mamę do Polski. Znalezienie transportu medycznego z lekarzem anestezjologiem na pokładzie było bardzo trudne. Brakuje lekarzy w Polsce, a Ci, którzy pracują, pracują praktycznie non stop przy pacjentach z covidem. Znalazłyśmy jednak ekipę, która podjęła się transportu Mamy. Jesteśmy tym cudownym ludziom ogromnie wdzięczne. Wszystkie instytucje państwowe, do których się zwróciłyśmy o pomoc, tej pomocy nam odmówiły (NFZ, Ambasada RP we Włoszech, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Sprawiedliwości - Fundusz Sprawiedliwości, Ministerstwo Obrony Narodowej - Aeromedical Evacuation Team, Kancelaria Premiera, Kancelaria Prezydenta RP) pomimo tego, iż Mama jest obywatelką RP i posiada prawo do świadczenia emerytalnego w Polsce.


me58510f3e3930de.jpeg


Moja siostra, Basia, jest pielęgniarką anestezjologiczną. Opiekuje się pacjentami chorymi na Covid19, tymi w najcięższym stanie. Jest medykiem z powołania, kocha swoją pracę. Będąc blisko niej, wiem, ile serca zostawia tam, w strefie czerwonej, tym pacjentom, którzy są odcięci od swoich bliskich. Widzę, ile z siebie daje, jak bardzo wyczerpuje ją ta praca. Ale wiem też, że nie zamieniłaby jej na żadną inną. Bo to jest jej powołanie. Pracuje w bardzo trudnych warunkach, bierze dodatkowe dyżury, wiem, że pracuje ponad ludzkie siły. 


q9aca5fd9b1180b5.png


Nasze wspólne dochody nie wystarczą jednak na opłacenie kosztów ośrodka rehabilitacji Rehamed Center w Tajęcinie. Jest to koszt ponad 20 000 zł miesięcznie, a Mamę czeka wielomiesięczna rehabilitacja (ma porażenie czterokończynowe, rurkę tracheotomijną, jest karmiona przez peg). 

Trzymiesięczny pobyt w Neapolu przy Mamie oraz transport medyczny Mamy do Polski (koszt transportu to 23 000 zł) wyczerpały nasze wszystkie oszczędności.


h312b05868e89541.jpeg



Mama jest w ciężkim stanie, lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Ona jednak walczy, tak jak walczyła przez całe swoje życie. Walczy dla nas, bo to my, byłyśmy i jesteśmy sensem jej życia, a Ona naszym. Pragniemy zapewnić Jej rehabilitację w jednym z najlepszych ośrodków rehabilitacyjnych, znajdującym się blisko naszego rodzinnego miasta - Rzeszowa. Mama marzyła o spokojnym życiu w Polsce. Spełniła swój matczyny obowiązek z naddatkiem. Zapewniła nam byt, wykształcenie i ogrom miłości. Nie możemy pozwolić, aby jej marzenie  - bycia po prostu blisko nas, po tych wszystkich latach wyrzeczeń, się nie spełniło. Wiemy, że Mama nie odzyska pełnej sprawności, prawdę mówiąc, ogromnym sukcesem będzie, jeśli usiądzie na wózku inwalidzkim. Chociaż, kto wie, znając naszą Mamę... lekarze nie dawali jej żadnych szans na przeżycie, a Ona, po 2 miesiącach wybudziła się ze śpiączki, zaczęła samodzielnie oddychać i walczy.


aaee7a133e2eb90b.jpegyf831a7c74ea0d62.jpeg

o146d40ac922c437.jpeg


Taka właśnie była i nadal jest. Kiedy widzi nas przez szybę ośrodka leczniczego, zamkniętego z powodu pandemii, w którym przebywa do czasu przyjęcia do centrum rehabilitacji, jej twarz promienieje, stara się uśmiechać, poruszyć ręką.


tc80f91ee0fd779f.png



Wiemy, że bardzo chce wrócić do nas i że da z siebie wszystko!           

   

Jest nam niezmiernie trudno prosić Was o pomoc, szczególnie w tych trudnych dla każdego z nas czasach. Tym bardziej, że nasza Mama zawsze powtarzała, że największą wartością i radością w życiu jest pomoc innym ludziom. I w ten sposób nas wychowała - zawsze starać się pomagać innym.

 

Prosimy Was - udostępniajcie naszą historię. Prosimy o nawet najdrobniejsze wpłaty. Prosimy o dobrą myśl i modlitwę.  


ia417d6213f6dba0.jpeg 

Będziemy Wam wszystkim niezmiernie wdzięczne.          

Mariola, Basia i nasza Mama - Helena.    


Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 7843

 
Dane ukryte
20 zł
DM
Dorota Mróz
145 zł
MK
Magdalena Konicka
50 zł
MT
Magdalena Trojanek
95 zł
MT
Magdalena Trojanek
75 zł
MP
Marianna Mells
30 zł
 
Dane ukryte
45 zł
GM
Gabriela Mells
30 zł
NM
Natalia Mells
30 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 441

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

753 631 zrzutek

i zebrali

544 594 157 zł

A ty na co dziś zbierasz?