id: kpscxt

Jacek może spędzić resztę życia przykuty do łóżka – możesz mu pomóc odzyskać sprawność

Jacek może spędzić resztę życia przykuty do łóżka – możesz mu pomóc odzyskać sprawność

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
139 900 zł 
z 180 000
77%
146 dni do końca
1218 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności5

  • Kolejny ważny krok podczas rehabilitacji Jacka.

    Od czasu wypadku Jacek dziś postawił swoje pierwsze kroki z pomocą urządzenia REOAMBULATOR. Nie byłoby to możliwe gdyby nie Wasze wsparcie.

    f67f5dba4c0cd278.jpgUbiegły tydzień był bardzo aktywny, Jacek w klinice ma codziennie maraton i walczy, a my walczymy dla niego. W Istebnej odbyły się zawody "I Rodzinny Tor Przeszkód - Walczymy dla Jacka". Dziękujemy wszystkim obecnym. Zakończyła się również licytacja Ikony, którą wygrał Pan Bartek.

    i795c153f449cd5c.jpg

    o4fb977add573b30.jpgNie spoczywamy na laurach, w przyszłą niedzielę pod Kościołem w Istebnej będzie można zakupić pyszne ciasta i tym samym wesprzeć dalszą rehabilitację Jacka.












    c08470fd47299b14.jpgPonadto rozpoczęliśmy kolejną licytację pięknego wisiorka.

    Poniżej link:

    https://www.facebook.com/groups/643002737060319/permalink/656996382327621/













    Zachęcamy do obserwowania grupy na Facebooku dedykowanej Jackowi, w której możecie znależć najświeższe informacje odnośnie rehabilitacji oraz wydarzeń związanych ze wsparciem jego leczenia.

    https://www.facebook.com/groups/643002737060319

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • To już dwa tygodnie temu, dzięki Waszej pomocy, Jacek został przeniesiony do specjalistycznego ośrodka w Krakowie. Od tamtej pory przeszedł wiele różnych zabiegów neuro-rehabilitacyjnych a czeka go jeszcze więcej. Podczas ostatnich zajęć zastosowano C-Eye tzw. Cyber-oko, (w skrócie - badanie aktywności mózgu poprzez śledzenie wzrokiem). Wykazało ono, że Jacek z wielkim trudem wykonywał ruchy lewą gałką oczną, natomiast w prawej, nie było reakcji. Niestety na chwilę obecną prawa strona ciała nie odbiera jeszcze bodźców, w związku z tym, aktualnie podczas zajęć rehabilitacyjnych nakładany jest na nią bardzo duży nacisk. Mamy nadzieję, że przyniesie to pozytywny rezultat i stan zdrowia Jacka z dnia na dzień będzie się poprawiał – z dnia na dzień będzie bliżej mety tego maratonu.

    edbd438b10342a7d.jpg

    Na zdjęciu Jacek ćwiczy na urządzeniu REO-GO.

    Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie. Jesteście wielcy!

    Bez Was nie byłoby to możliwe!


    w30bb46e4ac8e3c6.jpg

    Przypominamy, że w najbliższą niedziele odbędzie się rodzinny tor przeszkód:

    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0KPnMdVVRkAja1mf486v9KiC7nThNJ6WaJEoUaEqE5A3w1GGC8VnFk8DvKe5cFd1Gl&id=106244551163739









    e0ab5ec256cdf174.jpgoraz o licytacji przepięknej Ikony

    https://www.facebook.com/groups/643002737060319/permalink/650752456285347/

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • b3c19f9870e97765.jpgJacek po raz pierwszy był sadzany na wózku i był oprowadzamy po ośrodku rehabilitacyjnym. Było to dla niego ogromne, a zarazem nie łatwe przeżycie. Był bardzo zestresowany i bał się otworzyć oczy ale z pomocą pana rehabilitanta udało się. Przed nim bardzo długa i ciężka praca. Wierzymy, że z naszą oraz Waszą pomocą będzie mu łatwiej stawiać każde koleje kroki.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Jest nas już ponad 1000 wspierających,

    Wczoraj Jacek miał bardzo ważny dzień. Opuścił szpital w Jastrzębiu-Zdroju i zawitał w Krakowie. Przed nim bardzo intensywny czas. Dziś od rana miał zajęcia z logopedą, następnie czekały go wymagające ćwiczenia z rehabilitantami. Odwiedziła go również pani dietetyk. Jacek od czasu wypadku schudł około 15 kg. Aby mógł intensywnie ćwiczyć została dobrana pod jego kątem odpowiednia dieta, dzięki której nabierze sił oraz kilogramów. Widać, jak wiele wysiłku kosztował go ten dzień. Jacek właśnie rozpoczyna maraton, dzięki któremu będzie bliższy do odzyskania sprawności.

    To dzięki Wam, wspierającym jest możliwy pobyt Jacka w ośrodku rehabilitacyjnym. 

    Koszty pobytu w klinice przerosły nasze oczekiwania. Cena samego 26-dniowego turnusu rehabilitacyjnego wynosi 29700 zł. Niestety na tym się nie kończy. Doszły kolejne kwoty związane z leczeniem, które są tylko częściowo refundowane przez NFZ

    (m. in. infekcja oka, dodatkowe badania, indywidualny sprzęt medyczny).


    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie, pamiętajmy również o tym, że dla Jacka to dopiero początek tego jakże długiego maratonu. Prosimy o udostępnianie zrzutki, aby mogła dotrzeć do jak największego grona osób. Wierzymy, że znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która zechce wesprzeć Jacka powrót do normalności.

    Jacek jest silny i się nie poddaje, więc i my bądźmy silni.

    Zapraszamy do grupy na Facebooku https://www.facebook.com/groups/643002737060319/


    f3c0fbce672a352d.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
  • Kochani!

    Jesteście niesamowici, nie spodziewaliśmy się tak dużej odpowiedzi. Dzięki Wam udało się już zebrać kwotę na trzy turnusy rehabilitacyjne (każdy po 26 dni), które przybliżą Jacka do normalności, ale wiecie, że to dopiero początek jego biegu do mety.


    Zapraszamy do grupy na Facebooku, na której będziemy na bieżąco informować o postępach rehabilitacji Jacka - poniżej link:

    https://www.facebook.com/groups/643002737060319/

    b9d043a2bb712c0d.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

w9719495f0ba9073.jpgGdy 29 czerwca 2022 roku Jacek poszedł do pracy nic nie zapowiadało, jak tragicznie potoczy się ten dzień. Fatalny w skutkach upadek z dużej wysokości doprowadził do tego, że nasz kochany i niegdyś pełen energii mąż i ojciec po długich tygodniach walki o życie, dziś jedynie w niepełnym zakresie wykonuje ruchy gałkami ocznymi, lewą dłonią i stopami. Oddycha przez rurkę tracheostomijną i musi być odżywiany przez sondę.


Znasz to uczucie kiedy budzisz się rano i zaczynasz kolejny zwykły dzień? Aż nagle dostajesz telefon: "Jacek miał wypadek, spadł z bardzo dużej wysokości, transportują go helikopterem do szpitala". Trzydzieści minut później dostajesz kolejny telefon: "Ma 20% szans na przeżycie". Jedziemy do szpitala, nie wiemy co nas tam czeka. Stoimy za drzwiami OIOM-u w ogromnym stresie, bo nie wiemy nic, a potem słyszymy słowa lekarza: "To był poważny wypadek, pierwsze dwie doby będą decydujące". Kolejnym wstrząsem był moment kiedy weszliśmy na salę i zobaczyliśmy najbliższą nam osobę, która nie jest podobna do siebie: oczy spuchnięte i śpi, ale to nie jest zwykły sen. Jacek jest wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, w której będzie przebywał przez kolejne 2,5 tygodnia. Odwiedzaliśmy go codziennie i opowiadaliśmy o wszystkim, co się wydarzyło w ciągu dnia. Oddychał przez respirator, sondą dostarczano mu pokarm do żołądka, z jego ciała wystawała masa rurek, przez które były wprowadzane leki, oraz mnóstwo kabli podpiętych do monitora kontrolującego jego czynności życiowe.


dea148dc4863ae46.jpgW końcu przychodzi ten moment, kiedy Jacek zostaje wybudzony ze śpiączki. Czekamy co się wydarzy i kolejny wstrząs, bo nic się nie dzieje, zupełnie nic... Jacek nie otwiera oczu, nie rusza rękami, ani nogami. Nie wykonuje kompletnie żadnych ruchów. Nie był jednak sam. Każdego dnia przyjeżdżaliśmy i mówiliśmy do niego, aż w końcu - po prawie dwóch tygodniach od wybudzenia - wyprostował palec u ręki! Jaka to była radość i szczęście. Pojawiła się iskierka nadziei. Nie poddawaliśmy się, wspieraliśmy go i obserwowaliśmy nawet najdrobniejszy ruch. Każdego dnia, aby go motywować, powtarzaliśmy, że jak na sportowca przystało, musi trenować. Po kolejnych tygodniach, gdy zwróciliśmy się do niego: "Jacek", drżącą ręką wskazał na siebie. Widać było, ile ten ruch wymagał od niego wysiłku. Po 7 tygodniach Jacek opuścił OIOM.


Obecnie przebywa na oddziale neurologicznym w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. Jego stan uległ poprawie, ale niestety w dalszym ciągu jest ciężki. Obecnie nieznacznie porusza lewą ręką oraz gałkami ocznymi w niepełnym zakresie. Jednak wskutek licznych zmian krwotocznych w mózgu, urazu lewego płata skroniowego oraz złamań czaszki, Jacek nie mówi, nie słyszy na lewe ucho oraz ma niedowład prawej strony ciała. Oddycha przez rurkę tracheostomijną, a jedzenie dostaje przez sondę. Dodatkowo ma zaniki mięśni.


Niedługo pobyt Jacka w szpitalu dobiegnie końca. W tej chwili jest uwięziony we własnym ciele. Osoba dotąd bardzo energiczna nie może wstać z łóżka i się przemieszczać, a jedynie z ogromnym wysiłkiem porusza lewą ręką. Pierwsze miesiące są kluczowe. Tylko intensywna rehabilitacja neurologiczna jest w stanie przybliżyć go do normalnego życia. Jedyną szansą dla Jacka jest pobyt w specjalistycznym ośrodku zajmującym się rehabilitacją osób w podobnym stanie. Niestety koszty pobytu w klinice wynoszą od 23 do 28 tysięcy złotych miesięcznie. Przekracza to nasze możliwości finansowe, dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie.

rebe21fc0ad81e55.jpg

Jacek jest aktywnym działaczem sportowym. Od najmłodszych lat trenował narciarstwo biegowe. W sezonie zimowym sędziuje zawody narciarskie, służy pomocą podczas nauki jazdy na nartach i w wolnym czasie sam udaje się na narciarskie przebieżki. l8a685f48356ea51.jpgByć może spotkaliście się na trasach biegowych, nawet o tym nie wiedząc, albo Twoje dziecko robiło z Jackiem pierwsze narciarskie kroki? Poza nartami jego pasją jest gra w piłkę nożną. Co roku startuje też w biegu AGH w Krakowie. Z okazji swoich 50 urodzin przebiegł aż 50 km!!! Jacek jest osobą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, a jeśli czegoś nie potrafi, to się tego uczy. Zawsze wesoły i pozytywnie nastawiony. Zawsze życzliwy, a na jego bezinteresowną pomoc można liczyć nawet w środku nocy. Kto go zna, ten wie, że nie da się go nie lubić. Uwielbia zwierzęta. W domu czeka na niego ukochany pupil Dredzik. Jest bardzo rodzinny, dlatego my - jako jego najbliżsi - chcemy zrobić wszystko, żeby odzyskać tego wesołego i energicznego Jacka, jakim był do tej pory. Ze swoją sprawnością Jacek stracił marzenia, pasje i plany na przyszłość.


Mamy nadzieję, że dzięki rehabilitacji wkrótce wróci do zdrowia i znów będzie mógł cieszyć się życiem. Nie wiemy ile czasu to zajmie, ale chcielibyśmy, żeby nastąpiło to jak najszybciej. Celem zbiórki jest pozyskanie środków na pierwsze miesiące rehabilitacji oraz koszty związane z leczeniem Jacka. Bardzo prosimy Was o pomoc, dzięki której będzie mógł zacząć żyć od nowa.


                                                                                                                     Najbliższa rodzina Jacka

nc4dea0879e5b98f.jpg-----------------------------------------------------------------------------


Podczas upadku Jacek doznał poważnych obrażeń mózgu.

Wynik tomografii komputerowej: Liczne krwotoczne zmiany- stłuczenia- w tym aksonalne, rozsiane w obrębie całego mózgowia, najbardziej nasilone w płacie skroniowym półkuli lewej. Zmiany krwotoczne oraz obrzęk obejmują również śródmózgowie, most oraz spoidło. Krew na namiocie móżdżku i przysierpowo. Złamania łuski kości skroniowej lewej w tym z przemieszczeniem odłamów kostnych- w tym z wgłębieniem niewielkich odłamów na głębokość przekraczającą nieznacznie grubość tej łuski. Złamania skrzydła większego kości klinowej- po lewej oraz ściany tylno- bocznej lewego oczodołu. Złamania piramidy kości skroniowej lewej- podłużne i poprzeczne, a także jej szczytu. Płyn w obrębie powietrznych struktur obu piramid kości skroniowych. Liczne krwotoczne zmiany- podskórne. Powietrze w lewym dole skroniowo- żuchwowym. Zmiany krwotoczne w zatokach szczękowych, komórkach sitowych oraz czołowej prawej.

Inne obrażenia: złamanie trzonu Th 12 bez okluzji kanału kręgowego; stłuczenie płuc; odma lewej jamy opłucnowej; płyn w jamach opłucnowych; mnogie złamania żeber po stronie lewej (I- VII), złamanie VI żebra prawego; złamanie wieloodłamowe obojczyka lewego.


Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 1218

preloader

Komentarze 19

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

894 364 zrzutki

i zebrali

838 157 905 zł

A ty na co dziś zbierasz?