Na leczenie panleukopenii Draki, Delirki i Malcolma[*]
Na leczenie panleukopenii Draki, Delirki i Malcolma[*]
Opis zrzutki
EDIT3
19.12 kolejny raz staje nam serce. Test Draki na Panleukopenie wyszedł dodatni :( oznacza to kolejną walkę, na domiar złego w badaniach wyszły lamblie. To niestety znak że jelita już oberwały, a teraz jeszcze pp da im popalić. Mamy cały arsenał leków by działać, ale po przeliczeniu starczą one na około 5 dni :(
Kochani, póki co fv za leczenie w szpitaliku i badania opiewa na 1500zl, a koszt zamówionych leków to ponad 500zl, a już wiadomo że trzeba będzie domówić kolejne partie, jutro też Draka wraca do szpitalika.
W związku z czym zwiększam kwotę na zbiórce bo kasa płynie strumieniem.
Malcolm przegrał walkę, ale Draka i Delirka muszą wygrać. Nie wyobrażam sobie innej opcji.
W zdjęciach wrzucam nowe foty, leków i stanu kociąt.
EDIT2
Niestety Malcolm w nocy o 3.50 przegrał walkę z chorobą, odszedł w miłości w ramionach Oli. Jest nam bardzo przykro, chce się płakać i przepełnia nas złość bo przecież nie musiał tak zaczynać życia, wystarczyło wykastrować tą wiejską kotkę. Walczymy o Drakę i Delirkę, póki co leczenie działa, ale droga do oddechu jeszcze daleka.
EDIT!
Dzięki Wam pierwsza dawka leków zamówiona! Idzie w specjalnej przesyłce lodówkowej (fota), jutro rano powinna być!!! <3
Oby kociaki walczyły tak jak WY!
Trzy kociaki, sprowadzone na świat przez ludzką głupotę, później przerzucone przez płot na pożarcie psu dalej nie są oszczędzane przez los.
Draka i Malcolm - kocięta ze wsi, uratowane przez sąsiadkę trafiły do mnie, a później do Kocińca do Oli aby zacząć nowe życie, po wyleczeniu, szczepieniach i innych niezbędnych zabiegach miały szukać nowych domów, takich już na zawsze.
Delirka - imię nie jest przypadkiem, bo malutka cierpki na hipoplazję móżdżku - w skrócie, chodzi i się trzęsie. Taka będzie już do końca życia, jednak nie przeszkadza jej to w normalnym życiu.
Tak zaczęły swoją przygodę z tym światem, a dzisiaj trafiły do lecznicy i padło straszne słowo, którego boją się wszyscy kociarze - PANLEUKOPENIA :(
Kochani zbiórka jest na zakup leków, które mogą uratować ich życia.
Walka jest nierówna, przeciwnik najgroźniejszy z możliwych. Jednak jest nadzieja, a kociaki są w najlepszych rękach z możliwych. Jedyne czego potrzeba to lekarstw.
Wiele razy mogłam na Was liczyć więc i tym razem myślę damy radę <3
Wierzę, że za kilka tygodni będziemy oglądać te radosne dzieciaki w swoich domach